Będzie zakaz hodowli zwierzat na futro? Gasiuk-Pihowicz ujawnia założenia

Projekt ustawy o ochronie zwierząt zakłada odszkodowania dla hodowców oraz odprawy dla pracowników ferm futerkowych - powiedziała w sobotę w Programie Trzecim Polskiego Radia Kamila Gasiuk-Pihowicz (KO), komentując poselski projekt dot. zakazu chowu i hodowli zwierząt na futro.
ferma futrzarska
ferma futrzarska / Public Domain Dedication (CC0)

Grupa posłów KO, Polski 2050 i Lewicy złożyła w piątek do Sejmu poselski projekt nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt. Dotyczy on wprowadzenia zakazu chowu i hodowli zwierząt na futro.

Ukraińskie media nazwały Romanczuka "zdrajcą, który nienawidzi Bandery". Reprezentant Polski odpowiada

Założenia 

Posłanka KO Małgorzata Tracz, która jest wnioskodawcą projektu, przedstawiła jego założenia we wtorek. Jak mówiła, w momencie wejścia w życie ustawy nowe fermy zwierząt na futra nie będą mogły powstawać, a po pięciu latach, czyli w 2029 roku, wszystkie dotąd istniejące zostaną wygaszone. Ponadto - jak dodała - projekt zakłada odszkodowania dla hodowców oraz odprawy dla pracowników.

W sobotę w Trzecim Programie Polskiego Radia posłowie byli pytani o poparcie projektu. Aleksandra Leo (PL2050-TD), Wanda Nowicka (Lewica) i Kamila Gasiuk-Pihowicz (KO) zapewniły, że ich partie są za zakazem chowu i hodowli zwierząt na futro.

Gasiuk-Pihowicz zwróciła uwagę, że projekt zakłada pięcioletni okres na wygaszenie ferm. "Staramy się myśleć o wszystkich aspektach wprowadzenia tej znaczącej zmiany. Ci przedsiębiorcy dostaną odszkodowania zgodnie z projektem ustawy, będą odprawy dla pracowników, a im wcześniej hodowle zostaną zamknięte, tym te odprawy i odszkodowania będą wyższe. W mojej ocenie jest to kompleksowe rozwiązanie" - tłumaczyła.

Wakacyjne problemy: co zrobić, gdy się zostanie oszukanym na fikcyjny apartament?

Co na to opozycja? 

Z kolei Witold Tumanowicz powiedział, że Konfederacja będzie przeciw, ponieważ uważa, że jest to duża część polskiej gospodarki, a w przedsiębiorstwach zatrudnionych jest wiele osób. "Jest to po prostu wolność handlowa" - dodał.

Zdaniem Anny Gembickiej, PiS powinien być przeciwko projektowi ustawy, ponieważ "widać zapędy koalicji rządzącej do tego, że jak zaczną likwidować jedną branżę rolniczą, to za nią pójdą następne".

Prowadząca program zwróciła posłance uwagę, że prezes PiS Jarosław Kaczyński w 2020 r. ogłosił tzw. piątkę dla zwierząt, czyli projekt ustawy zakładający m.in. zakaz hodowli zwierząt futerkowych, wykorzystywania zwierząt w celach rozrywkowych i widowiskowych czy ograniczenie uboju rytualnego. Projekt wywołał jednak protesty rolników. Ostatecznie ówczesny rząd Mateusza Morawieckiego wycofał się z dalszego procedowania projektu.

"Piątka dla zwierząt była błędem, my się do tego przyznaliśmy i przeprosiliśmy za to rolników" - odpowiedziała Gembicka.

Kontekst: fermy futerkowe w Polsce

W 2020 r. w Polsce funkcjonowało 810 ferm zwierząt futerkowych, najwięcej - 263 fermy - zlokalizowanych było w woj. wielkopolskim.

Ostatnie oficjalne dane polskiego rządu pochodzą z 2021 roku, gdy MRiRW miało obowiązek testowania norek w kierunku zakażenia się wirusem SARS-CoV-2. Wtedy na fermach w Polsce miało urodzić się ok. 5,5 mln norek, 21 tys. lisów i 4,7 tys. jenotów.

Z rejestru ferm zwierząt mięsożernych Głównego Inspektoratu Weterynarii z początku 2024 r. wynika, że tych ferm było 360, choć działalność części z nich od kilku lat jest zawieszona, a niektóre fermy rejestrują zwierzęta różnego gatunku jako osobne gospodarstwo.

Komisja Europejska w ramach odpowiedzi na Europejską Inicjatywę Obywatelską "Fur Free Europe" publikuje zbiorcze dane, które pochodzą od branżowych organizacji futrzarskich. W zeszłym roku KE przekazała, że w Polsce aktywne były 234 fermy norek oraz 35 fermy lisów.


 

POLECANE
Skażona wołowina z Brazylii trafiła do UE. Jest reakcja Polski z ostatniej chwili
Skażona wołowina z Brazylii trafiła do UE. Jest reakcja Polski

– Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi zleciło kontrole wołowiny importowanej z Brazylii w związku z doniesieniami o wykryciu w tym mięsie sprowadzanym do UE hormonu wzrostu – poinformowała w poniedziałek wiceminister resortu rolnictwa Małgorzata Gromadzka.

Orlen wydał ważny komunikat z ostatniej chwili
Orlen wydał ważny komunikat

Spółka ORLEN ostrzega przed fałszywymi ofertami inwestycyjnymi wykorzystującymi markę spółki i wizerunki osób publicznych. Firma apeluje o ostrożność i przypomina, że nie oferuje inwestycji w kryptowaluty ani produktów gwarantujących zyski.

Komunikat dla mieszkańców Poznania Wiadomości
Komunikat dla mieszkańców Poznania

Kolejny obiekt w Poznaniu będzie lepiej służył swoim użytkownikom. Postępują prace na terenie stadionu w północno-zachodniej części kompleksu sportowego przy ul. Warmińskiej na Golęcinie.

Ujawniono stan zdrowia Szymona Hołowni. Polityk reaguje na przeprosiny z ostatniej chwili
Ujawniono stan zdrowia Szymona Hołowni. Polityk reaguje na przeprosiny

Wyciek informacji o zdrowiu Szymona Hołowni wywołał burzę. "Rzeczpospolita" opublikowała przeprosiny, do których odniósł się były marszałek Sejmu.

Paweł Jędrzejewski: Oszukujmy piratów drogowych a nie drogówkę! tylko u nas
Paweł Jędrzejewski: Oszukujmy piratów drogowych a nie "drogówkę"!

1651 osób zginęło w Polsce w wypadkach samochodowych w roku 2025. Główna przyczyna wypadków, których rezultatem jest śmierć, to nadmierna prędkość. Powód jest prosty: przy każdym podwojeniu prędkości, energia uderzenia podczas kolizji zwiększa się czterokrotnie.

Słowacja wstrzymała dostawy prądu na Ukrainę. Czarzasty zadeklarował pomoc Polski z ostatniej chwili
Słowacja wstrzymała dostawy prądu na Ukrainę. Czarzasty zadeklarował pomoc Polski

Przebywający na Ukrainie marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty zadeklarował pomoc Ukrainie po decyzji słowackiego rządu o wstrzymaniu dostaw energii elektrycznej na Ukrainę.

Spotkanie USA-Chiny ws. zbrojeń nuklearnych. Padła data z ostatniej chwili
Spotkanie USA-Chiny ws. zbrojeń nuklearnych. Padła data

Delegacje USA i Chin na Konferencję Rozbrojeniową ONZ w Genewie odbędą we wtorek rozmowy na temat kontroli zbrojeń – doniósł w poniedziałek Bloomberg. W poniedziałek amerykańska delegacja miała spotkać się z Rosjanami.

Ujawniono stan zdrowia Szymona Hołowni. Prezydencki minister nie przebierał w słowach z ostatniej chwili
Ujawniono stan zdrowia Szymona Hołowni. Prezydencki minister nie przebierał w słowach

Nie milkną echa kontrowersyjnej publikacji dziennika "Rzeczpospolita" dotyczącej Szymona Hołowni. "Obrzydliwa – bo medialna i publiczna – metoda niszczenia człowieka z wykorzystaniem kwestii zdrowotnych" – komentuje sprawę szef BBN Sławomir Cenckiewicz.

200 tys. zł zamiast 800 plus. Zaskakująca propozycja ekspertów z ostatniej chwili
200 tys. zł zamiast 800 plus. Zaskakująca propozycja ekspertów

Analitycy z Klubu Jagiellońskiego proponują zmianę w polityce rodzinnej: zamiast 800 plus rodzice mieliby dostać jednorazowo ponad 200 tys. zł po narodzinach dziecka.

Rachunek za nazistowską grabież. Dlaczego Berlin wciąż chroni owoce „dekretu Göringa”? tylko u nas
Rachunek za nazistowską grabież. Dlaczego Berlin wciąż chroni owoce „dekretu Göringa”?

Pod płaszczykiem europejskiego pojednania Berlin od ponad ośmiu dekad de facto sankcjonuje skutki nazistowskiego bezprawia, odmawiając restytucji miliardów euro zagrabionych Polakom na mocy zbrodniczego „dekretu Göringa”.

REKLAMA

Będzie zakaz hodowli zwierzat na futro? Gasiuk-Pihowicz ujawnia założenia

Projekt ustawy o ochronie zwierząt zakłada odszkodowania dla hodowców oraz odprawy dla pracowników ferm futerkowych - powiedziała w sobotę w Programie Trzecim Polskiego Radia Kamila Gasiuk-Pihowicz (KO), komentując poselski projekt dot. zakazu chowu i hodowli zwierząt na futro.
ferma futrzarska
ferma futrzarska / Public Domain Dedication (CC0)

Grupa posłów KO, Polski 2050 i Lewicy złożyła w piątek do Sejmu poselski projekt nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt. Dotyczy on wprowadzenia zakazu chowu i hodowli zwierząt na futro.

Ukraińskie media nazwały Romanczuka "zdrajcą, który nienawidzi Bandery". Reprezentant Polski odpowiada

Założenia 

Posłanka KO Małgorzata Tracz, która jest wnioskodawcą projektu, przedstawiła jego założenia we wtorek. Jak mówiła, w momencie wejścia w życie ustawy nowe fermy zwierząt na futra nie będą mogły powstawać, a po pięciu latach, czyli w 2029 roku, wszystkie dotąd istniejące zostaną wygaszone. Ponadto - jak dodała - projekt zakłada odszkodowania dla hodowców oraz odprawy dla pracowników.

W sobotę w Trzecim Programie Polskiego Radia posłowie byli pytani o poparcie projektu. Aleksandra Leo (PL2050-TD), Wanda Nowicka (Lewica) i Kamila Gasiuk-Pihowicz (KO) zapewniły, że ich partie są za zakazem chowu i hodowli zwierząt na futro.

Gasiuk-Pihowicz zwróciła uwagę, że projekt zakłada pięcioletni okres na wygaszenie ferm. "Staramy się myśleć o wszystkich aspektach wprowadzenia tej znaczącej zmiany. Ci przedsiębiorcy dostaną odszkodowania zgodnie z projektem ustawy, będą odprawy dla pracowników, a im wcześniej hodowle zostaną zamknięte, tym te odprawy i odszkodowania będą wyższe. W mojej ocenie jest to kompleksowe rozwiązanie" - tłumaczyła.

Wakacyjne problemy: co zrobić, gdy się zostanie oszukanym na fikcyjny apartament?

Co na to opozycja? 

Z kolei Witold Tumanowicz powiedział, że Konfederacja będzie przeciw, ponieważ uważa, że jest to duża część polskiej gospodarki, a w przedsiębiorstwach zatrudnionych jest wiele osób. "Jest to po prostu wolność handlowa" - dodał.

Zdaniem Anny Gembickiej, PiS powinien być przeciwko projektowi ustawy, ponieważ "widać zapędy koalicji rządzącej do tego, że jak zaczną likwidować jedną branżę rolniczą, to za nią pójdą następne".

Prowadząca program zwróciła posłance uwagę, że prezes PiS Jarosław Kaczyński w 2020 r. ogłosił tzw. piątkę dla zwierząt, czyli projekt ustawy zakładający m.in. zakaz hodowli zwierząt futerkowych, wykorzystywania zwierząt w celach rozrywkowych i widowiskowych czy ograniczenie uboju rytualnego. Projekt wywołał jednak protesty rolników. Ostatecznie ówczesny rząd Mateusza Morawieckiego wycofał się z dalszego procedowania projektu.

"Piątka dla zwierząt była błędem, my się do tego przyznaliśmy i przeprosiliśmy za to rolników" - odpowiedziała Gembicka.

Kontekst: fermy futerkowe w Polsce

W 2020 r. w Polsce funkcjonowało 810 ferm zwierząt futerkowych, najwięcej - 263 fermy - zlokalizowanych było w woj. wielkopolskim.

Ostatnie oficjalne dane polskiego rządu pochodzą z 2021 roku, gdy MRiRW miało obowiązek testowania norek w kierunku zakażenia się wirusem SARS-CoV-2. Wtedy na fermach w Polsce miało urodzić się ok. 5,5 mln norek, 21 tys. lisów i 4,7 tys. jenotów.

Z rejestru ferm zwierząt mięsożernych Głównego Inspektoratu Weterynarii z początku 2024 r. wynika, że tych ferm było 360, choć działalność części z nich od kilku lat jest zawieszona, a niektóre fermy rejestrują zwierzęta różnego gatunku jako osobne gospodarstwo.

Komisja Europejska w ramach odpowiedzi na Europejską Inicjatywę Obywatelską "Fur Free Europe" publikuje zbiorcze dane, które pochodzą od branżowych organizacji futrzarskich. W zeszłym roku KE przekazała, że w Polsce aktywne były 234 fermy norek oraz 35 fermy lisów.



 

Polecane