Szukaj
Konto

Kryzys niemieckiej branży motoryzacyjnej. Fala bankructw

23.03.2024 18:50
zdjęcie ilustracyjne
Źródło: Mike Bird Pexels
Komentarzy: 0
Po tym jak zamknięcie ogłosiło dwóch niemieckich dostawców motoryzacyjnych - Grammer i Marelli - przyszedł czas na trzeciego. Firma BOS Plastics Systems chce zamknąć swój zakład w Brotterode-Trusetal. Produkcja ma zostać przeniesiona do innych lokalizacji spółki.

BOS produkuje m.in. podłokietniki do samochodów oraz akcesoria do bagażników. Jako powód zamknięcia zakładu firma podała "rozwój sytuacji na światowym rynku samochodów".

Czytaj także: "Symbol determinacji Polski", "cud inżynierii" - tak brytyjskie media piszą o kluczowej polskiej inwestycji

Mocne uderzenie

Burmistrz Kay Goßmann (CDU) komentując tę decyzję stwierdził, że mamy do czynienia z szeroko rozumianym upadkiem gospodarczym w Brotterode-Trusetal, biorąc pod uwagę, że to już trzecia tego typu firma z tego regionu zamknięta w ostatnim czasie.

"Jako szef administracji niewiele może zrobić, stoi bezradny z boku. Z powodu trzech przedsiębiorstw przemysłowych i centrum edukacji rodzinnej, placówki kształcenia dorosłych, która została zamknięta pod koniec ubiegłego roku, zwolniono około 1000 miejsc pracy"

- ocenia portal mdr.de.

Tym razem zamknięcie zakładu dotknie 90 pracowników, którzy o tym, że to koniec fabryki zostali poinformowani we wtorek.

Czytaj także: Prezes Kaczyński przestrzega przed poważnymi konsekwencjami

Kontekst: problemy niemieckiej branży

Niemieccy producenci samochodów mają coraz więcej problemów. Portal Handelsblatt w lutym oceniał, że zaostrzenie celów w zakresie emisji CO2 dla producentów samochodów jest ogromnym problemem dla Volkswagena.

To nie jedyne problemy Volkswagena i innych europejskich producentów samochodów. Coraz poważniejsze staje się zagrożenie ze strony chińskich producentów.

O tym, jak poważny robi się problem, świadczy chociażby to, że podczas tegorocznych mistrzostw Europy w piłce nożnej, które odbędą się w Niemczech, oficjalnym partnerem reklamowym przestanie być Volkswagen. Jego miejsce zajmie… chiński BYD.

BYD jest już reprezentowany przez salony samochodowe w większości dużych miast, z docelową liczbą około 100 sklepów. W przyszłości 90 procent Niemców powinno być w stanie dotrzeć do sklepu BYD w mniej niż 30 minut samochodem

- czytamy.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 23.03.2024 18:50
Źródło: tysol.pl, mdr.de