Szukaj
Konto

Jan Pietrzak miał wypadek. Teraz zabiera głos

19.08.2024 20:30
Jan Pietrzak
Źródło: fot. T. Gutry /Tygodnik Solidarność
Komentarzy: 0
– Pojechałem do ośrodka służby zdrowia, by zapisać się na wizytę lekarską. W Wilanowie, bo tu mieszkam. No i się zapisałem. A tu jakaś burza nadchodziła i jakiegoś zawrotu głowy dostałem, kiedy wsiadałem do samochodu. Coś się stało… – mówił w rozmowie z „Super Expressem” Jan Pietrzak.

Znany satyryk i pieśniarz Jan Pietrzak w poniedziałek po południu miał wypadek samochodowy. Kierowany przez niego pojazd wjechał w przychodnię na warszawskim Wilanowie. Na szczęście w zdarzeniu nikt nie ucierpiał. Badanie wykazało, że Jan Pietrzak był trzeźwy. Przyczyną wypadku było najprawdopodobniej zasłabnięcie.

Jan Pietrzak zabrał głos po wypadku

Jan Pietrzak w rozmowie z "Super Expressem" przyznał od razu, że "zasłabł za kierownicą".

Pojechałem do ośrodka służby zdrowia, by zapisać się na wizytę lekarską. W Wilanowie, bo tu mieszkam. No i się zapisałem. A tu jakaś burza nadchodziła i jakiegoś zawrotu głowy dostałem, kiedy wsiadałem do samochodu. Coś się stało… Przestałem kontrolować sytuację, walnąłem w jakiś płotek

- oświadczył.

Znany satyryk podkreślił, że stara się nie przejmować tym, co się stało. - Nie ma żadnej szkody wielkiej, jestem ubezpieczony. Wszystko się wyjaśni (…) proszę pana, rutynowa sprawa. Dobry nastrój to moja specjalność - powiedział Jan Pietrzak.

Na koniec Pietrzak zażartował, że "jak na swoje lata to i tak jest zdziwiony, że tak długo żyje na tym świecie". - Mam 87 lat skończone i parę miesięcy, pracuję na 88. rok życia. Także źle nie jest jak na moje możliwości - zakończył.

CZYTAJ TAKŻE:

Komentarzy: 0
Data publikacji: 19.08.2024 20:30
Źródło: se.pl