Szukaj
Konto

Sprawa Kamińskiego i Wąsika. Andrzej Duda: Wszczynam postępowanie ułaskawieniowe

11.01.2024 15:06
Sprawa Kamińskiego i Wąsika. Andrzej Duda: Wszczynam postępowanie ułaskawieniowe
Źródło: Tysol.pl
Komentarzy: 0
W czwartek po południu Prezydent RP Andrzej Duda wygłosił oświadczenie w którym ogłosił, że w sprawie zatrzymanych posłów Prawa i Sprawiedliwości – Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika – zdecydował się wszcząć postępowanie ułaskawieniowe w trybie prezydenckim.

"Panowie Wąsik i Kamiński są więźniami politycznymi"

Panowie posłowie Kamiński i Wąsik zostali osadzeni w więzieniu. Nie mam co do tego żadnych wątpliwości, że są więźniami politycznymi, za ściganie korupcji także na szczytach władzy. To nie podoba się wielu osobom, którzy pełnią dzisiaj szczególnie eksponowane funkcje w polskiej polityce.

- rozpoczął swoje przemówienie Andrzej Duda. Zwrócił uwagę na "niezwykłą, oszałamiającą prędkość działania sądów i brutalność w działaniach organów" w tej sprawie.

Ta sytuacja jest dla mnie trudna, od strony prawnej, jak i osobistej, bo obaj panowie, a w szczególności poseł Kamiński, śmiało mogę powiedzieć, że jest moim przyjacielem. To człowiek krystalicznie uczciwy. Dzisiaj obaj znajdują się w dramatycznej sytuacji. Nie muszę nikomu wyjaśniać, jakie to budzi odczucia

- wskazał prezydent i dodał, że żony Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika - obecne na konferencji prasowej Barbara Kamińska i Romualda Wąsik - przyszły prosić, by doprowadził do ich uwolnienia, tym bardziej, że obaj ich mężowie podejmują strajk głodowy.

Czytaj również: Poseł Maciej Wąsik rozdzielony z posłem Mariuszem Kamińskim. Nowe informacje

Andrzej Duda: Wszczynam postępowanie ułaskawieniowe

W 2015 roku ułaskawiłem ich. Stało się to w sposób podręcznikowy, tzw. ułaskawienie abolicyjne. Mimo, że Sąd Okręgowy, który podejmował w tej pierwszej decyzji uznał tę prerogatywę, to w Sądzie Najwyższym grupa zaangażowanych politycznie sędziów zaczęła podważać kompetencje prezydenckie. Skutki są jasne i wszystkim znane

- powiedział wzburzony Andrzej Duda. Podkreślił, że "akt łaski został wydany zgodnie z konstytucją i obowiązującymi standardami" i dlatego jest skuteczny, a w jego ocenie "panowie są dalej posłami, zgodnie z polskim prawem".

Nie mniej dzisiaj są w więzieniu i każdy dzień przebywania tam zagraża ich zdrowiu. Dlatego na prośbę pań zdecydowałem się, że wszczynam postępowanie ułaskawieniowe. To procedura podjęta w trybie prezydenckim; pierwsze kroki kieruje do Prokuratora Generalnego. Wnioskuję, aby Panowie w trybie natychmiastowym zostali zwolnieni z więzienia, na czas postępowania ułaskawieniowego. Wierzę, że uspokoi to także niepokoje, które są w naszym państwie.

- powiedział Andrzej Duda.

Czytaj także: Barbara Kamińska do Donalda Tuska: Może wsadziłeś mojego męża za kraty, ale nigdy nie pozbawisz go wolności

Aresztowanie posłów w Pałacu Prezydenckim

We wtorek wieczorem w Pałacu Prezydenckim policja zatrzymała posłów Prawa i Sprawiedliwości - Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika. Sprawa budzi ogromne emocje w opinii publicznej, a media społecznościowe rozgorzały od fali komentarzy.

Posłowie Kamiński i Wąsik, choć pod koniec grudnia 2023 roku skazani prawomocnym wyrokiem sądu na karę 2 lat pozbawienia wolności, zostali w 2015 roku ułaskawieni przez prezydenta RP Andrzeja Dudę. - Moje stanowisko jest jednoznaczne: prerogatywa prezydencka została skutecznie wykonana w 2015 roku, panowie zostali ułaskawieni. To zamknęło sprawę w sposób definitywny - powiedział w oświadczeniu wydanym 8 stycznia Andrzej Duda.

Grażyna Ignaczak-Bandych, szef Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, zdradziła szokujące kulisy zatrzymania polityków.

Żadnych dokumentów nie przedstawiono, po prostu wtargnięto do Kancelarii i aresztowano gości prezydenta, gości głowy państwa. Pan prezydent w tym czasie miał spotkanie z białoruską opozycją, z więźniami politycznymi, i to też jest chyba bardzo istotne. Mogę jeszcze powiedzieć jedną rzecz: kiedy pan prezydent został poinformowany, co dzieje się w Pałacu, chciał natychmiast wracać, ale wyjazd z Belwederu został zastawiony autobusem komunikacji miejskiej

- powiedziała prezydencka minister. Zaznaczyła, że "musimy wszyscy zdać sobie sprawę z tego, że zostały uruchomione mechanizmy niebezpieczne dla państwa".

To złamanie wszelkich zasad i norm. Nie będzie na to zgody Prezydenta RP

- podkreśliła.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 11.01.2024 15:06
Źródło: x.com