Szukaj
Konto

Granica polsko-niemiecka. Dane polskie różnią się od niemieckich o ponad tysiąc osób

26.06.2024 18:50
Imigrant na stacji w Zielonej Górze
Źródło: fot. Aleksandra Fedorska
Komentarzy: 0
„Czy polska Straż Graniczna straciła kontrole nad sytuacja na zachodniej granicy?” – pyta na platformie X Aleksandra Fedorska i publikuje dane.

Aleksandra Fedorska podaje dane

Dziennikarka Aleksandra Fedorska, powołując się na dane niemieckiej policji federalnej, przekazała, że w okresie 1 stycznia - 30 maja 2024 r. liczba "wydalonych do Polski z Niemiec osób pochodzących z krajów poza EU" wyniosła 4506.

Jednocześnie Fedorska poinformowała, że polskie MSWiA podało, iż "nie wpuszczono do Niemiec 3578 osób, z czego 63 proc. to byli Ukraińcy".

Dziennikarka zwróciła uwagę na różnicę pomiędzy danymi niemieckiej policji oraz polskiego MSWiA. W najnowszym wpisie Aleksandry Fedorskiej czytamy: "Straż Graniczna zgubiła ponad 1000 osób albo nie wie co jest grane".

Kontekst: sprawa podrzuconych migrantów

Przypominamy, że w połowie czerwca wyszło na jaw, że radiowóz niemieckiej policji przekroczył przejście graniczne w Osinowie Dolnym i po polskiej stronie pozostawił rodzinę migrantów z Bliskiego Wschodu. Spotkało się to z ogromnym oburzeniem opinii publicznej.

Reagować na to próbował premier Donald Tusk, który zapewnił, że będzie rozmawiał z kanclerzem Olafem Scholzem o tej sprawie, ale jak dowiedziała się Aleksandra Fedorska, do żadnej rozmowy nie doszło.

Niemieckie Biuro Prasowe i Informacyjne Rządu Federalnego w rozmowie z Aleksandrą Fedorską ujawniło, że chociaż Donald Tusk zapowiedział rozmowę z Olafem Scholzem w sprawie incydentu z przewiezieniem migrantów do Polski, to nie doszło do niej, a ponadto nie jest ona nawet planowana. News ten wywołał wręcz histeryczną reakcję Donalda Tuska.

CZYTAJ TAKŻE:

Komentarzy: 0
Data publikacji: 26.06.2024 18:50
Źródło: X