Tomasz Szmydt wystąpił u propagandysty Sołowjowa. Rozmowa została przerwana

We wtorek na swoim profilu na platformie X zapowiedział w języku rosyjskim, że udzieli wywiadu kremlowskiemu propagandyście Władimirowi Sołowjowowi.
Rzeczywiście polski sędzia, który uciekł z Polski, pojawił się w programie Sołowjowa, jednak z powodu problemów technicznych rozmowa nie została przeprowadzona.
🤡Tomasz Szmydt pojawił się u propagandysty i medialnej marionetki Putina, ale nie mógł głosić rosyjskiej propagandy, bo się nie słyszeli. pic.twitter.com/dD5EOQiqrI
— Patryk Michalski (@patrykmichalski) May 7, 2024
CZYTAJ TAKŻE: Europejski Kongres Gospodarczy. Lasek zabrał głos ws. przyszłości CPK
Polski sędzia poprosił o azyl na Białorusi
W poniedziałek na konferencji prasowej w Mińsku polski sędzia Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie Tomasz Szmydt zwrócił się z prośbą o udzielenie azylu politycznego na Białorusi. Sędzia bywał rozmówcą TVN24 i "Wyborczej", będąc swego rodzaju "świadkiem koronnym" w sprawie tzw. afery hejterskiej.
Dlaczego do państwa przyjechałem? Jeśli chodzi o sytuację w moim kraju, jest to wyraz protestu przeciwko temu, jak jest prowadzona polityka Polski wobec Białorusi i wobec Rosji
- mówił na konferencji prasowej w Mińsku polski sędzia. Dodał, że "zrzeka się funkcji sędziego i na Białorusi chciałby odpocząć".
Z powodu niezgody na politykę i działania władz zostałem zmuszony do opuszczenia rodzinnego kraju i obecnie przebywam na Białorusi. Byłem prześladowany i zastraszany za swoją niezależną postawę polityczną. Wyrażam swój protest władzom Polski, które pod wpływem USA i Wielkiej Brytanii prowadzą kraj do wojny. Naród Polski opowiada się za pokojem i dobrosąsiedzkimi stosunkami z Białorusią i Rosją. Dlatego jestem w Mińsku i jestem gotów powiedzieć prawdę
- napisał Szmydt na Telegramie.
Nowe informacje
Tymczasem sprawę skomentowała dla dziennika "Rzeczpospolita" przewodnicząca KRS Dagmara Pawełczyk-Woicka. Podkreśliła, że fakt, iż sędzia poprosił o azyl na Białorusi, jest dla niej "szokujący" i może wskazywać na to, że "od początku mógł być agentem lub szpiegiem".
Przekazała również, że sędzia współpracował z poseł Koalicji Obywatelskiej Kamilą Gasiuk-Pihowicz.
Pracował jako sędzia, jako dyrektor w KRS do 2019 r., a następnie mocno się angażował w Sejmie, współpracując w zespole z poseł Kamilą Gasiuk-Pihowicz. Ten zespół zajmował się tzw. aferą hejterską. Nie wiemy, jaki ten sędzia mógł mieć wpływ na ówczesnego szefa Rady, do jakich informacji miał dostęp. W związku z tym należy się zastanowić nad zabezpieczeniem Rady przed ewentualnym działaniem służb
- powiedziała Dagmara Pawełczyk-Woicka.

Komentarze
Ursula von der Leyen grozi Rosją, aby centralizować UE

Zełenski proponuje Putinowi zakończenie wojny. „Ukraina jest gotowa”

Niemcy zagoszczą na forum ekonomicznym Putina. „Chcemy utrzymać most do Rosji”
Trauma mieszkańców rumuńskiego miasta. „Nikt nie czuje się bezpiecznie”

MON robi propagandę dla SAFE. Ta ilość amunicji to zbyt mało, aby obronić kraj

