USA. Samochód wjechał w tłum w Nowym Jorku. Są ofiary i ranni

Pickup Ford F-150 wjechał na ulicę "z dużą prędkością" w czwartek tuż przed godz. 21 (godz. 3 w piątek czasu polskiego), przeciął skrzyżowanie i, nie zważając na znak "stop", wpadł na chodnik, a następnie do parku Corlears Hook na Manhattanie.
CZYTAJ TAKŻE: Nie żyje gwiazda programu "Taniec z gwiazdami". Ten wpis łamie serce
Są ofiary i ranni
Dwie osoby zginęły na miejscu. Czworo spośród rannych jest w stanie krytycznym, a troje doznało poważnych obrażeń - powiadomił wiceszef straży pożarnej Nowego Jorku Michael Meyers.
Maddrey oraz burmistrz Nowego Jorku Eric Adams powiedzieli, że nie uważają tego wypadku za akt terroryzmu.
Według policji kierowca jest badany pod kątem zawartości alkoholu we krwi i właśnie jego nietrzeźwy stan uważa się za możliwą przyczynę tragedii.
CZYTAJ TAKŻE: Monarcha potwierdził abdykację
CZYTAJ TAKŻE: Pałac Buckingham. Poważnie chora Kate Middleton okropnie potraktowana
Najbardziej prorosyjscy na świecie. Piotr Skwieciński o relacjach indyjsko-rosyjskich

Biały Dom: Trump "rozpęta piekło", jeśli Iran nie zawrze porozumienia

ONZ: Konflikt USA i Izraela z Iranem wymyka się spod kontroli

Kulisy negocjacji z Iranem. Takie warunki rozejmu postawił Teheran

