Szukaj
Konto

Adrian Siwek: Konsulat Generalny Niemiec w Gdańsku uczcił pamięć nazisty Clausa Stauffenerga

23.07.2024 08:34
Zamach na Hitlera /
Źródło: Bundesarchiv, Bild 146-1972-025-10 / CC-BY-SA 3.0, CC BY-SA 3.0 DE , via Wikimedia Commons
Komentarzy: 0
Konsulat Generalny Niemiec w Gdańsku oddał hołd naziście Clausowi Schenkowi Graf von Stauffenbergowi.

Dzisiaj nastąpiło w okolicach Wilczego Szańca odsłonięcie tablicy pamiątkowej "Sztynort i 20 lipca 1944", która przywołuje rolę ówczesnego właściciela posiadłości wokół pałacu w Sztynorcie, Heinricha von Lehndorffa, w próbie zamachu na Adolfa Hitlera. W ceremonii udział wzięli konsul generalna Cornelia Pieper, były minister spraw zagranicznych NRD w jedynym demokratycznie wybranym rządzie tego kraju w 1990 r., Markus Meckel, minister kultury Saksonii-Anhalt Rainer Robra, Karl-Heinz Paqué, przewodniczący Fundacji im. Friedricha Naumanna dla Wolności oraz Bettina Bouresh ze Stowarzyszenia Lehndorffów

- napisał cztery dni temu w mediach społecznościowych Konsulat Generalny Niemiec w Gdańsku.

Kim był Stauffenberg?

Claus von Stauffenberg był niemieckim oficerem w stopniu pułkownika, szefem sztabu armii rezerwowej, który należał do grupy spiskowców, którzy zrealizowali nieudany zamach na życie Adolfa Hitlera 20 lipca 1944 roku w Wilczym Szańcu na polskich Mazurach. Podłożył bombę w baraku, w którym odbywała się narada wyższych dowódców Wehrmachtu z udziałem samego Hitlera. Wybuch bomby jedynie zranił Hitlera, a Stauffenberg został tego samego dnia aresztowany, a następnie rozstrzelany.

Czytaj także: Ojciec jednej z aresztowanych urzędniczek ujawnia nowe szokujące fakty

Stauffenberg to nie był bohater

W niemieckiej narracji próbuje się robić z niego wielkiego bohatera, opozycjonistę, który próbował zabić Adolfa Hitlera. Według części historyków postanowił on zamordować Hitlera, ponieważ nie podobały mu się metody dowodzenia niemiecką armią oraz informacje o masowych mordach dokonywanych przez niemieckie wojska na okupowanych terenach. Warto jednak zaznaczyć, że wcześniej był on zafascynowany Adolfem Hitlerem i mocno popierał nazistowską ideologię. Akceptował hitlerowski antysemityzm, popierał atak na Polskę, a sam traktował mieszkańców terenów podbitych jako ludzi niższej kategorii.

Miejscowa ludność to niewiarygodny motłoch, bardzo dużo Żydów i mieszańców. Naród, który aby się dobrze czuć, najwyraźniej potrzebuje batoga. Tysiące jeńców przyczynią się na pewno do rozwoju naszego rolnictwa. Niemcy mogą wyciągnąć z tego korzyści, bo oni są pilni, pracowici i niewymagający […] Najważniejsze jest to, abyśmy w Polsce właśnie teraz zaczęli planową kolonizację. I nie martwię się, że ona nastąpi

- pisał w liście do żony w 1939 roku.

Poglądy te (…) stanowiły później element programu spiskowców (...) w 1944 r. w ramach planu o kryptonimie "Walkiria" zamierzali przeprowadzić wojskowy zamach stanu, obalić Hitlera i utworzyć nowy rząd niemiecki, który zawarłby rozejm z aliantami zachodnimi. Charakterystyczne jest jednak to, że autorytarne założenia polityczne tej grupy, a zwłaszcza samego Stauffenberga, były w pewnych punktach zbliżone do działań narodowych socjalistów (np. niemiecka hegemonia w Europie Środkowej

- napisano na portalu Historia.org.pl.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 23.07.2024 08:34
Źródło: tysol.pl, Do Rzeczy, Historia.org.pl