Waldemar Krysiak: Niemiecki faszomat - jeśli "wierzysz" w istnienie dwóch płci - jesteś naziolem

Niemiecki magazyn Der Stern opublikował “faszomat” - listę poglądów, które reprezentują rzekomo nowi faszyści. Publikacja podkreśla: jeżeli wyznaje się chociaż trzy z wymienionych przekonań, to jest się naziolem. Wśród nazistowskich poglądów znajduje się spostrzeżenie, że płeć jest wrodzona, a patriotyzm dobry.
Szaleniec. Ilustracja poglądowa
Szaleniec. Ilustracja poglądowa / Pixabay.com

"Naziści nie noszą już tak często bomberek i wojskowych butów – przynajmniej nie tak często. Dzisiejsi naziści noszą tweed i krawaty w jamniki*, udając wykształconych i kulturalnych. Już nie fantazjują w zagrzybionych piwnicach o deportacjach, ale obradują w okazałych willach z różnymi przedsiębiorcami na temat "remigracji". Chodzi im jednak o to samo. Ale to nie zawsze rzuca się w oczy od razu. Jak więc możemy dzisiaj rozpoznać prawdziwych nazistów?”

- takimi słowami niemiecki magazyn Der Stern otwiera jeden ze swoich najbardziej szokujących tekstów ostatnich czasów: „Faszomat: tak rozpoznasz nazistę!”.

 

"Nationalsozialismus" 

Moda na nazywanie wszystkich niewygodnych, nielewicowych, niepostępowych nazistami trwa za Odrą w najlepsze, żadna jednak chyba publikacja głównego nurtu nie posunęła się tak daleko. Der Stern natomiast mówi to wprost: jeżeli reprezentujesz jakiekolwiek centrowe lub konserwatywne poglądy, to jesteś w tej samej grupie ideowej, co Hitler i jego zwolennicy. Razem z tobą nazistowska jest też biologia, niechęć do masowej migracji i jakikolwiek patriotyzm – Der Stern bowiem przeciętne poglądy normalnych ludzi demonizuje jako pewne oznaki łączności duchowej z Nationalsozialismus.

Nie ma tu też się co za długo rozwodzić – lange Rede, kurzer Sinn! Wybrałem dla Was najlepsze punkty z tzn. faszomatu, który pozwoli i Wam rozpoznać, czy blisko wam do austriackiego akwarelisty ze śmiesznymi wąsami. Przynajmniej według tego, co Der Stern uważa za jego ideologię. I pamiętajcie! Wystarczy zgodzić się z trzema punktami, żeby zostać naziolem!

 

Patriotyzm jako nazizm

Wśród przekonań rzekomo faszystowskich i nazistowskich (niemiecki magazyn nie rozróżnia między tymi systemami) można w Der Stern znaleźć wszystko. Zaraz po rzeczywiście typowym dla narodowych socjalistów wartościowaniu ras, znajdziemy np. taki pogląd:

„Społeczeństwo to nie struktura ciągle na nowo negocjowanych form współżycia, lecz organicznie ukształtowane ciało, w którym każda część pełni swoją szczególną funkcję. I ta funkcja nie podlega negocjacji.”

Jeżeli więc ktoś uważa, że istnieją w społeczeństwie role – np. matki i ojca – których nie da się permanentnie zmienić, albo że dany naród może mieć swojego niezmiennego ducha, to już jest nazistą. Magazyn potwierdza, że takie poglądy są złe, powtarzając się po części w następnym punkcie:

„W każdym narodzie wyraża się specyficzny duch terytorium, rasy i historii.”

Nie można więc uważać, że narody i grupy etniczne różnią się między sobą. Każdy jest w sumie każdym i nikim jednocześnie, żadna natomiast nacja nie może mieć czegoś dla siebie stałego i wyjątkowego. Jeżeli uważasz inaczej, jesteś faszystą!

W artykule manifestuje się jednak obsesja antynarodowa: następny punkt pyta bowiem, czy czytelnik zgadza się z twierdzeniem, iż...

„Kultura nigdy nie jest tylko swobodną grą form, lecz zawsze charakterystycznym wyrazem konkretnej społeczności i szczególnej etnii.”

… bo, jeżeli się zgadza, to tak, jest nazistą. I nazistą jest także, gdy nie wierzy w multi kulti, co faszomat zaznacza w punkcie następnym. Nazizm to również przekonanie, że kultury nie powinny się w nieskończoność mieszać, bo inaczej rozmywają się w sobie, tracąc swój pierwotny charakter.

Tylko... Czym jest własna kultura, jeżeli nie wynikiem odrębności od sąsiadów? Tego Der Stern nie może wyjaśnić już inaczej, jak sugerowaniem, że kultura nigdy nie ma jednej twarzy, jest za to kolorową grupą najróżniejszych jednostek, których żadne spójne tradycje czy zachowania łączyć nie mogą. Istnieje tylko indywiduum i indywiduów milion, ale żadne społeczeństwo! Istnieje tylko archipelag samotnych wysp.

 

Faszystowska biologia

Obrywa się jednak nie tylko patriotyzmowi – Der Stern tłumaczy, że nazistę rozpoznasz też po jego zamiłowaniu do biologii pozbawionej ideologii gender. W następnych punktach czytamy więc w niemieckim artykule:

„Płeć człowieka jest dana z natury i nigdy nie może być wynikiem samostanowienia.”

Innymi słowy: jeżeli nie wierzysz, że można sobie wybrać płeć, to jesteś nazistą! Cóż bardziej pewnego?! Ci, którzy nie wierzą w niebinarne julki, trójpłciowych aktywistów, i ci, którzy nie akceptują zmiennej z dnia na dzień, z minuty na minutę „tożsamości”, są w tej samej kategorii, co gazujący Żydów Nationalsozialisten.

To, oczywiście, prawda, że oryginalni naziści nie byli fanami transseksualizmu, jednak rozpoznanie, że istnieją tylko dwie płcie, nie jest dla nazizmu unikalne. Albo – idąc logiką Der Stern – czy nazistą jest też ten, kto umie zliczyć dwa plus dwa? Ostatecznie, Hitler pewnie też do czterech umiał dodawać! Autor „Mein Kampf” oddychał też powietrzem, warto by więc może uważać na wciąganie tlenu?

Zaraz po demonizowaniu biologicznych faktów publikacja przechodzi do wychwalania globalizmu. Magazyn zaznacza bowiem, że krytyka międzynarodowych elit na najwyższych szczeblach polityki musi się z nazizmem łączyć:

„W nowoczesnych demokracjach panują zdegenerowane elity, które nie mają nic innego na myśli, jak rozmywanie pierwotnej kultury i składu społeczeństwa, pracując nad upadkiem naprawdę wspaniałych narodów.”

- to również faszystowski pogląd, czytamy w artykule. Dalej dowiadujemy się, że nie wolno wątpić w „liberalne zachodnie rządy”. Jeżeli bowiem ktoś myśli, że te „są marionetkami ukrytych sił”, to pewnie taki ktoś ma w swoim garażu małą komorę gazową, a w piwnicy składuje Cyklon B.

 

Święta Migracja

Po równaniu patriotyzmu z nazizmem i promocji ideologii gender Der Stern przechodzi do uwielbienia migracji: kto się jej sprzeciwia, ten faszystą się nazywa!

„Polityka imigracyjna to uporządkowane odgórnie rozwodnienie rdzennej ludności, które w dłuższej perspektywie oznacza nic innego jak śmierć narodu.”

- pisze magazyn, uznając krytykę obrony własnej nacji za równą z hitleryzmem. Oprócz migracji spod krytyki wyjęta jest także nowoczesna demokracja i mnogość sił partyjnych. Zupełnie, jakby światem rządziła fałszywa dychotomia: albo kochasz chaos w parlamencie i jego impotencję, albo napadasz z rana na Westerplatte. Der Stern wymienia bowiem krytykę częstej bezproduktywności współczesnych sejmów jako znak rozpoznawczy faszola:

„System wielopartyjny nie jest w stanie skutecznie rozwiązywać problemów. Należy go przezwyciężyć i zastąpić silnymi instytucjami państwowymi.”

Faszomat zamyka się natomiast zaskakująco antyaborcyjnym stwierdzeniem, że to naziści gardzą niektórymi ludźmi, których życie ma być rzekomo niewarte życia – ma być lebensunwert.

„Nie każde życie jest warte ochrony. Spójrzcie tylko na tych słabych! Do czego mają się przydać?”

- taki pogląd ma być i nazistowski, i faszystowski. I tu Der Stern ma, oczywiście, rację! To naziści promowali aborcję tych „gorszych”, określając szczególnie niepełnosprawnych jako pasożyty, na które to wydaje pieniądze czysty rasowo das Volk. Nie można mieć jednak pewności, że proliferska postawa magazynu jest zamierzona. Ja stawiam, że im tutaj chodziło o nielegalną imigrację, bo skoro ktoś uważa wszystkich ludzi za ludzi, to musi otwierać wszystkim drzwi własnego domu, prawda?

 

Totalna odklejka

Der Stern wzbudził swoim faszomatem niemałe oburzenie w Niemczech. Trudno jest powiedzieć, czy publikacja była zupełnie świadomą przynętą na rozzłoszczone kliknięcia i spore zasięgi w sieci, czy też manifestacją kompletnego rozwodu z rzeczywistością. Ja stawiam na to drugie.

Okno Overtona zostało bowiem tak przesunięte w kierunku fałszywego postępu, że poglądy całkiem normalne są dzisiaj uważane za nazizm. Mówienie faktów jest w progresywnym świecie faszyzmem. Nic nie rani progresywnych uczuć tak, jak proste fakty.

Jaka jest jednak cena zrównywania każdego z Hitlerem? Hitler powszechnieje. Jeżeli każdy, kto nie wierzy w zmyślone płcie, masową migrację i międzynarodowe elity, jest jak najgorszy koszmar dwudziestowiecznej Europy, to koszmar ten był tylko zwykłym snem. On nie był w takim razie ani wyjątkowo tragiczny, ani nawet straszny.

*to prawdopodobnie aluzja do Alexandra Gaulanda z AfD, który taki krawat nosił


 

POLECANE
Tȟašúŋke Witkó: Tępe nożyce niemiecko–rosyjskie tylko u nas
Tȟašúŋke Witkó: Tępe nożyce niemiecko–rosyjskie

W tych trudny, pełnych zawirowań czasach mam dla Państwa dwie wspaniałe wiadomości. Otóż, pierwsza jest taka, że Niemcy nie są w stanie skompletować oddziału złożonego z, raptem, 5 tys. gemajnów, aby wysłać na Litwę obiecaną brygadę pancerną, mającą bronić sojuszników przed rosyjską agresją, gdyż nikt z Teutonów nie garnie się do służby poza granicami państwa. Druga – jeszcze lepsza – głosi, że pogrobowcy Kraju Rad w ostatnim czasie stracili na froncie ukraińskim więcej sołdatów, niż byli w stanie wcielić

Sąd Najwyższy ogranicza cła. Trump zapowiada nowe taryfy Wiadomości
Sąd Najwyższy ogranicza cła. Trump zapowiada nowe taryfy

Prezydent USA Donald Trump oskarżył w piątek Sąd Najwyższy o uleganie obcym wpływom oraz zapowiedział wprowadzenie nowych tymczasowych 10-procentowych ceł na towary z całego świata. To reakcja prezydenta na unieważnienie przez Sąd większości nałożonych przez niego ceł.

Tusk ma powody do niepokoju. Nowe wyniki sondażu CBOS Wiadomości
Tusk ma powody do niepokoju. Nowe wyniki sondażu CBOS

W lutym br. 34 proc. ankietowanych popiera rząd, 41 proc. jest mu przeciwnych, a 22 proc. wyraziło obojętność – wynika z najnowszego sondażu CBOS. Sondażownia odnotowała minimalny spadek ocen premiera - 35 proc. badanych wyraża zadowolenie z faktu, że funkcję szefa rządu sprawuje Donald Tusk.

GIS ostrzega przed skażonym produktem spożywczym Wiadomości
GIS ostrzega przed skażonym produktem spożywczym

Główny Inspektorat Sanitarny wydał w piątek ostrzeżenie dotyczące wykrycia bakterii Salmonella spp. na powierzchni skorupek jaj. Spożycie produktu zanieczyszczonego pałeczkami Salmonella, zwłaszcza bez odpowiedniej obróbki termicznej, wiąże się z ryzykiem zatrucia pokarmowego.

CDU ponownie stawia na Merza. Jednogłośny wybór w Stuttgarcie Wiadomości
CDU ponownie stawia na Merza. Jednogłośny wybór w Stuttgarcie

Zgodnie z oczekiwaniami kanclerz Niemiec Friedrich Merz został w piątek ponownie wybrany na stanowisko przewodniczącego CDU na zjeździe partyjnym tego chadeckiego ugrupowania w Stuttgarcie.

Tragedia na Majorce. Nie żyje 47-letni Polak Wiadomości
Tragedia na Majorce. Nie żyje 47-letni Polak

Policyjna interwencja w Palmie na Majorce zakończyła się śmiercią 47-letniego Polaka. Mężczyzna zmarł po użyciu paralizatora przez funkcjonariuszy. Do zdarzenia doszło nad ranem 19 lutego w dzielnicy Coll d’en Rabassa. Okoliczności tragedii wyjaśnia wydział zabójstw.

Zacharowa reaguje na decyzję Polski: Konsekwencje nie będą długo czekać” pilne
Zacharowa reaguje na decyzję Polski: "Konsekwencje nie będą długo czekać”

Wycofanie się Polski z konwencji ottawskiej wywołało natychmiastową reakcję Moskwy. Rosyjskie MSZ ostrzega przed „efektem domina” i dalszą eskalacją napięć w Europie.

Komunikat dla mieszkańców Gdańska Wiadomości
Komunikat dla mieszkańców Gdańska

Rozpoczyna się warta 114,6 mln zł modernizacja nabrzeży w Port Gdańsk, którą zrealizuje spółka PORR - podało w piątek biuro prasowe portu. Inwestycja ma zwiększyć możliwości przeładunkowe i usprawnić logistykę portu.

Groźne żeglarze portugalskie pojawiły się u wybrzeży Teneryfy. Służby alarmują Wiadomości
Groźne żeglarze portugalskie pojawiły się u wybrzeży Teneryfy. Służby alarmują

Niebezpieczne organizmy pojawiły się u wybrzeży jednej z najpopularniejszych wysp wakacyjnych w Europie. Władze Teneryfy zamknęły kąpieliska po tym, jak turysta po kontakcie z aretuzą zwaną żeglarzem portugalskim trafił do szpitala.

Harry próbował pogodzić się z Williamem? Pałac Buckingham przerywa milczenie Wiadomości
Harry próbował pogodzić się z Williamem? Pałac Buckingham przerywa milczenie

Relacje między księciem Harrym a księciem Williamem od lat pozostają napięte. Teraz ponownie pojawiły się sprzeczne doniesienia dotyczące rzekomej próby pojednania między braćmi.

REKLAMA

Waldemar Krysiak: Niemiecki faszomat - jeśli "wierzysz" w istnienie dwóch płci - jesteś naziolem

Niemiecki magazyn Der Stern opublikował “faszomat” - listę poglądów, które reprezentują rzekomo nowi faszyści. Publikacja podkreśla: jeżeli wyznaje się chociaż trzy z wymienionych przekonań, to jest się naziolem. Wśród nazistowskich poglądów znajduje się spostrzeżenie, że płeć jest wrodzona, a patriotyzm dobry.
Szaleniec. Ilustracja poglądowa
Szaleniec. Ilustracja poglądowa / Pixabay.com

"Naziści nie noszą już tak często bomberek i wojskowych butów – przynajmniej nie tak często. Dzisiejsi naziści noszą tweed i krawaty w jamniki*, udając wykształconych i kulturalnych. Już nie fantazjują w zagrzybionych piwnicach o deportacjach, ale obradują w okazałych willach z różnymi przedsiębiorcami na temat "remigracji". Chodzi im jednak o to samo. Ale to nie zawsze rzuca się w oczy od razu. Jak więc możemy dzisiaj rozpoznać prawdziwych nazistów?”

- takimi słowami niemiecki magazyn Der Stern otwiera jeden ze swoich najbardziej szokujących tekstów ostatnich czasów: „Faszomat: tak rozpoznasz nazistę!”.

 

"Nationalsozialismus" 

Moda na nazywanie wszystkich niewygodnych, nielewicowych, niepostępowych nazistami trwa za Odrą w najlepsze, żadna jednak chyba publikacja głównego nurtu nie posunęła się tak daleko. Der Stern natomiast mówi to wprost: jeżeli reprezentujesz jakiekolwiek centrowe lub konserwatywne poglądy, to jesteś w tej samej grupie ideowej, co Hitler i jego zwolennicy. Razem z tobą nazistowska jest też biologia, niechęć do masowej migracji i jakikolwiek patriotyzm – Der Stern bowiem przeciętne poglądy normalnych ludzi demonizuje jako pewne oznaki łączności duchowej z Nationalsozialismus.

Nie ma tu też się co za długo rozwodzić – lange Rede, kurzer Sinn! Wybrałem dla Was najlepsze punkty z tzn. faszomatu, który pozwoli i Wam rozpoznać, czy blisko wam do austriackiego akwarelisty ze śmiesznymi wąsami. Przynajmniej według tego, co Der Stern uważa za jego ideologię. I pamiętajcie! Wystarczy zgodzić się z trzema punktami, żeby zostać naziolem!

 

Patriotyzm jako nazizm

Wśród przekonań rzekomo faszystowskich i nazistowskich (niemiecki magazyn nie rozróżnia między tymi systemami) można w Der Stern znaleźć wszystko. Zaraz po rzeczywiście typowym dla narodowych socjalistów wartościowaniu ras, znajdziemy np. taki pogląd:

„Społeczeństwo to nie struktura ciągle na nowo negocjowanych form współżycia, lecz organicznie ukształtowane ciało, w którym każda część pełni swoją szczególną funkcję. I ta funkcja nie podlega negocjacji.”

Jeżeli więc ktoś uważa, że istnieją w społeczeństwie role – np. matki i ojca – których nie da się permanentnie zmienić, albo że dany naród może mieć swojego niezmiennego ducha, to już jest nazistą. Magazyn potwierdza, że takie poglądy są złe, powtarzając się po części w następnym punkcie:

„W każdym narodzie wyraża się specyficzny duch terytorium, rasy i historii.”

Nie można więc uważać, że narody i grupy etniczne różnią się między sobą. Każdy jest w sumie każdym i nikim jednocześnie, żadna natomiast nacja nie może mieć czegoś dla siebie stałego i wyjątkowego. Jeżeli uważasz inaczej, jesteś faszystą!

W artykule manifestuje się jednak obsesja antynarodowa: następny punkt pyta bowiem, czy czytelnik zgadza się z twierdzeniem, iż...

„Kultura nigdy nie jest tylko swobodną grą form, lecz zawsze charakterystycznym wyrazem konkretnej społeczności i szczególnej etnii.”

… bo, jeżeli się zgadza, to tak, jest nazistą. I nazistą jest także, gdy nie wierzy w multi kulti, co faszomat zaznacza w punkcie następnym. Nazizm to również przekonanie, że kultury nie powinny się w nieskończoność mieszać, bo inaczej rozmywają się w sobie, tracąc swój pierwotny charakter.

Tylko... Czym jest własna kultura, jeżeli nie wynikiem odrębności od sąsiadów? Tego Der Stern nie może wyjaśnić już inaczej, jak sugerowaniem, że kultura nigdy nie ma jednej twarzy, jest za to kolorową grupą najróżniejszych jednostek, których żadne spójne tradycje czy zachowania łączyć nie mogą. Istnieje tylko indywiduum i indywiduów milion, ale żadne społeczeństwo! Istnieje tylko archipelag samotnych wysp.

 

Faszystowska biologia

Obrywa się jednak nie tylko patriotyzmowi – Der Stern tłumaczy, że nazistę rozpoznasz też po jego zamiłowaniu do biologii pozbawionej ideologii gender. W następnych punktach czytamy więc w niemieckim artykule:

„Płeć człowieka jest dana z natury i nigdy nie może być wynikiem samostanowienia.”

Innymi słowy: jeżeli nie wierzysz, że można sobie wybrać płeć, to jesteś nazistą! Cóż bardziej pewnego?! Ci, którzy nie wierzą w niebinarne julki, trójpłciowych aktywistów, i ci, którzy nie akceptują zmiennej z dnia na dzień, z minuty na minutę „tożsamości”, są w tej samej kategorii, co gazujący Żydów Nationalsozialisten.

To, oczywiście, prawda, że oryginalni naziści nie byli fanami transseksualizmu, jednak rozpoznanie, że istnieją tylko dwie płcie, nie jest dla nazizmu unikalne. Albo – idąc logiką Der Stern – czy nazistą jest też ten, kto umie zliczyć dwa plus dwa? Ostatecznie, Hitler pewnie też do czterech umiał dodawać! Autor „Mein Kampf” oddychał też powietrzem, warto by więc może uważać na wciąganie tlenu?

Zaraz po demonizowaniu biologicznych faktów publikacja przechodzi do wychwalania globalizmu. Magazyn zaznacza bowiem, że krytyka międzynarodowych elit na najwyższych szczeblach polityki musi się z nazizmem łączyć:

„W nowoczesnych demokracjach panują zdegenerowane elity, które nie mają nic innego na myśli, jak rozmywanie pierwotnej kultury i składu społeczeństwa, pracując nad upadkiem naprawdę wspaniałych narodów.”

- to również faszystowski pogląd, czytamy w artykule. Dalej dowiadujemy się, że nie wolno wątpić w „liberalne zachodnie rządy”. Jeżeli bowiem ktoś myśli, że te „są marionetkami ukrytych sił”, to pewnie taki ktoś ma w swoim garażu małą komorę gazową, a w piwnicy składuje Cyklon B.

 

Święta Migracja

Po równaniu patriotyzmu z nazizmem i promocji ideologii gender Der Stern przechodzi do uwielbienia migracji: kto się jej sprzeciwia, ten faszystą się nazywa!

„Polityka imigracyjna to uporządkowane odgórnie rozwodnienie rdzennej ludności, które w dłuższej perspektywie oznacza nic innego jak śmierć narodu.”

- pisze magazyn, uznając krytykę obrony własnej nacji za równą z hitleryzmem. Oprócz migracji spod krytyki wyjęta jest także nowoczesna demokracja i mnogość sił partyjnych. Zupełnie, jakby światem rządziła fałszywa dychotomia: albo kochasz chaos w parlamencie i jego impotencję, albo napadasz z rana na Westerplatte. Der Stern wymienia bowiem krytykę częstej bezproduktywności współczesnych sejmów jako znak rozpoznawczy faszola:

„System wielopartyjny nie jest w stanie skutecznie rozwiązywać problemów. Należy go przezwyciężyć i zastąpić silnymi instytucjami państwowymi.”

Faszomat zamyka się natomiast zaskakująco antyaborcyjnym stwierdzeniem, że to naziści gardzą niektórymi ludźmi, których życie ma być rzekomo niewarte życia – ma być lebensunwert.

„Nie każde życie jest warte ochrony. Spójrzcie tylko na tych słabych! Do czego mają się przydać?”

- taki pogląd ma być i nazistowski, i faszystowski. I tu Der Stern ma, oczywiście, rację! To naziści promowali aborcję tych „gorszych”, określając szczególnie niepełnosprawnych jako pasożyty, na które to wydaje pieniądze czysty rasowo das Volk. Nie można mieć jednak pewności, że proliferska postawa magazynu jest zamierzona. Ja stawiam, że im tutaj chodziło o nielegalną imigrację, bo skoro ktoś uważa wszystkich ludzi za ludzi, to musi otwierać wszystkim drzwi własnego domu, prawda?

 

Totalna odklejka

Der Stern wzbudził swoim faszomatem niemałe oburzenie w Niemczech. Trudno jest powiedzieć, czy publikacja była zupełnie świadomą przynętą na rozzłoszczone kliknięcia i spore zasięgi w sieci, czy też manifestacją kompletnego rozwodu z rzeczywistością. Ja stawiam na to drugie.

Okno Overtona zostało bowiem tak przesunięte w kierunku fałszywego postępu, że poglądy całkiem normalne są dzisiaj uważane za nazizm. Mówienie faktów jest w progresywnym świecie faszyzmem. Nic nie rani progresywnych uczuć tak, jak proste fakty.

Jaka jest jednak cena zrównywania każdego z Hitlerem? Hitler powszechnieje. Jeżeli każdy, kto nie wierzy w zmyślone płcie, masową migrację i międzynarodowe elity, jest jak najgorszy koszmar dwudziestowiecznej Europy, to koszmar ten był tylko zwykłym snem. On nie był w takim razie ani wyjątkowo tragiczny, ani nawet straszny.

*to prawdopodobnie aluzja do Alexandra Gaulanda z AfD, który taki krawat nosił



 

Polecane