Marta Lempart uderza w Donalda Tuska: „Będzie za to odpowiedzialny”

Marta Lempart w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" została zapytana o to, co przyniosła zmiana władzy w Polsce po wyborach w październiku 2023 roku.
- Poczucie, że ludzie, którzy wtedy głosowali, zostali oszukani, jeśli chodzi o sprawę aborcji - stwierdziła bez ogródek liderka Strajku Kobiet.
CZYTAJ TAKŻE: Wypadek w Drawsku Pomorskim. Nie żyje żołnierz
"Kłamstwo Trzeciej Drogi"
Zdaniem Lempart "kampania Trzeciej Drogi na rzecz wprowadzenia zakazu aborcji w Polsce zaczęła się dwa dni po wyborach od publicznego szantażowania Donalda Tuska przez Władysława Kosiniaka-Kamysza i toczy się w najlepsze".
- Polska 2050 i PSL opowiadają się za zakazem aborcji w wersji z 1993 r. I to było wielkie wyborcze kłamstwo Trzeciej Drogi, że owszem, za zakazem są, ale są demokratami i uszanują społeczne żądanie w tej sprawie. Nabrało się na nie niestety mnóstwo osób - dodała.
CZYTAJ TAKŻE: Pożar w fabryce Tesli. Część Berlina bez prądu, słyszano wybuch
Tusk będzie za to odpowiadał
Marta Lempart twierdzi, że proponowany przez Polskę 2050 i PSL projekt ustawy w sprawie aborcji to "konkretny dokument legislacyjny wprowadzający stan prawny, w którym aborcja jest zakazana, w wersji sprzed 31 lat".
Brak stanowczej reakcji Donalda Tuska na antyaborcyjne szaleństwo Trzeciej Drogi powoduje, że ludzie też się poddają. I ja się temu bardzo dziwię, bo to ogromne ryzyko dla KO. Jeśli ktoś umrze jutro w szpitalu, to będzie za to odpowiadał Donald Tusk, jako premier i szef największej partii w rządzie. Już nie Jarosław Kaczyński. I nie Hołownia, on tylko korzysta z okazji
- stwierdziła liderka Strajku Kobiet.
CZYTAJ TAKŻE: Potężna awaria w polskim banku. Mają nie działać karty
Ceny paliw ostro w górę. Polacy domagają się reakcji rządu
"Garść faktów". Jest lista porodówek zamkniętych za rządów Tuska
Przydacz do Tuska: Usuń twitta, a najlepiej konto
Reforma szkolnictwa? Barbara Nowak: „Depolonizacja, deprawacja i debilizacja społeczeństwa polskiego”

"Rz": Lesko nie tylko bez porodówki. Nie będzie nawet tzw. pokoju narodzin



