[Felieton „TS”] Cezary Krysztopa: Siła miłości Tuska

Byłem na wspieranym przez Solidarność proteście rolników pod Kancelarią Premiera. Byłem przy samym centrum wydarzeń, przy platformie, z której liderzy protestujących mówili do zgromadzonych rolników. Emocje były potężne. Nic dziwnego. Rzecz nie idzie tylko o obronę rolniczych ojcowizn, ale również, a być może przede wszystkim, o interes wszystkich, którzy w Polsce jedzą.
Cezary Krysztopa
Cezary Krysztopa / rys. „Tygodnik Solidarność”

Emocje na proteście podgrzewał sam Donald Tusk, który delegację rolników kazał przyjąć „z braku czasu”
w przedsionku Kancelarii Premiera dwóm urzędniczkom niższego szczebla. Z drugiej strony, część protestujących twierdziła, że widziała go w jednym z okien budynku Kancelarii. Protest trwał dosyć długo, jako „Tygodnik Solidarność” i Tysol.pl prowadziliśmy relację, powstawało mnóstwo materiałów. Mnie rozładował się telefon, więc w pewnym momencie, kiedy uznałem, że ludzie są zmęczeni i raczej zgromadzenie ma się ku końcowi, uznałem, że mogę jechać, by pracować w domu.

„Nie widziałem tam żadnego potencjału do zamieszek”

Wszystko się zaczęło, kiedy już byłem w trasie, zdążyłem jeszcze odebrać jakiś alarmujący komunikat i telefon padł mi zupełnie. Kiedy dojechałem do domu, włączyłem, co mogłem, i postaraliśmy się wspólnie ogarnąć chaos. Policja zaatakowała protestujących. Gazem, siłą. Nie wiem, dlaczego. Kiedy stamtąd wychodziłem, przechodziłem przez tłum ludzi, część już się rozchodziła, część szukała toalety, umawiała się na obiad. Nie widziałem tam żadnego potencjału do zamieszek. A mimo to poleciały gaz i pały. Na nagraniach dostępnych w sieci można zobaczyć policjantów rzucających kostką brukową w demonstrujących, brutalnie traktujących spokojnie stojących ludzi z flagami. Widziałem również nagranie człowieka, który podczas interwencji dostał ataku epilepsji. Zatrzymano młodego rolnika z tętniakiem, rodzina odchodziła od zmysłów. Zatrzymano wielu innych. W pomoc zaangażowali się związani i zaprzyjaźnieni z Solidarnością adwokaci (wielkie podziękowania należą się mec. Magdalenie Majkowskiej z Ordo Iuris, która walczyła o nich po nocy jak lwica).

Powtórka ze stanu wojennego

Ucierpieli również nasi dziennikarze. Ucierpiała potraktowana gazem nasza dziennikarka Teresa Wójcik, ucierpiał,
również potraktowany gazem, nasz fotoreporter Marcin Żegliński. Mnie to wszystko przypomniało czasy, kiedy policja, z pomocą prowokatorów, atakowała Marsze Niepodległości za czasów „poprzedniego Tuska”. Pamiętam, jak chyba w 2011 r. o mało nie wywołała tragedii, kiedy zagroziła atakiem, jednocześnie zamykając tłum
w kwartale ulic w centrum. Ludzie uciekali we wszystkie strony, zderzając się ze sobą. Ja usiłowałem ochronić matkę z wózkiem, ale po chwili tłum ją gdzieś porwał. To mogła być naprawdę straszna tragedia. Z kolei Teresa Wójcik powiedziała mi, że przypomniały się jej czasy stanu wojennego. Rząd Tuska mocno sobie zapracował na miano „Koalicji 13 grudnia”.

 


 

POLECANE
Brutalny napad na Podkarpaciu: Skrępowali, torturowali i polewali wrzątkiem. Ukraińcy trafili do aresztu z ostatniej chwili
Brutalny napad na Podkarpaciu: Skrępowali, torturowali i polewali wrzątkiem. Ukraińcy trafili do aresztu

Brutalny napad w Soninie przez wiele miesięcy pozostawał niewyjaśniony. Teraz policja poinformowała o zatrzymaniu trzech obywateli Ukrainy.

Szwedzka nauczycielka przerażona polskim podręcznikiem do geografii. Przesiąknięty nacjonalizmem z ostatniej chwili
Szwedzka nauczycielka przerażona polskim podręcznikiem do geografii. "Przesiąknięty nacjonalizmem"

Szwedzka nauczycielka po wizycie w Krakowie nie kryła zaskoczenia polskim podręcznikiem do geografii.

Dwie Heleny Wolińskie. Operacja ocieplania wizerunku komunistycznego potwora tylko u nas
Dwie Heleny Wolińskie. Operacja ocieplania wizerunku komunistycznego potwora

Jedna Helena Wolińska to ta, która jest bohaterką – razem z mężem Włodzimierzem Brusem - wydanej właśnie książki „Stygmat”. Osoba ciepła, kochająca, rodzinna, w końcu – co najważniejsze - ofiara komunizmu. Druga Helena Wolińska to stalinowska prokurator wojskowa, potwór w mundurze, inkwizytorka, bestia.

Polacy krytycznie oceniają Tuska. Sondaż nie pozostawia złudzeń z ostatniej chwili
Polacy krytycznie oceniają Tuska. Sondaż nie pozostawia złudzeń

Najnowsze badanie pracowni IBRiS dla Onetu pokazuje wyraźny problem wizerunkowy premiera Donalda Tuska – w ocenie respondentów dominują odpowiedzi krytyczne.

IMGW wydał nowy komunikat. Oto co nas czeka z ostatniej chwili
IMGW wydał nowy komunikat. Oto co nas czeka

Sobota przyniesie dużo słońca i nawet 19 st. C, ale na zachodzie pojawią się opady i możliwe burze. W niedzielę więcej chmur i deszczu – informuje w najnowszym komunikacie Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej.

Ambasada USA ostrzelana. Nad budynkiem unosi się dym z ostatniej chwili
Ambasada USA ostrzelana. Nad budynkiem unosi się dym

Agencja Reutera poinformowała w sobotę, że irański pocisk rakietowy trafił w ambasadę USA w stolicy Iraku, Bagdadzie. Nie wiadomo na razie, czy ktoś ucierpiał w wyniku ataku.

Eksplozja w szkole w Amsterdamie. Władze zabrały głos z ostatniej chwili
Eksplozja w szkole w Amsterdamie. Władze zabrały głos

W Amsterdamie doszło do eksplozji przy żydowskiej szkole w dzielnicy Buitenveldert.

USA zbombardowały wyspę Chark. Strzał ostrzegawczy z ostatniej chwili
USA zbombardowały wyspę Chark. "Strzał ostrzegawczy"

Przez irańską wyspę Chark, zaatakowaną w piątek przez USA, przechodzi 80-90 proc. eksportu ropy Iranu. Prezydent USA Donald Trump zapewnił, że tamtejsze obiekty naftowe nie zostały zniszczone, lecz może zrewidować swoją decyzję, jeśli cieśnina Ormuz będzie dalej blokowana. Axios ocenił, że atak był „strzałem ostrzegawczym”.

Komunikat dla mieszkańców Warszawy z ostatniej chwili
Komunikat dla mieszkańców Warszawy

Utrudnienia na linii M2 w Warszawie. Metro kursuje w dwóch pętlach, wyłączono stacje Szwedzka i Targówek Mieszkaniowy.

Państwa narodowe są podstawą wolności tylko u nas
Państwa narodowe są podstawą wolności

Państwo narodowe, wolność słowa i niezależność energetyczna – to trzy filary, które zdominowały dyskusję podczas konferencji Alliance of Sovereign Nations 2026 w Waszyngtonie. Wystąpienia amerykańskiej kongresmen Anny Pauliny Luny oraz rumuńskiego lidera prawicy George Simiona pokazały rosnące znaczenie debat o suwerenności państw w świecie Zachodu.

REKLAMA

[Felieton „TS”] Cezary Krysztopa: Siła miłości Tuska

Byłem na wspieranym przez Solidarność proteście rolników pod Kancelarią Premiera. Byłem przy samym centrum wydarzeń, przy platformie, z której liderzy protestujących mówili do zgromadzonych rolników. Emocje były potężne. Nic dziwnego. Rzecz nie idzie tylko o obronę rolniczych ojcowizn, ale również, a być może przede wszystkim, o interes wszystkich, którzy w Polsce jedzą.
Cezary Krysztopa
Cezary Krysztopa / rys. „Tygodnik Solidarność”

Emocje na proteście podgrzewał sam Donald Tusk, który delegację rolników kazał przyjąć „z braku czasu”
w przedsionku Kancelarii Premiera dwóm urzędniczkom niższego szczebla. Z drugiej strony, część protestujących twierdziła, że widziała go w jednym z okien budynku Kancelarii. Protest trwał dosyć długo, jako „Tygodnik Solidarność” i Tysol.pl prowadziliśmy relację, powstawało mnóstwo materiałów. Mnie rozładował się telefon, więc w pewnym momencie, kiedy uznałem, że ludzie są zmęczeni i raczej zgromadzenie ma się ku końcowi, uznałem, że mogę jechać, by pracować w domu.

„Nie widziałem tam żadnego potencjału do zamieszek”

Wszystko się zaczęło, kiedy już byłem w trasie, zdążyłem jeszcze odebrać jakiś alarmujący komunikat i telefon padł mi zupełnie. Kiedy dojechałem do domu, włączyłem, co mogłem, i postaraliśmy się wspólnie ogarnąć chaos. Policja zaatakowała protestujących. Gazem, siłą. Nie wiem, dlaczego. Kiedy stamtąd wychodziłem, przechodziłem przez tłum ludzi, część już się rozchodziła, część szukała toalety, umawiała się na obiad. Nie widziałem tam żadnego potencjału do zamieszek. A mimo to poleciały gaz i pały. Na nagraniach dostępnych w sieci można zobaczyć policjantów rzucających kostką brukową w demonstrujących, brutalnie traktujących spokojnie stojących ludzi z flagami. Widziałem również nagranie człowieka, który podczas interwencji dostał ataku epilepsji. Zatrzymano młodego rolnika z tętniakiem, rodzina odchodziła od zmysłów. Zatrzymano wielu innych. W pomoc zaangażowali się związani i zaprzyjaźnieni z Solidarnością adwokaci (wielkie podziękowania należą się mec. Magdalenie Majkowskiej z Ordo Iuris, która walczyła o nich po nocy jak lwica).

Powtórka ze stanu wojennego

Ucierpieli również nasi dziennikarze. Ucierpiała potraktowana gazem nasza dziennikarka Teresa Wójcik, ucierpiał,
również potraktowany gazem, nasz fotoreporter Marcin Żegliński. Mnie to wszystko przypomniało czasy, kiedy policja, z pomocą prowokatorów, atakowała Marsze Niepodległości za czasów „poprzedniego Tuska”. Pamiętam, jak chyba w 2011 r. o mało nie wywołała tragedii, kiedy zagroziła atakiem, jednocześnie zamykając tłum
w kwartale ulic w centrum. Ludzie uciekali we wszystkie strony, zderzając się ze sobą. Ja usiłowałem ochronić matkę z wózkiem, ale po chwili tłum ją gdzieś porwał. To mogła być naprawdę straszna tragedia. Z kolei Teresa Wójcik powiedziała mi, że przypomniały się jej czasy stanu wojennego. Rząd Tuska mocno sobie zapracował na miano „Koalicji 13 grudnia”.

 



 

Polecane