Powstaje unijna koalicja domagająca się uznania Palestyny

"Chcę wykorzystać moją obecność tutaj, aby kontynuować rozmowy z moimi europejskimi odpowiednikami o potrzebie natychmiastowego zawieszenia broni w Gazie, uwolnienia zakładników, ale także o ogromnej moim zdaniem potrzebie, by państwa UE poszły naprzód i uznały państwo palestyńskie" - powiedział Harris, nowy irlandzki premier, który w środę debiutuje w tej roli na posiedzeniu Rady Europejskiej.
Czytaj także: Ursula von der Leyen jest skończona? Jadwiga Wiśniewska dla Tysol.pl: Jej umizgi nic nie dadzą
Koalicja na rzecz Palestyny
Harris wspólnie z premierem Hiszpanii Pedro Sanchezem usiłuje zbudować koalicję państw na rzecz niepodległej Palestyny. Jak mówił, rozmawiał o tym z Sanchezem w trakcie unijnych konsultacji w zeszłym tygodniu w Warszawie oraz podczas wizyty hiszpańskiego premiera w Irlandii.
Oświadczył ponadto, że Irlandia popiera nałożenie nowych sankcji na Iran w związku z przeprowadzonym przez ten kraj atakiem na Izrael.
Czytaj także: Niemieckie media: Niemcy na ostatnim miejscu wśród krajów uprzemysłowionych (znowu)
Kwestia euroobligacji
Irlandzki premier był też pytany o euroobligacje, z których miałyby zostać sfinansowane wydatki wojskowe. Taka rekomendacja znalazła się w raporcie na temat stanu wspólnego rynku; przywódcy omówią go w drugim dniu szczytu. Irlandia jest postrzegana jako kraj z grupy "oszczędnych", który sprzeciwia się zaciąganiu przez Unię wspólnych pożyczek.
Harris podkreślił, że nie ma żadnej formalnej propozycji dotyczącej euroobligacji. "Zanim w ogóle zaczniemy rozmawiać o euroobligacjach, powinniśmy przyjrzeć się wszystkim innym możliwym źródłom finansowania" - zaznaczył.
Dodał, że wsparcie dla Ukrainy należy sfinansować z nadzwyczajnych zysków z zamrożonych rosyjskich aktywów.
Komentarze
Berkowicz pokazał w Sejmie flagę Izraela ze swastyką. „To nowa III Rzesza”

Turcja obawia się, że będzie kolejnym celem Izraela

Nieznane oblicze ataku na Iran. „Po dwóch stronach są narody rozgrzane gorączką mesjańską”

Biblijna historia wraca do kin - ale czy "Dawid" naprawdę porusza?

Trump: Powiedziałem Netanjahu, by był bardziej powściągliwy
