Szukaj
Konto

Minister zaskakująco o problemie wysokich cen za m2? Internauci drwią

01.07.2024 17:17
mieszkania
Źródło: Togamek, CC BY-SA 3.0 <https://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0>, via Wikimedia Commons
Komentarzy: 0
Minister rozwoju i technologii Krzysztof Paszyk z PSL-u stwierdził, że resort dysponuje badaniami, z których wynika, że respondenci główny problem widzą w braku zdolności kredytowej, a nie cenie za metr kwadratowy mieszkania.

Minister w wywiadzie dla Money.pl przekonywał, że "na wzrost cen mieszkań wpływa wiele czynników, choćby odroczony w czasie popyt, dobra kondycja gospodarki, wzrost wynagrodzeń i niska stopa bezrobocia".

Jeśli chodzi o przeciwdziałanie wzrostom cen wskutek uruchomienia programu, planujemy udostępniać środki w pulach kwartalnych, w transzach, tak by nie rzucać na rynek jednorazowo całej kwoty i tworzyć "górkę" rynkową

- tłumaczył Krzysztof Paszyk.

Dysponujemy badaniami, z których wynika, że respondenci główny problem widzą w braku zdolności kredytowej, a nie w cenie metra kwadratowego mieszkania

- dodał.

Teoria ministra

Wypowiedź ta wybrzmiała lekceważąco w stosunku do problemu wysokich cen za metr kwadratowy, które w powszechnym mniemaniu stają się coraz większą społeczną bolączką. Oczywiście nie można podważyć tego, czy takie badania faktycznie miały miejsce i czy ich wynik był prawdziwy. Niewykluczone jednak, że kwestia zdolności kredytowej to faktycznie duży problem dla potencjalnych kredytobiorców, którzy pomimo rosnących cen nieruchomości są zmuszeni do ich zakupu z uwagi na potrzeby życiowe.

Czytaj także: Chaos we Francji: Lewica nie może pogodzić się z wyborczą porażką [WIDEO]

Dziś rusza warszawska Strefa Czystego Transportu. Dantejskie sceny pod ZDM

Komentarze

Na te słowa z wywiadu Krzysztofa Paszyka zwrócił uwagę szef redakcji Money.pl Łukasz Kijek, którego komentarz można odczytywać jako drwinę ze słów ministra.

Mam wrażenie, że ta wypowiedź trafi do hall of fame…

- uciął.

Krytycznie wypowiedź polityka ocenili także internauci komentujący wywiad.

No ale Paszyk ma rację. Ludzie doskonale zdają sobie sprawę, że brak zdolności kredytowej wynika z ceny, ale realnym problemem jest brak zdolności. Ich nie obchodzi polityka mieszkaniowa państwa, tylko żeby jutro bank dał im kredyt. I liberałowie im to dadzą. A potem choćby potop

- zwraca uwagę internauta Tomek Czech.

Podobnych komentarzy jest jednak więcej. "A z czego wynika brak zdolności kredytowej, jak nie z wygórowanych cen na mkw?" - czytamy. "Dysponuję badaniami, z których wynika, że sfinansowanie przez budżet państwa wakacji na Malediwach dla wszystkich Polaków, przyniesie wzrost wpływów do budżetu państwa o 100 miliardów złotych. Pora na konsultacje!" - absurdalizuje kolejny.

Co ciekawe, wypowiedź spotkała się także z szyderstwami ze strony przedstawicieli branży bankowej. "Najłatwiej zwalić na banki przecież" - kpi Piotr Rutkowski, zastępca rzecznika mBank Polska.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 01.07.2024 17:17
Źródło: tysol.pl, Money.pl