Szukaj
Konto

Tak reżim Kremla wspiera katalońskich separatystów

30.01.2024 15:38
Protesty separatystów w Katalonii
Źródło: Kippelboy, CC BY-SA 3.0 <https://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0>, via Wikimedia Commons
Komentarzy: 0
Władze Rosji, popierające secesję Katalonii od Hiszpanii, zdeponowały w szwajcarskim banku czek dla katalońskich separatystów na kwotę 500 mld dolarów - wynika ze śledztwa prowadzonego przez hiszpańską żandarmerię (Guardia Civil).

Dochodzenie, które służy zbadaniu powiązań katalońskich separatystów z Kremlem, rozpoczęło się w 2021 roku pod kryptonimem "Voloh".

Czytaj także: Niemiecka organizacja BI Lebensraum Vorpommern zaskarżyła decyzję ws. portu kontenerowego w Świnoujściu

Szczegóły sprawy

Według ustaleń inspektorów, cytowanych we wtorek przez madrycki dziennik "El Debate", Rosja - poza planami dotyczącymi wysłania 10 tys. żołnierzy do Katalonii, po ogłoszeniu przez nią w 2017 roku niepodległości na podstawie nielegalnego referendum - miała też zapewniać separatystom wsparcie finansowe.

Czek, którego zdjęcie opublikował "El Debate" został zdeponowany przez Rosjan w banku Union Bank of Switzerland (UBS).

Ze śledztwa wynika, że w 2017 roku, przed organizacją separatystycznego plebiscytu w Katalonii, najbliżsi współpracownicy ówczesnego premiera tego regionu Carlesa Puigdemonta mieli otrzymać od wysłannika Rosji Nikołaja Sadownikowa gwarancje pomocy finansowej Kremla dla nowego państwa katalońskiego.

W ocenie "El Debate" wystawiony na astronomiczną kwotę czek był w rzeczywistości dokumentem bez pokrycia, ale ujawniał plany Kremla dotyczące utworzenia w republice katalońskiej raju podatkowego dla transakcji w kryptowalutach.

Czytaj także: Nielegalni migranci w Polsce. Zostali zatrzymani

Destabilizacja regionu

Zgodnie z ustaleniami w ramach śledztwa "Voloh" Kreml dążył do destabilizacji sytuacji w Katalonii po nielegalnym referendum niepodległościowym w tym regionie z 2017 roku. Kluczową osobą w relacjach obu stron miał być Josep Lluis Alay, szef biura w rządzie Puigdemonta. Alay zaprzecza, że kiedykolwiek kontaktował się z władzami Rosji.

Jednak według raportu europejskich służb wywiadowczych, cytowanego przez dziennik "New York Times", osoby z otoczenia Puigdemonta kontaktowały się w latach 2017-20 z agentami rosyjskimi, zaangażowanymi w próby destabilizacji państw UE. Działania te polegały m.in. na prowadzeniu przez Kreml szeregu akcji hybrydowych, obejmujących propagandę, dezinformację, finansowanie radykalnych ruchów politycznych, operacje hakerskie, a nawet zabójstwa.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 30.01.2024 15:38
Źródło: tysol.pl