Nie żyje znany piłkarz. Miał zaledwie 24 lata

Jak informują media kolumbijski piłkarz zmarł nagle. Podczas treningu młody sportowiec upadł i stracił przytomność.
Pierwszej pomocy udzielili mu pracownicy klubu. W końcu podjęli decyzję, by na własną rękę przetransportować go do szpitala. Zmarł w drodze do niego.
Poruszające oświadczenie
24-latek był zawodnikiem Realu Santa Cruz.
Real Santa Cruz potwierdził tragiczną wiadomość w oświadczeniu, które rozesłano na stronach w mediach społecznościowych klubu.
Był kimś więcej niż utalentowanym zawodnikiem: był przyjacielem. Członkiem drużyny i inspiracją dla wielu osób. Jego pasja do gry i niestrudzony duch będą nadal trwać. Zostanie zapamiętany i doceniony na zawsze
- napisano w oświadczeniu.
CZYTAJ TAKŻE: Trzęsienie ziemi w Pałacu Buckingham. Król Karol III rezygnuje
CZYTAJ TAKŻE: "Wyjdźcie ze studia". Burza po emisji popularnego programu TVN
Pewny awans Barcelony. Dwie bramki Lewandowskiego w Lidze Mistrzów

Barcelona chce zatrzymać Lewandowskiego? Jest jasny sygnał

Niepokojące wieści dla kadry. Polski bramkarz z urazem

Konkurs w Oslo kończy się po pierwszej serii. Polacy poza czołówką

