Szukaj
Konto

Niemieckie media zachwycone siłowym przejęciem TVP przez Tuska: „Chapeau!”

Donald Tusk
Źródło: PAP/Piotr Nowak
„Chapeau! Nowy rząd premiera Donalda Tuska urzęduje od niespełna dwóch tygodni, a już zabiera się do pracy. Rozpoczęło się sprzątanie bałaganu pozostawionego przez narodowo-populistyczną partię rządzącą PiS po ośmiu latach sprawowania władzy” – pisze z wielkim entuzjazmem red. Barbara Oertel na łamach niemieckiego dziennika „TAZ”.

Urodzona w 1964 r. Barbara Oertel od 1995 r. jest redaktorem "TAZ na Europę Wschodnią", a od 2011 r. jednym z dwóch szefów redakcji zagranicznej medium. Studiowała slawistykę i nauki polityczne w Hamburgu, Paryżu i St. Petersburgu oraz media i komunikację międzykulturową we Frankfurcie nad Odrą i Sofii. Pisze dla czasopisma "Amnesty International".

Niemiecki dziennik o Jarosławie Kaczyńskim: "Czy ten człowiek jest jeszcze przy zdrowych zmysłach?"

Na początku publikacji autorka przedstawia tło sprawy, informując, że nowy minister kultury Bartłomiej Sienkiewicz zwolnił dotychczasowe kierownictwo mediów publicznych. Słowem nie wspomniano o tym, że zdaniem licznych komentatorów i ekspertów odbyło się to z rażącym naruszeniem prawa. "TAZ" pisze natomiast, że "PiS zdegradował media publiczne do roli swojego rzecznika", a "partyjna propaganda, którą karmiono Polaków w niekończącej się pętli, nie miała już nic wspólnego z dziennikarstwem".

Kiedy teraz lider PiS Jarosław Kaczyński opisuje to działanie jako zamach stanu i atak na demokrację i wolność prasy, nasuwa się pytanie, czy ten człowiek jest jeszcze przy zdrowych zmysłach

- głosi publikacja.

Czytaj również: Tusk rozpętał międzynarodowy skandal. Amerykański ekspert: Bardzo zły dzień dla wolności w Polsce

"Powrót do rządów prawa"

W dalszej części tekstu "TAZ" informuje, że - to nie żart - "Tusk i jego koledzy z kampanii zajmują się również powrotem do rządów prawa".

Część reformy sądownictwa - od lat będącej przedmiotem nieprzyjemnych sporów między Warszawą a UE - została w czwartek uznana przez parlament za niezgodną z konstytucją. Nielegalnie powołani członkowie Krajowej Rady Sądownictwa będą prawdopodobnie zmuszeni do poszukiwania nowego pola działalności. To samo dotyczy członków izby polskiego Sądu Najwyższego, który zgodnie z wyrokiem ETS nie jest niezależnym sądem

- czytamy. Autorka przekonuje, że "działania rządu pokazują, że poważnie traktuje on swoje obietnice wyborcze i umowę koalicyjną". Wskazano również prezydenta Andrzeja Dudę jako osobę, która będzie "stawiać przeszkody" nowej większości.

Ciekawie będzie zobaczyć, czy i jakie przeszkody postawi prezydent Andrzej Duda, wywodzący się z PiS, na drodze nowej większości rządowej, wykorzystując swoje prawo weta

- głosi "TAZ". Na zakończenie poinformowano, że "PiS przedstawia się jako ofiara".

Jeśli ta strategia okaże się skuteczna wśród jego zwolenników, rozłam w społeczeństwie pogłębi się. Zapobieganie temu musi być również celem nowego rządu. Możemy oczekiwać rozwiązania tego zadania

- podsumowano.

Czytaj także: Likwidacja CBA. Siemoniak: "Rozpoczęliśmy prace"

Burza po zmianach w TVP

Sejm podjął we wtorek wieczorem uchwałę w sprawie "przywrócenia ładu prawnego oraz bezstronności i rzetelności mediów publicznych oraz Polskiej Agencji Prasowej".

Resort kultury poinformował w środowym komunikacie, że szef MKiDN Bartłomiej Sienkiewicz, powołując się na Kodeks spółek handlowych, odwołał 19 grudnia br. dotychczasowych prezesów Zarządów Telewizji Polskiej, Polskiego Radia i Polskiej Agencji Prasowej i Rady Nadzorcze. Minister powołał nowe rady nadzorcze spółek, które powołały nowe zarządy spółek.

Decyzja ta wywołała prawdziwą burzę. Zdaniem polityków Prawa i Sprawiedliwości, a także licznych komentatorów i ekspertów, działania nowego rządu, który tym sposobem przejął Telewizję Publiczną, są bezprawne.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 22.12.2023 13:39
Źródło: taz.de