Szukaj
Konto

„Jakaś łajza się znalazła”. Stanowski wkręcił Stonogę i dziennikarzy „wiodących mediów”

06.08.2024 07:52
Krzysztof Stanowski
Źródło: fot. X
Komentarzy: 0
– Wczoraj ukazało się pewne nagranie, widziałem wcześniej, że Zbigniew Stonoga obiecał niebieskie lamborghini komuś, kto na mnie doniesienie. No i taka łajza się znalazła... – mówi na nagraniu twórca Kanału Zero Krzysztof Stanowski po czym... wsiada do niebieskiego lamborghini.

Stonoga opublikował nagranie

W poniedziałek 5 sierpnia wieczorem Zbigniew Stonoga opublikował w mediach społecznościowych nagranie, na którym Krzysztof Stanowski rozmawia ze swoimi współpracownikami w Kanale Zero. Na nagraniu opublikowanym przez Stonogę Stanowski miał przestrzegać dziennikarzy, by ci nie poruszali tematu Funduszu Sprawiedliwości i Zbigniewa Ziobry.

Wcześniej Stonoga apelował o zgłaszanie informacji o Stanowskim. Za "haki" na twórcę Kanału Zero zaoferował nawet możliwość otrzymania na jeden miesiąc luksusowego samochodu marki lamborghini w kolorze niebieskim.

Dziennikarze "wiodących mediów" bez zastanowienia uwierzyli Stonodze

W autentyczność nagrania natychmiastowo uwierzyło wielu dziennikarzy polskich tzw. wiodących mediów oraz polityków koalicji rządzącej. Byli to m.in. Wojciech Czuchnowski, dziennikarz śledczy "Gazety Wyborczej", Radomir Wit i Artur Molęda z TVN24, Bertold Kittel z TVN, Tomasz Lis czy Jan Piński. Niektórzy z nich usunęli już swoje wpisy na platformie X, jednak w internecie nic nie ginie.

Były dziennikarz Onetu, a obecnie redaktor naczelny portalu goniec.pl Janusz Schwertner zrobił nawet... specjalny program na żywo w sprawie nagrania, zamieszczając planszę z rzekomym cytatem Stanowskiego za swoimi plecami.

Roman Giertych z Koalicji Obywatelskiej pisał z kolei, że... "Kanał Zera Zera nie rusza". W nagranie Stonogi uwierzył także Tomasz Trela z Lewicy, wiceprzewodniczący komisji ds. Pegasusa czy poseł KO Alicja Łepkowska- Gołaś. Prokurator Ewa Wrzosek opublikowała wpis z rzekomym cytatem Stanowskiego: "Ziobry nie ruszamy".

Stanowski zabrał głos

Teraz do całej sprawy odniósł się sam Krzysztof Stanowski, który opublikował we wtorek rano krótkie nagranie. - Wczoraj ukazało się pewne nagranie, widziałem wcześniej, że Zbigniew Stonoga obiecał niebieskie lamborghini komuś, kto na mnie doniesienie. No i taka łajza się znalazła... - oświadczył.

Stanowski stwierdził, że "nie ma na to sił", po czym... wsiadł do niebieskiego lamborghini. Okazuje się, że bardzo możliwe, iż cała "afera" została zaplanowana przez Krzysztofa Stanowskiego, by ukazać, jak łatwo manipulować opinią publiczną i dziennikarzami oraz ekspertami.

CZYTAJ TAKŻE:

Komentarzy: 0
Data publikacji: 06.08.2024 07:52
Źródło: X