Rokowania w sporach zbiorowych w legnickim MOPS i DPS nadal bez rozwiązania

Spotkanie nie przyniosło rozwiązania, ale strony wyraziły nadzieję na realną poprawę warunków pracy i płacy. Kolejne rozmowy zaplanowano na 6 sierpnia br.
W sporach zbiorowych w legnickim MOPS i DPS chodzi przede wszystkim o poprawę warunków pracy oraz wynagrodzeń pracowników tych placówek. Pracownicy domagają się zwiększenia pensji, lepszych warunków pracy, a także bardziej efektywnego dialogu z władzami miasta.
Strony spotkania
Związkowcy: Bartosz Budziak - przewodniczący Zarządu Regionu Zagłębie Miedziowe NSZZ "Solidarność", Aneta Mazur - przewodnicząca Komisji Międzyzakładowej NSZZ "Solidarność" w MOPS w Legnicy, oraz członkowie Komisji Międzyzakładowej NSZZ "Solidarność".
Organ Prowadzący: Maciej Kupaj - prezydent miasta Legnicy, Aleksandra Krzeszewska - zastępca prezydenta miasta Legnicy, oraz Grzegorz Żądło, dyrektor Wydziału Zdrowia Urzędu Miasta Legnicy.
Pracodawcy: Iwona Roicka - zastępca dyrektora Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej, oraz Joanna Brandt-Rożek - dyrektor Domu Pomocy Społecznej w Legnicy.
Przedstawiono stanowiska obu stron
Spotkanie miało na celu przedstawienie stanowisk obu stron oraz poszukiwanie porozumienia. Mimo braku konkretnych rozwiązań obie strony wyraziły nadzieję na kontynuowanie dialogu. Związkowcy MOPS i DPS liczą, że deklaracje prezydenta Legnicy o gotowości do dialogu oraz zrozumienia ich oczekiwań przełożą się na realne działania poprawiające ich sytuację zawodową.
CZYTAJ TAKŻE: Oświatowa Solidarność za powiązaniem poziomu wynagrodzeń nauczycieli z płacami w gospodarce
11. dzień głodówki w Solinie. "Gdyby nas posłuchano, ceny paliw byłyby jak przed wojną na Bliskim Wschodzie"

Nauczyciele będą pracować po 12 godzin dziennie? Ostry sprzeciw Solidarności
"To kompromitacja państwa". Komisja Krajowa NSZZ "S" murem za Adamem Borowskim po decyzji sądu o osadzeniu go w zakładzie karnym
"Sprawa przestała być wyłącznie sporem pracowniczym". Trzeci pracownik prowadzący głodówkę w Solino trafił do szpitala

"Nasze życie to nie tabelka". Protestowali pracownicy Stokrotki


