Szukaj
Konto

Skandal na granicy polsko-białoruskiej. Niewielki przystanek punktem przerzutu nielegalnych imigrantów?

15.06.2024 14:13
Przystanek w Czerlonce punktem przerzutu nielegalnych imigrantów?
Źródło: fot. Twitter / Służby w akcji
Komentarzy: 0
Znany profil "Służby w akcji" poinformował w mediach społecznościowych o sytuacji, która ma mieć miejsce w Czerlonce w gminie Białowieża (woj. podlaskie). Powołuje się przy tym na Annę Borowską-Berend, która jest sołtysem Czerlonki.

Przystanek w Czerlonce punktem przerzutu nielegalnych imigrantów?

"Ciągle okupowany" przystanek

Z wpisu wynika, że chodzi o przystanek autobusowy w tej małej miejscowości, który ma być oblegany przez imigrantów.

Praktycznie codziennie, przez większość dnia na przystanku przesiadują imigranci, którym udało się nielegalnie przedostać przez granicę. Ludzie boją się wyjść wieczorami na ulice, a przez to że przystanek jest ciągle okupowany dzieci boją się tam stanąć, by zabrał ich autobus szkolny

- czytamy we wpisie profilu "Służby w akcji".

Wszystkiemu winne organizacje "humanitarne"?

Według profilu "Służby w akcji" winę za taką sytuację mają ponosić organizacje takie jak Podlaskie Ochotnicze Pogotowie Humanitarne, które mają rozsyłać na "imigranckich grupach" w aplikacji WhatsApp swój "numer alarmowy". "Sam numer przekazują też innym imigrantom, Ci imigranci którym pomogli" - podkreślono.

Na WhatsApp następnie ustawiana jest mapka z pinezką wskazującą na ten przystanek (około 5 km od granicy). Zrobiono sobie więc tam nijako punkt zbiorczy. To tam imigranci wypełniają dokumenty o pełnomocnictwo i wniosek o azyl w Polsce, następnie czekają godzinami na Straż Graniczną, z której zrobili sobie wręcz taksówkę do ośrodka. Mamy też informację, że Podlaskie Ochotnicze Pogotowie Humanitarne przywozi w te miejsce nielegalnych imigrantów z innych miejsc, być może zebranych z okolicznych lasów

- brzmi wpis na platformie X.

Czytamy również że, policja nic nie może z tym faktem zrobić, ponieważ "imigranci znajdują się w miejscu publicznym".

Sołtys potwierdza

Sołtys gminy Czerwonki Anna Borowska-Berend w rozmowie z portalem Tysol.pl potwierdziła, że takie zdarzenia mają miejsce.

CZYTAJ TAKŻE:

Kacper Pawowicz ,
Komentarzy: 0
Data publikacji: 15.06.2024 14:13
Źródło: X / tysol.pl