Szukaj
Konto

Rosyjskie media opozycyjne o „polskiej dziewczynie Gonzáleza vel Rubcowa”

12.08.2024 14:26
ważne
Źródło: grafika własna
Komentarzy: 0
O Pablu Gonzálezie-Rubcowie głośno też w rosyjskich mediach opozycyjnych. Portal Meduza publikuje sylwetkę rosyjskiego agenta i opisuje jego działalność. Pojawia się tam polski wątek aktywności Gonzáleza-Rubcowa i jego „polska dziewczyna”.

Dużo informacji o Pablu Gonzálezie vel Rubcowie zamieszcza portal Meduza. Jak podkreśla autor artykułu, "żaden z rozmówców Meduzy, którzy znali Gonzáleza, nigdy go o nic nie podejrzewał".

"Szczerze mówiąc, od razu zdobył moje zaufanie, bo jako reporter wojenny zachował się zupełnie naturalnie" - wspomina badaczka wywiadu i zastępca redaktora naczelnego Agentura.ru Irina Borogan w rozmowie z Meduzą.

Podkreśla ona doskonałe przygotowanie Rubcowa do roli agenta. Pochodził z dwujęzycznej rodziny, nie musiał udawać, on był i Hiszpanem, i Rosjaninem. Doskonale poruszał się w obydwu tych rzeczywistościach.

Potrafił zjednywać sobie ludzi. W 2016 r. wkradł się m.in. w łaski Żanny Niemcow, wdowy po rosyjskim opozycjoniście Borysie Niemcowie. Rubcow przeprowadził z nią wywiad i wkrótce był znany środowisku, nawiązał kontakty z wieloma przedstawicielami rosyjskiej opozycji., jak np. Ilja Jaszyn, Władimir Kara-Murza. Pytano wówczas żartobliwie Rubcowa: "Po co w Kraju Basków (ten kraj podawał jak swój rodzimy - red.) tyle wywiadów z rosyjską opozycją?" - wspomina jeden z rozmówców Meduzy. Jednak uwaga "człowieka o europejskiej perspektywie" została przyjęta pozytywnie.

"Polska dziewczyna Gonzáleza vel Rubcowa"

W ramach swojej działalności Rubcow brał także udział w różnych konferencjach w Polsce. Na forum w Rzeszowie został nawet zaproszony do moderowania panelu - po wydarzeniu napisał w relacji do swoich mocodawców:

"Wygląda na to, że udało mi się zasiać ziarno wątpliwości wśród euroatlantystów".

Lokalni dziennikarze dowiedzieli się później , że komunikując się z Polakami, González "koncentrował się na intensyfikacji… narracji ważnych z punktu widzenia interesów Federacji Rosyjskiej".

"Miejscowa kobieta pasuje wszędzie"

W 2019 r. Rubcow przeprowadził się do Warszawy i zaczął kontaktować się z wieloma pracującymi tam międzynarodowymi dziennikarzami. Miał też miejscową dziewczynę o imieniu Magda, którą "poznał na jakiejś imprezie w Górskim Karabachu" - wspomina w rozmowie z Meduzą dziennikarz Jewgienij Buntman. Jednocześnie w tym samym czasie trwał w oficjalnym małżeństwie w Hiszpanii. Kwestie obyczajowe były jednak dla kolegów kłopotliwe, nie poruszali więc ich w rozmowie. Jak przyznaje Buntman, "wstydził się zapytać", zostawiając osąd sprawy Bogu.

Jak pisze Meduza, Rubcow-González przygotował także szczegółową dokumentację na temat swojej nowej partnerki i przesłał ją swoim zwierzchnikom.

"Wykorzystywanie kobiet to standardowa taktyka nielegalnych funkcjonariuszy rosyjskiego wywiadu; używano go w latach trzydziestych i czterdziestych XX wieku, kiedy ludzie nie udawali, że są 'Amerykanami, którzy dorastali w Kanadzie', ale pracowali, bazując na swoim prawdziwym doświadczeniu życiowym"

- mówi Irina Borogan. I dodaje, że "samotny mężczyzna zawsze budzi podejrzenia, ale miejscowa kobieta pasuje wszędzie".

Polski wątek sprawy Gonzaleza

"Gdy ABW zatrzymywała Pablo Gonzáleza rosyjski szpieg nie był sam - razem z nim na dołek trafiła jego partnerka, polska dziennikarka. Kobieta od zimy 2022 r. ma zarzut pomocnictwa w szpiegostwie - potwierdza to prokuratura.

Była partnerka Gonzáleza bywa w Sejmie, relacjonuje sytuację na granicy, przygotowuje nawet materiały o szpiegostwie. Tych, którzy pytają o jej rolę w sprawie, straszy prawnikami

Ich ponaddwuletnia relacja otwierała Gonzálezowi wiele drzwi. Ujawniamy, jak oficer GRU budował relacje w środowisku warszawskich dziennikarzy, korespondentów i aktywistów"

- czytamy na FrontStory.pl.

Portal zmienia imię dziennikarki, nazywając ją "Natalią K.". Ma to mieć związek z jej groźbami pozwów wobec tych, którzy zajmują się jej sprawą. Według dziennikarza śledczego Cezarego Gmyza ma chodzić o współpracującą z licznymi polskimi i zagranicznymi mediami Magdalenę Chodownik.

Jak podaje jednak podaje na platformie X dziennikarz TV Republika Marcin Dobski, "dziewczyn mogło być więcej".

"Nie jest to dobra seria dla gwiazd liberalnego dziennikarstwa. Nie dość, że ten Stanowski, to jeszcze kontakty z rosyjskim szpiegiem. Dziewczyn, które miały kontakty z Rubcowem, może być więcej, z tego co słyszę"

- czytamy na X.

CZYTAJ TAKŻE:

Pablo González vel Rubcow

Zatrzymany w lutym 2022 r. przez polskie służby "hiszpański dziennikarz" okazał się rosyjskim szpiegiem, który był jednym z wymienionych więźniów.

Niedawno w Ankarze doszło do największej od czasów zimnej wojny wymiany więźniów w Rosji i krajach Zachodu. Do Rosji relokowano 10 osób, w tym przebywającego dotychczas w polskim więzieniu Pawła Rubcowa, agenta wywiadu wojskowego GRU, zatrzymanego przez Polskę na granicy polsko-ukraińskiej 27 lutego 2022 r. Mężczyzna podawał się za dziennikarza hiszpańskiego i używał nazwiska Pablo González.

Po zatrzymaniu Rubcowa wiele organizacji domagało się "rzetelnego procesu" oraz "poprawy warunków aresztowania". Interweniował nawet hiszpański MSZ, domagając się "publicznego procesu Gonzaleza i przedstawienia dowodów".

Do apelu podłączono się także w Polsce. Tzw. wiodące media oraz aktywiści bili na alarm w sprawie "Pablo Gonzaleza". Piotr Niemczyk sugerował na łamach "Gazety Wyborczej", że "sprawa może się skończyć kolejną kompromitacją polskich służb".

Do sprawy odniósł się także aktywista Bart Staszewski, znany z prowokacji związanej z tablicami "Strefa wolna od LGBT". "Hiszpańskie Amnesty bije na alarm jeśli chodzi o wydłużający się areszt zatrzymanego w Polsce pod zarzutem szpiegostwa dziennikarza Pablo Gonzaleza" - donosił Staszewski.

W listopadzie 2022 r. związany z Deutsche Welle dziennikarz Jacek Lepiarz cytował niemiecki "TAZ", który twierdził, że González jest "więziony w Polsce bez dowodów".

Komentarzy: 0
Data publikacji: 12.08.2024 14:26
Źródło: Meduza, Tysol.pl