Trump: Stoję tu przed wami tylko dzięki łasce Boga

Nie powinno mnie tu być z wami tej nocy. Nie powinno mnie tu być
- powiedział Trump, odnosząc się do nieudanego zamachu na jego życie.
Powiem wam, że stoję tu przed wami w tej arenie tylko dzięki łasce Boga Wszechmogącego
- dodał.
Trump złożył hołd swojemu sympatykowi Coreyowi Comperatore zabitemu przez zamachowca, obejmując manekina ubranego w jego strój strażacki i całując jego kask.
Nie ma większej miłości od tej gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich
- powiedział Trump, cytując słowa Jezusa z Ewangelii.
Kontekst: Atak na Donalda Trumpa
Do próby zabójstwa byłego prezydenta doszło kilka minut po rozpoczęciu przemówienia w Butler, ok. 50 km od Pittsburgha. Chwilę po tym, jak dało się usłyszeć dwa strzały, były prezydent upadł na ziemię, trzymając się za ucho, po czym został przykryty przez chroniących go agentów Secret Service.
Trump z zakrwawioną twarzą i uchem wstał na nogi o własnych siłach, machając pięścią w stronę tłumu, na co tłum odpowiedział skandowaniem "USA!". Chwilę po upadku Trumpa słychać było serię strzałów oddanych przez służby. Rzecznik Trumpa Steven Cheung poinformował, że byłemu prezydentowi nic się nie stało.
Jak poinformowała w wydanym oświadczeniu służba US Secret Service, zamachowiec "oddał kilka strzałów w stronę sceny z podwyższonego miejsca poza miejscem zgromadzenia" i został zabity. Dodała, że zginął jeden z uczestników wiecu, zaś dwie kolejne zostały ranne i są w stanie krytycznym.
Czytaj także: Jacek Ozdoba: Ursula von der Leyen jest osobą, która przyśpieszy kryzysy europejskie
Komentarze
Nagły zwrot Iranu w sprawie cieśniny Ormuz

Jak "żydocentryzm" zniekształca myślenie o świecie

Darmowa "operacja zmiany płci" dla bezdomnych i migrantów

Trump: Iran zgodził się na to, że już nigdy więcej nie zamknie cieśniny Ormuz

W domu brata Leona XIV grożono podłożeniem bomby
