Szukaj
Konto

Jak zginął Aleksiej Nawalny?

18.02.2024 15:20
Aleksiej Nawalny
Źródło: fot. EPA/SERGEI ILNITSKY Dostawca: PAP/EPA.
Komentarzy: 0
Rosyjski obrońca praw człowieka Oleg Orłow, współtwórca Stowarzyszenia Memoriał powiedział dziennikowi „Corriere della Sera”, że Aleksiej Nawalny był „długo" i "metodycznie" zabijany. „Starano się na wszelkie sposoby sprawić, by umarł”- dodał.

Współtwórca Memoriału, nagrodzonego pokojowym Noblem, oświadczył w niedzielnym wywiadzie dla włoskiej gazety: "To zabójstwo to przede wszystkim próba jego otrucia, potem absolutnie nielegalny areszt i również nielegalny wyrok skazujący i na koniec długie, przeciągane w czasie, metodyczne zabijanie, polegające na umieszczaniu w izolacji w lodowatych celach".

“Jeśli to wszystko się połączy, znajdzie się odpowiedź, jakiej się szuka: to na pewno było zabójstwo"

- dodał Orłow.

Czytaj także: Guy Verhofstadt mija się z prawdą? Jest odpowiednia adnotacja w mediach społecznościowych

Nie ma następcy

Wyraził opinię, że nie ma nikogo innego, kto po Nawalnym mógłby zostać liderem rosyjskiej opozycji.

"Obecnie nie widzę takiej postaci. To następny tragiczny fakt, nie tylko dla jego zwolenników, ale dla całej Rosji, dla jej przyszłości; dla Rosji i nie tylko. Nie widzę nikogo podobnego do niego"

- ocenił rosyjski działacz.

Podkreślił również: "Nawalny był nadal silny, bo był prawdziwym politykiem, który potrafił rozmawiać z ludźmi, pociągnąć ich za sobą. Dlatego go zabijano".

Czytaj także: Kosowo alarmuje: Serbia koncentruje ogromne siły przy granicy

Kontekst: wybory w Rosji

Orłow uważa, że śmierć opozycjonisty nie będzie miała wpływu na zbliżające się wybory prezydenckie w Rosji.

“O jakich wyborach mówimy? W Rosji nie ma żadnych wyborów. W Rosji odbywa się rytuał, który nie ma nic wspólnego z wyrażeniem woli przez lud. Wszystko wiadome jest z wyprzedzeniem, przewidziane i wykalkulowane. Wybory zostaną przedstawione jako wielkie zwycięstwo Putina"

- dodał współprzewodniczący Memoriału.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 18.02.2024 15:20
Źródło: tysol.pl