Profesor Witold Modzelewski: Chcą nas ograbić przez Zielony Ład

– Ci, którzy chcą nas ograbić przez Zielony Ład, nie są już w stanie podbić świata swoimi produktami, bo gdzie indziej produkuje się taniej i więcej. Poza Europą są tańsze surowce, tańsza energia i siła robocza, w związku z tym w Europie można dokonać tylko wewnętrznej redystrybucji – zubożyć tych, którym w miarę się wiedzie, dokonać ich destrukcji i deprecjacji i przejąć ich majątek – mówi prof. Witold Modzelewski, prawnik i ekonomista, w rozmowie z Jakubem Pacanem.
Prof. Witold Modzelewski Profesor Witold Modzelewski: Chcą nas ograbić przez Zielony Ład
Prof. Witold Modzelewski / / screen YT – namzalezy.pl

– Załóżmy, że spotykamy się za 20 lat. Wszystkie założenia Zielonego Ładu zostały wprowadzone. W jakiej Polsce się spotykamy?

– Założenie, że te regulacje zostaną wdrożone w sposób efektywny, czyli nie tylko wejdą w życie, ale będą realnie egzekwowane, jest założeniem całkowicie nierealnym z dwóch powodów. Po pierwsze – prawo, które jest nieafirmowane przez większość adresatów tychże nakazów, zostanie zbojkotowane, tym bardziej że to adresat masowy, czyli wszyscy obywatele UE. Przepisy Zielonego Ładu są w zasadniczy sposób sprzeczne z interesami adresatów tych zapisów. Dlatego gdyby nawet udało się je implementować do prawa krajowego, to istniejąc formalnie, nie będą wykonywane i przy powszechnym sprzeciwie nikt nie wyegzekwuje ich stosowania od obywateli. To cecha złego prawa, prawo wrogie przestaje być prawem i nie jest przestrzegane. Jest coś takiego jak antyprawo, w historii mieliśmy tego naprawdę dużo. Po drugie – by zaimplementować rozwiązania Zielonego Ładu, musi być wola klasy politycznej państw członkowskich do ustanowienia przepisów prawa wspólnotowego we własnych krajach. Pod wpływem krytyki, a także suwerennych wyborów demokratycznych sądzę, że większość państw członkowskich nie wykona nakazu implementacji, kierując się interesem wyborczym.
 
– Nie ma powszechnej legitymizacji wśród wyborców dla założeń Zielonego Ładu.

– Przede wszystkim nikt wyborców o to się nie zapytał. Warto zadać pytanie, czy partie rządzące miały w swoich programach te nakazy i wygrały w procedurach demokratycznych pod sztandarami Zielonego Ładu? Nikt chyba pod tymi sztandarami wyborów nie wygrał i pewnie nie wygra. Trzeci powód sprawiający, że Zielony Ład jest nierealny, to fakt, że nas na to najzwyczajniej w świecie nie stać. Oczekuje się wyrzeczeń od obywateli, stawia się w stan likwidacji istotną część gospodarki dającej zarobek milionom ludzi. Nikt nie ma prawa żądać od obywateli tego rodzaju poświęceń, ponieważ zagrażają one naszej egzystencji. 
 
 

– Wszyscy pytają Pana o pieniądze, a ja zapytam o bezpieczeństwo aksjologiczne Europejczyków w związku z tym projektem. 

– Większość tych regulacji jest niekonstytucyjna, ponieważ własność podlega konstytucyjnej ochronie i jeżeli wierzymy w państwo prawne, to żadna z tych regulacji – w istocie wywłaszczeniowych zagrażających własności nie tylko prywatnej, bo to oczywiste, ale także własności państwowej – nie jest konstytucyjna. Dam prosty przykład, jeżeli danej jednostki samorządowej nie będzie stać na przebudowę systemów komunalnych, które dostarczają ciepło do mieszkań, a przez nałożenie nowych obowiązków dotyczących czystej energii dostarczającej ciepła samorząd będzie musiał zamknąć istniejące sieci, niczym ich nie zastępując, oznacza to świadomą, normatywną deprecjację naszych aktywów. Nikt nie ma takiego prawa i legitymizacji, aby doprowadzić za pomocą wrogiego prawa do utraty wartości majątku, który obywatele oraz państwo zgromadzili. 

Czytaj także: CPK zatrzymane, lotnisko w Berlinie mocno w górę

 
– Może Europejczycy mają zbankrutować? Richard M. Weaver w głośnej książce „Idee mają konsekwencje” pisał, że prawo własności jest „ostatnim prawem metafizycznym”, na którym inżynierowie społeczni łamią sobie zęby. 

– Nie jest istotne, czy ktoś, stanowiąc to wrogie prawo, działa w celu owego wywłaszczenia i zniszczenia dorobku cywilizacyjnego Europy, czy też nie ma takiego zamiaru, ale konsekwencje mogą takie być. Rzeczywistymi celami jakichkolwiek działań są te, które zostały zrealizowane. Spiskowe teorie nie są nic warte. Ważne są cele, które są zrealizowane. Jeżeli cel Zielonego Ładu już realizowany zagraża celowi podstawowemu, jakim jest własność, to burzy sensy, na których opieramy nasze życie, takie jak prawo własności, prywatność, zakładanie rodziny, możliwość pracy. Czerpiemy motywację z pewnych prognoz dotyczących fundamentów naszego życia: bez własności one tracą sens, a Zielony Ład właśnie dąży do odbierania własności i obniżania jej wartości. Oczekujemy, że przyszłość będzie nas chronić, że wybieramy takie władze, które najlepiej będą chronić nasze rodziny, pracę, własność. W Zielonym Ładzie tego nie ma. Dlatego uważam, że Zielony Ład to największy błąd Unii Europejskiej. Unia musi przejść na stronę obywateli. 
 
– Mamy do czynienia z nową religią? Jak sakralizacja zielonej gospodarki wpływa na sferę finansową?

– Celne spostrzeżenie: w tym zlaicyzowanym świecie tworzy się zastępcze parareligie, następują sakralizacje pewnych interesów. My z kolei nie musimy uwierzyć w tę nową religię i podporządkowywać się jej nakazom, ponieważ sami możemy być deponentami dobra publicznego. „Salus rei publicae suprema lex esto”, czyli dobro Rzeczypospolitej najwyższym prawem, jest reprezentowane przez obywateli i dlatego jako obywatele mamy prawo przeciwstawiać się tym fałszywym religiom. Antyczni już to odkryli, teraz trzeba powrócić do źródeł i zrozumieć sens tego, co jest dobrem publicznym i dobrem obywateli. Współczesną religią jest też np. Cyfryzacja. Wszystko trzeba scyfryzować, to taki kartezjański fałszywy zwodziciel. Kartezjusz mówił, że może być wielki zwodziciel, który to, co złe, nazwie dobrem, i odwrotnie. W jego filozofii konieczny był Bóg, który nas przed tym wielkim zwodzicielem bronił, ponieważ Bóg jest dobry.
 
 

– Funkcjonuje Pan w międzynarodowym środowisku akademickim, jak naukowcy traktują Zielony Ład? 

– To bardzo trudny problem, ponieważ wiedza została w dużej części skomercjalizowana. Prawdziwi naukowcy postępują w dobrej wierze i poszukują prawdy. Eksperci reprezentują coś, co ja nazywam „opłacalnymi poglądami”. Naukowcy muszą chronić nieopłacalne poglądy, które są często sprzeczne z opłacalnymi poglądami ekspertów. Czytelnym przykładem tego zjawiska jest moja dziedzina, tzn. świat podatków. Rzeczywistą wiedzę na temat systemów podatkowych, ich racjonalności, prawidłowości zastąpiono biznesem podatkowym, który często działa na rzecz ucieczki od opodatkowania. Można kupić wiedzę wspierającą najbardziej szkodliwe poglądy, które będą źródłem zarobku. Na destrukcji się zarabia. Najprostszą metodą zarobku jest postawienie kogoś w stan upadłości. Czym większe grupy doprowadza się do upadku, tym więcej jest podaży ich zdeprecjonowanego majątku, który można przejąć za bezcen. To, czego nam dzisiaj brakuje, to debaty wolnej od wpływu interesariuszy na ten temat. Nie dano nam szansy na debatę o Zielonym Ładzie.

Czytaj także: To koniec. Mistrz świata i wielokrotny zdobywca Ligi Mistrzów odchodzi z klubu

 
– Pytałem o naukowców, ponieważ z punktu widzenia analizy naukowej Zielony Ład nie broni się na żadnym poziomie.

– Obecny czas to wielki test przydatności środowisk naukowych, test dla nauki prowadzonej w dobrej wierze. My możemy ten test przegrać. Nie możemy odrzucić tezy, że mamy do czynienia z komercjalizacją wiedzy w złym tego słowa znaczeniu, tzn. jeżeli znajdzie się fundator i sfinansuje szkodliwe działania, ale w interesie tych, którzy przyłączyli się do orszaku zwycięzców, to znajdzie się sposób, aby nas wszystkich oszukać. Przecież Zielony Ład to wielka mistyfikacja, która zagraża Europie.
 
 

– W rozmowach o Zielonym Ładzie wszystko zostało zmonetyzowane, wszystko przelicza się na pieniądze, mało kto mówi o kosztach społecznych, zmianach struktur idących za tym projektem.

– Sądzę, że Unia Europejska będzie umiała dostrzec stronę aksjologiczną tego projektu i gdy to zrobi, wycofa się z niego. Przecież tutaj chodzi o zatrzymanie tych, którzy chcą nas ograbić. Oni nie są już w stanie podbić świata swoimi produktami, bo gdzie indziej produkuje się taniej i więcej. Poza Europą są tańsze surowce, tańsza energie i siła robocza, w związku z tym w Europie można dokonać tylko wewnętrznej redystrybucji – zubożyć tych, którym w miarę się wiedzie, dokonać ich destrukcji i deprecjacji i przejąć ich majątek.

Kontekst: Kim jest Modzelewski? 

Witold Modzelewski jest profesorem nauk prawnych, nauczycielem akademickim Uniwersytetu Warszawskiego, doradcą podatkowym, prezesem Instytutu Studiów Podatkowych.

Nowy numer

Tekst ukaże się w nowym numerze „Tygodnika Solidarność” dostępnym już od środy w kioskach. 

Chcesz otrzymywać „Tygodnik Solidarność” prosto do swojego domu lub zakładu pracy? Zamów prenumeratę <TUTAJ>

 

 

 


Oceń artykuł
Wczytuję ocenę...

 

POLECANE
Na stanowiska wracają ludzie związani z WSI Wiadomości
Na stanowiska wracają ludzie związani z WSI

Na stanowiska państwowe wracają ludzie związani kiedyś z WSI, których powiązania stanowią ryzyko dla RP. Kolejne sygnały wskazują, że przy obecnych rządach promowane będą środowiska, które zostały w czasie rządów PiS odcięte od wpływów na funkcjonowanie państwa.

Autobus staranowany przez ciężarówkę. 12 osób w szpitalu gorące
Autobus staranowany przez ciężarówkę. 12 osób w szpitalu

12 osób trafiło do szpitala po wypadku na ulicy Bałtyckiej w Olsztynie, gdzie wywrotka staranowała miejski autobus i auta osobowe - podał rzecznik warmińsko-mazurskiej straży pożarnej Grzegorz Różański. Według niego stan pięciu z tych osób określono jako zagrażający życiu.

Michał Fijoł odwołany ze stanowiska prezesa Polskiej Grupy Lotniczej z ostatniej chwili
Michał Fijoł odwołany ze stanowiska prezesa Polskiej Grupy Lotniczej

Rada nadzorcza Polskiej Grupy Lotniczej odwołała Michała Fijoła z funkcji prezesa spółki.

Paweł Jędrzejewski: Polskie MSZ przeciwko wzmocnieniu NATO Wiadomości
Paweł Jędrzejewski: Polskie MSZ przeciwko wzmocnieniu NATO

Narasta napięcie pomiędzy Pałacem Prezydenckim a Ministerstwem Spraw Zagranicznych.

Rodzina zjadła niedźwiedzia. Skutki okazały się katastrofalne  Wiadomości
Rodzina zjadła niedźwiedzia. Skutki okazały się katastrofalne

Amerykańskie Centrum Kontroli Chorób (CDC) poinformowało, że sześć osób zaraziło się włośnicą po zjedzeniu niedogotowanego mięsa niedźwiedzia czarnego lub żywności skażonej krzyżowo tym mięsem podczas zjazdu rodzinnego w 2022 roku.

„Onet brał pieniądze z Funduszu Sprawiedliwości, a teraz robi pseudoaferę” polityka
„Onet brał pieniądze z Funduszu Sprawiedliwości, a teraz robi pseudoaferę”

„Onet ochoczo brał pieniądze z Funduszu Sprawiedliwości. Dziś robi pseudoaferę, że pieniądze dostał też wysoce wyspecjalizowany szpital ortopedyczny w Otwocku” – napisał Zbigniew Ziobro w serwisie X.

„Przepraszam, wypadły mi zęby”. Nieoczekiwana wpadka w niegdyś popularnym „Pytaniu na śniadanie” w TVP Wiadomości
„Przepraszam, wypadły mi zęby”. Nieoczekiwana wpadka w niegdyś popularnym „Pytaniu na śniadanie” w TVP

Po siłowym przejęciu TVP – na rozkaz byłego ministra kultury ppłk. Sienkiewicza – media publiczne dotykają różne plagi, kłopoty finansowe, szokująco spada oglądalność. A teraz jeszcze to.

Prezydent Duda stanął w obronie wielkich inwestycji w Polsce polityka
Prezydent Duda stanął w obronie wielkich inwestycji w Polsce

– Nie wolno pozwolić, by wielkie inwestycje w Polsce zostały zatrzymane – podkreślił prezydent Andrzej Duda podczas spotkania z mieszkańcami Konina (woj. wielkopolskie). Zapowiedział walkę o budowę CPK, a także o zbudowanie elektrowni jądrowej w regionie.

Kołodziejczak stwierdził, że rezygnacja z Zielonego Ładu „byłaby najbardziej na rękę Rosji” tylko u nas
Kołodziejczak stwierdził, że rezygnacja z Zielonego Ładu „byłaby najbardziej na rękę Rosji”

– Rezygnacja ze wszystkich założeń Zielonego Ładu byłaby najbardziej na rękę Rosji – ocenił w poniedziałek w Brukseli wiceminister rolnictwa Michał Kołodziejczak. Dodał, że zapisy Zielonego Ładu muszą być jednak wprowadzone na miarę kieszeni rolników i konsumentów.

Poważna wpadka Platformy. Nie chcą bronić granicy z obwodem królewieckim? polityka
Poważna wpadka Platformy. Nie chcą bronić granicy z obwodem królewieckim?

Platforma Obywatelska opublikowała spot wyborczy. Pojawia się w nim mapka z zaznaczonymi miejscami, w których miałyby stanąć dodatkowe wzmocnienia w ramach programu Tarcza Wschód. Problem polega na tym, że nie obejmują one granicy z Rosją w obwodzie królewieckim.

REKLAMA

Profesor Witold Modzelewski: Chcą nas ograbić przez Zielony Ład

– Ci, którzy chcą nas ograbić przez Zielony Ład, nie są już w stanie podbić świata swoimi produktami, bo gdzie indziej produkuje się taniej i więcej. Poza Europą są tańsze surowce, tańsza energia i siła robocza, w związku z tym w Europie można dokonać tylko wewnętrznej redystrybucji – zubożyć tych, którym w miarę się wiedzie, dokonać ich destrukcji i deprecjacji i przejąć ich majątek – mówi prof. Witold Modzelewski, prawnik i ekonomista, w rozmowie z Jakubem Pacanem.
Prof. Witold Modzelewski Profesor Witold Modzelewski: Chcą nas ograbić przez Zielony Ład
Prof. Witold Modzelewski / / screen YT – namzalezy.pl

– Załóżmy, że spotykamy się za 20 lat. Wszystkie założenia Zielonego Ładu zostały wprowadzone. W jakiej Polsce się spotykamy?

– Założenie, że te regulacje zostaną wdrożone w sposób efektywny, czyli nie tylko wejdą w życie, ale będą realnie egzekwowane, jest założeniem całkowicie nierealnym z dwóch powodów. Po pierwsze – prawo, które jest nieafirmowane przez większość adresatów tychże nakazów, zostanie zbojkotowane, tym bardziej że to adresat masowy, czyli wszyscy obywatele UE. Przepisy Zielonego Ładu są w zasadniczy sposób sprzeczne z interesami adresatów tych zapisów. Dlatego gdyby nawet udało się je implementować do prawa krajowego, to istniejąc formalnie, nie będą wykonywane i przy powszechnym sprzeciwie nikt nie wyegzekwuje ich stosowania od obywateli. To cecha złego prawa, prawo wrogie przestaje być prawem i nie jest przestrzegane. Jest coś takiego jak antyprawo, w historii mieliśmy tego naprawdę dużo. Po drugie – by zaimplementować rozwiązania Zielonego Ładu, musi być wola klasy politycznej państw członkowskich do ustanowienia przepisów prawa wspólnotowego we własnych krajach. Pod wpływem krytyki, a także suwerennych wyborów demokratycznych sądzę, że większość państw członkowskich nie wykona nakazu implementacji, kierując się interesem wyborczym.
 
– Nie ma powszechnej legitymizacji wśród wyborców dla założeń Zielonego Ładu.

– Przede wszystkim nikt wyborców o to się nie zapytał. Warto zadać pytanie, czy partie rządzące miały w swoich programach te nakazy i wygrały w procedurach demokratycznych pod sztandarami Zielonego Ładu? Nikt chyba pod tymi sztandarami wyborów nie wygrał i pewnie nie wygra. Trzeci powód sprawiający, że Zielony Ład jest nierealny, to fakt, że nas na to najzwyczajniej w świecie nie stać. Oczekuje się wyrzeczeń od obywateli, stawia się w stan likwidacji istotną część gospodarki dającej zarobek milionom ludzi. Nikt nie ma prawa żądać od obywateli tego rodzaju poświęceń, ponieważ zagrażają one naszej egzystencji. 
 
 

– Wszyscy pytają Pana o pieniądze, a ja zapytam o bezpieczeństwo aksjologiczne Europejczyków w związku z tym projektem. 

– Większość tych regulacji jest niekonstytucyjna, ponieważ własność podlega konstytucyjnej ochronie i jeżeli wierzymy w państwo prawne, to żadna z tych regulacji – w istocie wywłaszczeniowych zagrażających własności nie tylko prywatnej, bo to oczywiste, ale także własności państwowej – nie jest konstytucyjna. Dam prosty przykład, jeżeli danej jednostki samorządowej nie będzie stać na przebudowę systemów komunalnych, które dostarczają ciepło do mieszkań, a przez nałożenie nowych obowiązków dotyczących czystej energii dostarczającej ciepła samorząd będzie musiał zamknąć istniejące sieci, niczym ich nie zastępując, oznacza to świadomą, normatywną deprecjację naszych aktywów. Nikt nie ma takiego prawa i legitymizacji, aby doprowadzić za pomocą wrogiego prawa do utraty wartości majątku, który obywatele oraz państwo zgromadzili. 

Czytaj także: CPK zatrzymane, lotnisko w Berlinie mocno w górę

 
– Może Europejczycy mają zbankrutować? Richard M. Weaver w głośnej książce „Idee mają konsekwencje” pisał, że prawo własności jest „ostatnim prawem metafizycznym”, na którym inżynierowie społeczni łamią sobie zęby. 

– Nie jest istotne, czy ktoś, stanowiąc to wrogie prawo, działa w celu owego wywłaszczenia i zniszczenia dorobku cywilizacyjnego Europy, czy też nie ma takiego zamiaru, ale konsekwencje mogą takie być. Rzeczywistymi celami jakichkolwiek działań są te, które zostały zrealizowane. Spiskowe teorie nie są nic warte. Ważne są cele, które są zrealizowane. Jeżeli cel Zielonego Ładu już realizowany zagraża celowi podstawowemu, jakim jest własność, to burzy sensy, na których opieramy nasze życie, takie jak prawo własności, prywatność, zakładanie rodziny, możliwość pracy. Czerpiemy motywację z pewnych prognoz dotyczących fundamentów naszego życia: bez własności one tracą sens, a Zielony Ład właśnie dąży do odbierania własności i obniżania jej wartości. Oczekujemy, że przyszłość będzie nas chronić, że wybieramy takie władze, które najlepiej będą chronić nasze rodziny, pracę, własność. W Zielonym Ładzie tego nie ma. Dlatego uważam, że Zielony Ład to największy błąd Unii Europejskiej. Unia musi przejść na stronę obywateli. 
 
– Mamy do czynienia z nową religią? Jak sakralizacja zielonej gospodarki wpływa na sferę finansową?

– Celne spostrzeżenie: w tym zlaicyzowanym świecie tworzy się zastępcze parareligie, następują sakralizacje pewnych interesów. My z kolei nie musimy uwierzyć w tę nową religię i podporządkowywać się jej nakazom, ponieważ sami możemy być deponentami dobra publicznego. „Salus rei publicae suprema lex esto”, czyli dobro Rzeczypospolitej najwyższym prawem, jest reprezentowane przez obywateli i dlatego jako obywatele mamy prawo przeciwstawiać się tym fałszywym religiom. Antyczni już to odkryli, teraz trzeba powrócić do źródeł i zrozumieć sens tego, co jest dobrem publicznym i dobrem obywateli. Współczesną religią jest też np. Cyfryzacja. Wszystko trzeba scyfryzować, to taki kartezjański fałszywy zwodziciel. Kartezjusz mówił, że może być wielki zwodziciel, który to, co złe, nazwie dobrem, i odwrotnie. W jego filozofii konieczny był Bóg, który nas przed tym wielkim zwodzicielem bronił, ponieważ Bóg jest dobry.
 
 

– Funkcjonuje Pan w międzynarodowym środowisku akademickim, jak naukowcy traktują Zielony Ład? 

– To bardzo trudny problem, ponieważ wiedza została w dużej części skomercjalizowana. Prawdziwi naukowcy postępują w dobrej wierze i poszukują prawdy. Eksperci reprezentują coś, co ja nazywam „opłacalnymi poglądami”. Naukowcy muszą chronić nieopłacalne poglądy, które są często sprzeczne z opłacalnymi poglądami ekspertów. Czytelnym przykładem tego zjawiska jest moja dziedzina, tzn. świat podatków. Rzeczywistą wiedzę na temat systemów podatkowych, ich racjonalności, prawidłowości zastąpiono biznesem podatkowym, który często działa na rzecz ucieczki od opodatkowania. Można kupić wiedzę wspierającą najbardziej szkodliwe poglądy, które będą źródłem zarobku. Na destrukcji się zarabia. Najprostszą metodą zarobku jest postawienie kogoś w stan upadłości. Czym większe grupy doprowadza się do upadku, tym więcej jest podaży ich zdeprecjonowanego majątku, który można przejąć za bezcen. To, czego nam dzisiaj brakuje, to debaty wolnej od wpływu interesariuszy na ten temat. Nie dano nam szansy na debatę o Zielonym Ładzie.

Czytaj także: To koniec. Mistrz świata i wielokrotny zdobywca Ligi Mistrzów odchodzi z klubu

 
– Pytałem o naukowców, ponieważ z punktu widzenia analizy naukowej Zielony Ład nie broni się na żadnym poziomie.

– Obecny czas to wielki test przydatności środowisk naukowych, test dla nauki prowadzonej w dobrej wierze. My możemy ten test przegrać. Nie możemy odrzucić tezy, że mamy do czynienia z komercjalizacją wiedzy w złym tego słowa znaczeniu, tzn. jeżeli znajdzie się fundator i sfinansuje szkodliwe działania, ale w interesie tych, którzy przyłączyli się do orszaku zwycięzców, to znajdzie się sposób, aby nas wszystkich oszukać. Przecież Zielony Ład to wielka mistyfikacja, która zagraża Europie.
 
 

– W rozmowach o Zielonym Ładzie wszystko zostało zmonetyzowane, wszystko przelicza się na pieniądze, mało kto mówi o kosztach społecznych, zmianach struktur idących za tym projektem.

– Sądzę, że Unia Europejska będzie umiała dostrzec stronę aksjologiczną tego projektu i gdy to zrobi, wycofa się z niego. Przecież tutaj chodzi o zatrzymanie tych, którzy chcą nas ograbić. Oni nie są już w stanie podbić świata swoimi produktami, bo gdzie indziej produkuje się taniej i więcej. Poza Europą są tańsze surowce, tańsza energie i siła robocza, w związku z tym w Europie można dokonać tylko wewnętrznej redystrybucji – zubożyć tych, którym w miarę się wiedzie, dokonać ich destrukcji i deprecjacji i przejąć ich majątek.

Kontekst: Kim jest Modzelewski? 

Witold Modzelewski jest profesorem nauk prawnych, nauczycielem akademickim Uniwersytetu Warszawskiego, doradcą podatkowym, prezesem Instytutu Studiów Podatkowych.

Nowy numer

Tekst ukaże się w nowym numerze „Tygodnika Solidarność” dostępnym już od środy w kioskach. 

Chcesz otrzymywać „Tygodnik Solidarność” prosto do swojego domu lub zakładu pracy? Zamów prenumeratę <TUTAJ>

 

 

 



Oceń artykuł
Wczytuję ocenę...

 

Polecane
Emerytury
Stażowe