Misja Eliasz – rowerowe poruszenie serc

Aktor na wózku (Kamil Padlikowski) i biznesmen na rowerze (Paweł Koczur) – to główni bohaterowie najnowszego projektu Teatru Exit. Panowie przemierzają Polskę od Wawelu po Westerplatte, zbierając w ten sposób fundusze na powstanie filmu o biblijnym proroku Eliaszu.
Misja: Eliasz
Misja: Eliasz / Teatr Exit

To nie tylko i nie przede wszystkim zbiórka pieniędzy, ale – jak tłumaczą organizatorzy projektu – przede wszystkim odczytanie i realizacja Bożego planu. – Najważniejsze, żeby wypełniła się wola Najwyższego – mówią.

Boży szaleńcy

– Naszą wyprawę zaczęliśmy od Eucharystii na Wawelu, zawierzając podróż Panu Bogu i Jego Opatrzności. Czujemy Jego opiekę, po drodze spotykamy wspaniałych, życzliwych ludzi, którzy goszczą nas w swoich domach, przyjmują z otwartymi ramionami, od których po spędzeniu u nich noclegu aż ciężko jest wyjechać i ruszyć w dalszą trasę – mówi w rozmowie z nami Paweł Koczur. – Nie wszędzie jest jednak różowo, niektórzy napotkani po drodze ludzie nie rozumieją idei naszego wysiłku albo odwracają od nas wzrok, bo nie wiedzą, jak się do nas odnosić. Droga bywa męcząca, ale Pan Bóg daje nam siły i pogodę. Zakończymy swoją podróż na Westerplatte. Nie jesteśmy do końca normalni, ale wierzymy, że właśnie dlatego nam się to wszystko uda – śmieje się nasz rozmówca. 

Boży szaleńcy chcą zebrać „tylko” milion złotych na realizację 70-minutowego fabularnego filmu „Eliasz” opowiadającego historię biblijnego proroka. „To jednak coś więcej niż film. To prawdziwa rewolucja serc, mająca na celu poruszenie nas wszystkich, pod hasłem «Wybieram Boga»!” – zaznaczają.

„Otwórz oczy i popatrz w swoje wnętrze! Czy jesteś zadowolony ze swego życia?” – tymi słowami rozpoczyna się hymn Teatru Exit, w którym wspólnie grają (i śpiewają) osoby na wózkach, niewidome oraz aktorzy zdrowi. Teatr porusza tematy najważniejsze, a jednocześnie najczęściej przez współczesnych twórców pomijane. Opowiada historie biblijne, których bohaterowie – podobnie jak aktorzy, ale i odbiorcy ich twórczości – mierzą się z fizycznym i duchowym cierpieniem, samotnością, lękiem, ale także doświadczają Bożego prowadzenia i pocieszenia. Jedną z historii, którą chcą podzielić się z odbiorcami, jest droga, jaką przebył prorok Eliasz. – To jest historia, w której mniejszość ma pewne pragnienia, takie jak budowa relacji z Bogiem, a większość uczyniła „bogami” samych siebie. To opowieść o tym, że pomimo tego, że jest się w mniejszości, że ponosi się trud, warto iść tą drogą, bo jest to droga prawdziwa i taka, która dokądś prowadzi. Ta druga natomiast jest ułudą i prowadzi donikąd – mówił podczas prezentacji dokumentu „Droga Eliasza” o wyprawie Teatru Exit do Laponii twórca Teatru Exit i reżyser jego spektakli Maciej Sikorski. Skąd jednak wziął się Eliasz w Laponii? – Gdyby chcieć po ludzku wymyślić, że Teatr Exit spotka kobietę z Laponii, a połączy ich Eliasz, brzmiałoby to jak pomysł wymyślony „na haju”. Wszystko zaczęło się od snu o Eliaszu Szwedki Evy Dynyssius mieszkającej w miejscowości Nattavaara, która pragnie zbudować tam miejsce spotkań chrześcijan. Poprzez wspólnych znajomych nawiązaliśmy kontakt, a z tego narodził się pomysł wyprawy do Laponii z Teatrem Exit. Nasz wyjazd był projektem szalonym – wózki dla niepełnosprawnych, domki letniskowe typu „Dźwirzyno ’78”, temperatura minus 30 stopni Celsjusza, przy której lataliśmy samolotem z otwartym oknem, jednym słowem – odjazd. Ale to miało sens, było z Ducha. Szukałem miejsca, które będzie podkreślało to, o czym opowiada ten film. Nazwa Nattavaara oznacza „miejsce ciemności” lub „dolinę mroku”. Pomyślałem, że dolina mroku to jest dokładnie to miejsce, w którym znajdujemy się jako ludzkość. Do Nattavaary dotarliśmy w najkrótszym dniu w roku. A na zakończenie naszego pobytu niebo rozświetlił piękny taniec zorzy polarnej – relacjonował Sikorski. Członkowie Teatru Exit chcą, aby premiera filmu o Eliaszu odbyła się właśnie w Nattavarze, „najciemniejszym miejscu na Ziemi”.

Depresja proroka

Eliasz, choć żył wiele wieków przed nami, może być bliski ludziom XXI wieku. Zagubiony, zmęczony, osamotniony, głodny, ma wrażenie, że powierzona mu przez Boga misja go przerasta. Jest tak zmęczony, że modli się o śmierć. Bóg jednak w odpowiednim momencie interweniuje. Eliasz słyszy: „Wstań i jedz, bo przed Tobą jeszcze długa droga”. Przyniesiony prorokowi przez aniołów posiłek symbolizuje życiodajne Boże Słowo, ale stanowi także starotestamentalną zapowiedź pokarmu eucharystycznego, dzięki któremu człowiek niesie w sobie Boże życie i ma zdolność do przekraczania kruchości własnego ciała i psychiki. „Eliasz – charyzmatyczny prorok, cudotwórca, a zarazem kruchy psychicznie człowiek, walczący z pokusą wielkości, dramatycznie przeżywający swoje powołanie. Jego służba Bogu stała się wzorcowa dla wszystkich, którzy mają powołanie kapłańskie. Wbrew temu, co powszechnie sądzi się o ludzkich słabościach jako przeszkodach w realizacji celów powołania, okazuje się, że są one ułatwieniem dla objawienia się Bożej mocy” – pisze w swojej książce „Eliasz – depresja powołanego” biblistka i psychoterapeutka Debora Sianożęcka.

Jak przypominają karmelici bosi, „Eliasz to jeden z największych proroków Starego Testamentu. Żył w IX w. przed Chrystusem. Swą działalność rozwijał zwłaszcza za rządów króla Achaba (874–853); zakończył ją za czasów króla Ochozjasza (853–852). Wspomina go Księga Kronik, ale znany jest przede wszystkim dzięki Księgom Królewskim. Jego imię wyznacza równocześnie program działalności – oznacza bowiem «Jahwe jest moim Bogiem». «Na górze Karmel stoczył duchowy pojedynek z kapłanami bożka Baala, zwyciężając w Imię Boga Jedynego. Od pierwszych wieków chrześcijaństwa na tę górę przybywali pustelnicy pragnący naśladować płomienną wiarę Eliasza. Po wiekach stał się duchowym patronem Zakonu NMP z Góry Karmel. To on, modląc się o deszcz, wyprosił mały obłok, w którym potem Ojcowie Kościoła zobaczyli symbol Matki Boga-Człowieka. Maryja jest obłokiem, z którego spadł deszcz: oczekiwany Zbawiciel świata. Zawołaniem Eliasza, które przejęli po nim karmelici, są słowa: » Żyje Bóg, przed którego Obliczem stoję « i „Gorliwością rozpaliłem się o chwałę Pana Zastępów»” – czytamy na stronie zakonu karmelitów. „Św. Hieronim pisze […]: «Każde powołanie ma swego doskonałego przedstawiciela za patrona. Biskupi i kapłani jako wzór mają Apostołów i ludzi przejętych duchem apostolskim; powinni więc starać się być ich godnymi naśladowcami, ponieważ współuczestniczą w ich chwale. My natomiast, pustelnicy, chcemy naśladować Pawłów, Antonich, Julianów, Makarych i – jeżeli można odwołać się do autorytetu Pisma Świętego – naszych przywódców, Eliasza i Elizeusza oraz ich duchowych synów, którzy żyli wśród pól w odosobnieniu i rozbijali swe namioty nad wodami Jordanu» (Epistola 58 ad Paulinum, PL 22, 583). Głębokie przekonanie pustelników z Karmelu, że dziedziczą ducha Eliasza, wycisnęło na zakonie karmelitańskim szczególne znamię. Prorok uznawany jest przez karmelitów za duchowego ojca i prototyp świętości karmelitańskiej” – wskazuje na stronie karmel.pl ojciec Jerzy Zieliński.

To właśnie historia proroka Eliasza sprawiła, że Kamil Padlikowski (odtwórca głównej roli w filmie „Eliasz”) i Paweł Koczur wyruszyli w podróż po Polsce. Mężczyźni chcą podczas swojej liczącej 1000 km drogi spotkać się z Bogiem, z samym sobą i z drugim człowiekiem. „Bądź z nami w tej podróży i przynieś nam swój uśmiech, dobre słowo, butelkę wody, kanapkę – co tylko chcesz i możesz. Dołącz do nas na swoim «rydwanie» – rowerze, wózku, pieszo, konno, na rolkach, hulajnodze – jak chcesz! Przybijemy sobie piątki, strzelimy foty, zrobimy selfie! Porozmawiamy i pomilczymy razem – zawsze o istotnych sprawach. Zobacz, którędy będziemy jechać, i wpadnij na chwilę. A jeśli nie na trasie, to dołącz do nas, udostępniając naszą stronę: https://eliasz.teatrexit.pl/. To bardzo ważne!” – zachęcają. Jak podkreśla Maciej Sikorski, już dawno zwariowałby we współczesnym świecie, gdyby nie jego rodzina i przyjaciele z Teatru Exit. „Dla nich drugi człowiek jest wartością. To my «normalni» jesteśmy w tym zakresie niepełnosprawni. W Teatrze Exit odkrywamy, że jesteśmy sobie potrzebni” – zaznacza.
 


 

POLECANE
Draghi wezwał do utworzenia Stanów Zjednoczonych Europy z ostatniej chwili
Draghi wezwał do utworzenia Stanów Zjednoczonych Europy

Jak informuje włoski portal EUNews, autor raportu o konkurencyjności Mario Draghi wezwał do utworzenia Stanów Zjednoczonych Europy.

Robert Bąkiewicz: Skandaliczne działania Policji ws. ataku koktajlami Mołotowa na działaczy ROG wideo
Robert Bąkiewicz: Skandaliczne działania Policji ws. ataku koktajlami Mołotowa na działaczy ROG

Jak poinformował Robert Bąkiewicz (Ruch Obrony Granic) na antenie Telewizji Republika, Policja wstępnie kwalifikuje nocny atak koktajlami Mołotowa na dom Beaty i Roberta Fijałkowskich jako... "zniszczenie mienia", a nie próbę zabójstwa.

Wojna z ICE. Donald Trump obiecał powstrzymanie nielegalnej imigracji i to robi tylko u nas
Wojna z ICE. Donald Trump obiecał powstrzymanie nielegalnej imigracji i to robi

Donald Trump wygrał wybory prezydenckie obiecując powstrzymanie nielegalnej imigracji oraz deportowanie nielegalnych imigrantów. W pierwszej kolejności tych, którzy popełnili przestępstwa.

Wnuk Więźnia: Auschwitz nie wolno zamykać przed Rodzinami Ofiar tylko u nas
Wnuk Więźnia: Auschwitz nie wolno zamykać przed Rodzinami Ofiar

Niedawno minęło 81 lat od otwarcia bram piekła Auschwitz. 31 lat temu stałem tu razem z moim dziadkiem, Śp. Józefem Konradem Cezakiem.

Wielka umowa handlowa USA - Indie z ostatniej chwili
Wielka umowa handlowa USA - Indie

Prezydent USA Donald Trump poinformował w poniedziałek o zawarciu porozumienia handlowego z Indiami, które obniży cła na towary z Indii z 25 do 18 proc. Trump powiedział też, że premier kraju Narendra Modi zobowiązał się wstrzymać zakupy rosyjskiej ropy naftowej.

Prezydent ułaskawił trzy osoby z ostatniej chwili
Prezydent ułaskawił trzy osoby

Postanowieniami z dnia 2 lutego 2026 r. Prezydent RP Karol Nawrocki zastosował prawo łaski w stosunku do trzech osób – poinformował na platformie X rzecznik prasowy prezydenta Karola Nawrockiego dr Rafał Leśkiewicz.

Dron wylądował w jednostce wojskowej obok magazynu z uzbrojeniem z ostatniej chwili
Dron wylądował w jednostce wojskowej obok magazynu z uzbrojeniem

Jak poinformowało Radio Zet, w ubiegłą środę w jednostce wojskowej w Przasnyszu wylądował dron nieznanego pochodzenia. Upadł obok składu uzbrojenia. Żandarmeria Wojskowa prowadzi dochodzenie w tej sprawie.

Współpraca niemiecko-włoska. Z dużej chmury mały deszcz tylko u nas
Współpraca niemiecko-włoska. Z dużej chmury mały deszcz

Premier Giorgia Meloni i kanclerz Friedrich Merz stanęli 23 stycznia w obliczu kamer i podkreślili współpracę obu narodów, świętując 75. rocznicę nawiązania stosunków dyplomatycznych oraz przeprowadzając konsultacje międzyrządowe.

Neokomuniści nie kryją się już z planem „wielkiej podmiany” narodów w Europie tylko u nas
Neokomuniści nie kryją się już z planem „wielkiej podmiany” narodów w Europie

O planach „wielkiej podmiany” narodów w Europie słyszałam już wiele lat temu. Mówiło się o tym w Parlamencie Europejskim, ale i w kręgach służb specjalnych. Jeden z agentów brytyjskiego wywiadu miał stwierdzić podczas suto zakrapianej imprezy, że należy sprowadzać migrantów, ponieważ „there will be more shit to govern” (będzie więcej gówna do rządzenia nim).

Nieoficjalnie: Rozmowy USA–Iran coraz bliżej. Witkoff spotka się z szefem irańskiego MSZ z ostatniej chwili
Nieoficjalnie: Rozmowy USA–Iran coraz bliżej. Witkoff spotka się z szefem irańskiego MSZ

Specjalny wysłannik prezydenta USA Donalda Trumpa Steve Witkoff ma w piątek spotkać się w Stambule z szefem MSZ Iranu Abbasem Aragczim na rozmowy o potencjalnym porozumieniu nuklearnym - donosi w poniedziałek portal Axios. Byłoby to pierwsze spotkanie przedstawicieli dwóch krajów od ataku USA na Iran w 2025 roku.

REKLAMA

Misja Eliasz – rowerowe poruszenie serc

Aktor na wózku (Kamil Padlikowski) i biznesmen na rowerze (Paweł Koczur) – to główni bohaterowie najnowszego projektu Teatru Exit. Panowie przemierzają Polskę od Wawelu po Westerplatte, zbierając w ten sposób fundusze na powstanie filmu o biblijnym proroku Eliaszu.
Misja: Eliasz
Misja: Eliasz / Teatr Exit

To nie tylko i nie przede wszystkim zbiórka pieniędzy, ale – jak tłumaczą organizatorzy projektu – przede wszystkim odczytanie i realizacja Bożego planu. – Najważniejsze, żeby wypełniła się wola Najwyższego – mówią.

Boży szaleńcy

– Naszą wyprawę zaczęliśmy od Eucharystii na Wawelu, zawierzając podróż Panu Bogu i Jego Opatrzności. Czujemy Jego opiekę, po drodze spotykamy wspaniałych, życzliwych ludzi, którzy goszczą nas w swoich domach, przyjmują z otwartymi ramionami, od których po spędzeniu u nich noclegu aż ciężko jest wyjechać i ruszyć w dalszą trasę – mówi w rozmowie z nami Paweł Koczur. – Nie wszędzie jest jednak różowo, niektórzy napotkani po drodze ludzie nie rozumieją idei naszego wysiłku albo odwracają od nas wzrok, bo nie wiedzą, jak się do nas odnosić. Droga bywa męcząca, ale Pan Bóg daje nam siły i pogodę. Zakończymy swoją podróż na Westerplatte. Nie jesteśmy do końca normalni, ale wierzymy, że właśnie dlatego nam się to wszystko uda – śmieje się nasz rozmówca. 

Boży szaleńcy chcą zebrać „tylko” milion złotych na realizację 70-minutowego fabularnego filmu „Eliasz” opowiadającego historię biblijnego proroka. „To jednak coś więcej niż film. To prawdziwa rewolucja serc, mająca na celu poruszenie nas wszystkich, pod hasłem «Wybieram Boga»!” – zaznaczają.

„Otwórz oczy i popatrz w swoje wnętrze! Czy jesteś zadowolony ze swego życia?” – tymi słowami rozpoczyna się hymn Teatru Exit, w którym wspólnie grają (i śpiewają) osoby na wózkach, niewidome oraz aktorzy zdrowi. Teatr porusza tematy najważniejsze, a jednocześnie najczęściej przez współczesnych twórców pomijane. Opowiada historie biblijne, których bohaterowie – podobnie jak aktorzy, ale i odbiorcy ich twórczości – mierzą się z fizycznym i duchowym cierpieniem, samotnością, lękiem, ale także doświadczają Bożego prowadzenia i pocieszenia. Jedną z historii, którą chcą podzielić się z odbiorcami, jest droga, jaką przebył prorok Eliasz. – To jest historia, w której mniejszość ma pewne pragnienia, takie jak budowa relacji z Bogiem, a większość uczyniła „bogami” samych siebie. To opowieść o tym, że pomimo tego, że jest się w mniejszości, że ponosi się trud, warto iść tą drogą, bo jest to droga prawdziwa i taka, która dokądś prowadzi. Ta druga natomiast jest ułudą i prowadzi donikąd – mówił podczas prezentacji dokumentu „Droga Eliasza” o wyprawie Teatru Exit do Laponii twórca Teatru Exit i reżyser jego spektakli Maciej Sikorski. Skąd jednak wziął się Eliasz w Laponii? – Gdyby chcieć po ludzku wymyślić, że Teatr Exit spotka kobietę z Laponii, a połączy ich Eliasz, brzmiałoby to jak pomysł wymyślony „na haju”. Wszystko zaczęło się od snu o Eliaszu Szwedki Evy Dynyssius mieszkającej w miejscowości Nattavaara, która pragnie zbudować tam miejsce spotkań chrześcijan. Poprzez wspólnych znajomych nawiązaliśmy kontakt, a z tego narodził się pomysł wyprawy do Laponii z Teatrem Exit. Nasz wyjazd był projektem szalonym – wózki dla niepełnosprawnych, domki letniskowe typu „Dźwirzyno ’78”, temperatura minus 30 stopni Celsjusza, przy której lataliśmy samolotem z otwartym oknem, jednym słowem – odjazd. Ale to miało sens, było z Ducha. Szukałem miejsca, które będzie podkreślało to, o czym opowiada ten film. Nazwa Nattavaara oznacza „miejsce ciemności” lub „dolinę mroku”. Pomyślałem, że dolina mroku to jest dokładnie to miejsce, w którym znajdujemy się jako ludzkość. Do Nattavaary dotarliśmy w najkrótszym dniu w roku. A na zakończenie naszego pobytu niebo rozświetlił piękny taniec zorzy polarnej – relacjonował Sikorski. Członkowie Teatru Exit chcą, aby premiera filmu o Eliaszu odbyła się właśnie w Nattavarze, „najciemniejszym miejscu na Ziemi”.

Depresja proroka

Eliasz, choć żył wiele wieków przed nami, może być bliski ludziom XXI wieku. Zagubiony, zmęczony, osamotniony, głodny, ma wrażenie, że powierzona mu przez Boga misja go przerasta. Jest tak zmęczony, że modli się o śmierć. Bóg jednak w odpowiednim momencie interweniuje. Eliasz słyszy: „Wstań i jedz, bo przed Tobą jeszcze długa droga”. Przyniesiony prorokowi przez aniołów posiłek symbolizuje życiodajne Boże Słowo, ale stanowi także starotestamentalną zapowiedź pokarmu eucharystycznego, dzięki któremu człowiek niesie w sobie Boże życie i ma zdolność do przekraczania kruchości własnego ciała i psychiki. „Eliasz – charyzmatyczny prorok, cudotwórca, a zarazem kruchy psychicznie człowiek, walczący z pokusą wielkości, dramatycznie przeżywający swoje powołanie. Jego służba Bogu stała się wzorcowa dla wszystkich, którzy mają powołanie kapłańskie. Wbrew temu, co powszechnie sądzi się o ludzkich słabościach jako przeszkodach w realizacji celów powołania, okazuje się, że są one ułatwieniem dla objawienia się Bożej mocy” – pisze w swojej książce „Eliasz – depresja powołanego” biblistka i psychoterapeutka Debora Sianożęcka.

Jak przypominają karmelici bosi, „Eliasz to jeden z największych proroków Starego Testamentu. Żył w IX w. przed Chrystusem. Swą działalność rozwijał zwłaszcza za rządów króla Achaba (874–853); zakończył ją za czasów króla Ochozjasza (853–852). Wspomina go Księga Kronik, ale znany jest przede wszystkim dzięki Księgom Królewskim. Jego imię wyznacza równocześnie program działalności – oznacza bowiem «Jahwe jest moim Bogiem». «Na górze Karmel stoczył duchowy pojedynek z kapłanami bożka Baala, zwyciężając w Imię Boga Jedynego. Od pierwszych wieków chrześcijaństwa na tę górę przybywali pustelnicy pragnący naśladować płomienną wiarę Eliasza. Po wiekach stał się duchowym patronem Zakonu NMP z Góry Karmel. To on, modląc się o deszcz, wyprosił mały obłok, w którym potem Ojcowie Kościoła zobaczyli symbol Matki Boga-Człowieka. Maryja jest obłokiem, z którego spadł deszcz: oczekiwany Zbawiciel świata. Zawołaniem Eliasza, które przejęli po nim karmelici, są słowa: » Żyje Bóg, przed którego Obliczem stoję « i „Gorliwością rozpaliłem się o chwałę Pana Zastępów»” – czytamy na stronie zakonu karmelitów. „Św. Hieronim pisze […]: «Każde powołanie ma swego doskonałego przedstawiciela za patrona. Biskupi i kapłani jako wzór mają Apostołów i ludzi przejętych duchem apostolskim; powinni więc starać się być ich godnymi naśladowcami, ponieważ współuczestniczą w ich chwale. My natomiast, pustelnicy, chcemy naśladować Pawłów, Antonich, Julianów, Makarych i – jeżeli można odwołać się do autorytetu Pisma Świętego – naszych przywódców, Eliasza i Elizeusza oraz ich duchowych synów, którzy żyli wśród pól w odosobnieniu i rozbijali swe namioty nad wodami Jordanu» (Epistola 58 ad Paulinum, PL 22, 583). Głębokie przekonanie pustelników z Karmelu, że dziedziczą ducha Eliasza, wycisnęło na zakonie karmelitańskim szczególne znamię. Prorok uznawany jest przez karmelitów za duchowego ojca i prototyp świętości karmelitańskiej” – wskazuje na stronie karmel.pl ojciec Jerzy Zieliński.

To właśnie historia proroka Eliasza sprawiła, że Kamil Padlikowski (odtwórca głównej roli w filmie „Eliasz”) i Paweł Koczur wyruszyli w podróż po Polsce. Mężczyźni chcą podczas swojej liczącej 1000 km drogi spotkać się z Bogiem, z samym sobą i z drugim człowiekiem. „Bądź z nami w tej podróży i przynieś nam swój uśmiech, dobre słowo, butelkę wody, kanapkę – co tylko chcesz i możesz. Dołącz do nas na swoim «rydwanie» – rowerze, wózku, pieszo, konno, na rolkach, hulajnodze – jak chcesz! Przybijemy sobie piątki, strzelimy foty, zrobimy selfie! Porozmawiamy i pomilczymy razem – zawsze o istotnych sprawach. Zobacz, którędy będziemy jechać, i wpadnij na chwilę. A jeśli nie na trasie, to dołącz do nas, udostępniając naszą stronę: https://eliasz.teatrexit.pl/. To bardzo ważne!” – zachęcają. Jak podkreśla Maciej Sikorski, już dawno zwariowałby we współczesnym świecie, gdyby nie jego rodzina i przyjaciele z Teatru Exit. „Dla nich drugi człowiek jest wartością. To my «normalni» jesteśmy w tym zakresie niepełnosprawni. W Teatrze Exit odkrywamy, że jesteśmy sobie potrzebni” – zaznacza.
 



 

Polecane