Szukaj
Konto

Grzegorz J. Kałuża: Kult cargo w dorzeczu Wisły

30.09.2017 00:29
Grzegorz J. Kałuża: Kult cargo w dorzeczu Wisły
Źródło: screen YouTube
Komentarzy: 0
Podczas wojny na malutkich wyspach Pacyfiku alianci zbudowali wiele tymczasowych lotnisk dla zaopatrzenia frontu walki z Japonią. Część żywności i lekarstw rozdawano tubylcom, aby pomogli karczować dżunglę. Po wojnie tubylcy liczyli na dalsze dostawy - ale wojna się skończyła. Chcąc zwabić samoloty z dobrami zaczęli budować ich makiety. Tak powstał "kult cargo".
Podczas wojny na malutkich wyspach Pacyfiku alianci zbudowali wiele tymczasowych lotnisk dla zaopatrzenia frontu walki z Japonią. Część żywności i lekarstw rozdawano tubylcom, aby pomogli karczować dżunglę. Po wojnie tubylcy liczyli na dalsze dostawy - ale wojna się skończyła. Chcąc zwabić samoloty z dobrami zaczęli budować ich makiety. Tak powstał "kult cargo".

Sympatycy Platformy Obywatelskiej są właśnie wyznawcami takiego kultu. Wiedzą, że działacze tej partii byli umoczeni w wiele afer i mają lepkie ręce, ale są namaszczeni przez mityczną boginię Unię, więc nie wolno ich usuwać z urzędów. Boją się też, że rząd Beaty Szydło powiesi zbyt wiele biało - czerwonych flag, a zbyt mało tych niebieskich z gwiazdkami. Wtedy boginii Unia się obrazi i zabierze ich plemieniu dobrobyt. Supermarkety opustoszeją, a misjonarze zachodniej kultury i mody już nie przyjadą do ich wioski. Tubylcy utracą szansę na zaznanie smaku konserw białego człowieka, trzeba będzie znowu polować w dżungli i łowić ryby.

Spory z brukselskimi biurokratami, działającymi na zlecenie Niemiec i Francji, nie budzą mojego lęku - poza krajami Beneluxu, które uznały niemiecką dominację, tak postępuje cała reszta Europy - każdy wykłóca się o swoje. Martwi mnie jedynie ogrom pracy wychowawczej, jaki będzie trzeba podjąć, aby tych tubylców plemienia Platformy uczynić w przyszłości świadomymi obywatelami Rzeczpospolitej i wyplenić "kult cargo" w dorzeczu Wisły.
Komentarzy: 0
Data publikacji: 30.09.2017 00:29