Szukaj
Konto

Nie żyje amerykański aktor kaskader

17.05.2024 10:07
Świeca / zdjęcie poglądowe
Źródło: pixabay.com
Komentarzy: 0
Media obiegła informacja o śmierci aktora, który był również znanym kaskaderem. Był m.in. wsparciem na planie filmu dla Chrisa Pratta.

Nie żyje Tony McFarr, a wiadomość o jego odejściu była "nieoczekiwana i szokująca". O szczegółach poinformowała matka zmarłego. Wyjawiła, że nic nie zwiastowało najgorszego, ponieważ jej syn był "aktywny i zdrowy".

Nie żyje amerykański aktor kaskader

47-letni Tony McFarr zagrał w kilku serialach takich jak "One Tree Hill", czy "Tożsamość szpiega". Sprawdził się jednak lepiej jako kaskader. Wspierał aktorów na planie m.in. "Szybkich i wściekłych 7", "Igrzyskach śmierci", "Kapitanie Ameryka: wojna bohaterów", a także w "Jurassic World", gdzie wyręczał w niebezpiecznych sytuacjach Chrisa Pratta. Ponadto dużą część czasu spędzał na angażowaniu się w prowadzenie kilku restauracji.

Aktor zmarł w swoim rodzinnym mieście Orlando. Służby badają okoliczności zgonu mężczyzny.

Chris Pratt: Nigdy go nie zapomnę

Tony McFarr został pożegnany przez znanego aktora Chrisa Pratta, który opublikował post w mediach społecznościowych.

- Jestem załamany wiadomością o śmierci mojego przyjaciela i dawnego dublera. Zrobiliśmy razem kilka filmów. Graliśmy w golfa, piliśmy whiskey, paliliśmy cygara i spędziliśmy wiele godzin na planie. Nigdy nie zapomnę jego męstwa. Pamiętam, że kiedyś przyjął okropne uderzenie w głowę (w sekwencji w "Strażnikach Galaktyki, vol. 2') i musieli mu założyć kilka szwów - zaraz wrócił do pracy i działał. Był nie do zdarcia. Zawsze był też dżentelmenem i profesjonalistą

- napisał gwiazdor.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Znany polityk PiS zawieszony! "Decyzja prezesa Kaczyńskiego"

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Lewica zrywa współpracę z KO w Krakowie

Komentarzy: 0
Data publikacji: 17.05.2024 10:07
Źródło: Variety.com / i.pl