Koniec trzeciego etapu prac na „Łączce”. Jeszcze w latach osiemdziesiątych niszczono miejsca pochówku

Znaczną ilość szczątków ludzkich, w większości mocno rozdrobnionych m.in. od prac koparką wykonywanych na jamach, gdzie wrzucano ciała żołnierzy antykomunistycznego podziemia odnaleziono, znaleziono odnaleziono na kwaterze „Ł” Cmentarza Wojskowego na Powązkach w Warszawie. Zakończono trzeci, przedostatni etap prac. Na to ile szczątków wydobyto i do kogo one należą będziemy musieli jeszcze poczekać.
Zespołem kierował prof. Krzysztof Szwagrzyk, wiceszef Instytutu Pamięci Narodowej. To on dziś podsumował zakończony już trzeci etap prac.
Podkreślił, że odnaleziono znaczną ilość szczątków ludzkich, ale obecnie trudno sprecyzować dokładną ich liczbę. Wskazał, że badania są bardzo trudne ze względu na rozdrobnienie odnalezionych szczątków.
Wyniki prowadzonych prac i stan odnalezionych szczątków wskazują, że w latach 80. Dokonywano niszczenia miejsc pochówków ofiar komunistycznych represji, m.in. poprzez użycie koparek.
Profesor Szwagrzyk wyjaśnił na czym polegały prowadzone prace.
Wskazał, że reszta współczesnych grobów znajdujących się w kwaterze "Ł" musi być rozebrana.
Ostatni, czwarty etap prac rozpoczęty zostanie na wiosnę 2017 roku. Wiceszef IPN wyjaśnił, że wówczas prace będą prowadzone przy cmentarnym murze.
IK
Podkreślił, że odnaleziono znaczną ilość szczątków ludzkich, ale obecnie trudno sprecyzować dokładną ich liczbę. Wskazał, że badania są bardzo trudne ze względu na rozdrobnienie odnalezionych szczątków.
Wyniki prowadzonych prac i stan odnalezionych szczątków wskazują, że w latach 80. Dokonywano niszczenia miejsc pochówków ofiar komunistycznych represji, m.in. poprzez użycie koparek.
Profesor Szwagrzyk wyjaśnił na czym polegały prowadzone prace.
- Nie ma innej możliwości, jak całą tę ziemię przesiewać na sitach i właśnie to robimy. Wymaga to czasu. Nie ma możliwości wprowadzenia żadnego sprzętu mechanicznego, który zrobi coś za nas - mówił.
Wskazał, że reszta współczesnych grobów znajdujących się w kwaterze "Ł" musi być rozebrana.
- Ten proces trwa - podkreślił.
Ostatni, czwarty etap prac rozpoczęty zostanie na wiosnę 2017 roku. Wiceszef IPN wyjaśnił, że wówczas prace będą prowadzone przy cmentarnym murze.
- Dopiero wtedy, po pięciu latach od rozpoczęcia działań na "Łączce", powiemy, że prace poszukiwawcze i ekshumacyjne na kwaterze "Ł" zostały zakończone - zaznaczył prof. Krzysztof Szwagrzyk.
IK

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Tagi
Data publikacji: 11.10.2016 17:46
Komentarze
[Tylko u nas] Tadeusz Płużański: Powązki. Potrzebne śledztwo IPN, Panteon i dekomunizacja
13.03.2021 01:22

Komentarzy: 0
Na stołecznych Powązkach Wojskowych czekają nas trzy wielkie operacje: poważne śledztwo IPN, które ujawni wszystkich winnych komunistycznej zbrodni na „Łączce” – również tych, którzy z premedytacją niszczyli kości polskich bohaterów w latach 80. XX wieku; godne upamiętnienie Żołnierzy Wyklętych w postaci Wielkiego Narodowego Panteonu Chwały – do dziś nie udało się zrobić porządku z postawionym tam w 2015 r. panteonikiem/szuflandią; w końcu dekomunizacja polskiej nekropolii.
Czytaj więcej
[nasza fotorelacja] Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Uroczystości na Wojskowych Powązkach
01.03.2021 19:22
[Tylko u nas] Tadeusz Płużański: To on wywoził Wyklętych na „Łączkę”
27.02.2021 01:21

Komentarzy: 0
W więzieniu przy ul. Rakowieckiej 37 w Warszawie po wojnie komuniści zamordowali około tysiąc żołnierzy niepodległości. Wiemy również, że potem byli wywożeni na „Łączkę”, zrzucani do bezimiennych dołów, zakopywani, a teren wyrównywano, aby żaden ślad nie pozostał. Ale możemy spytać: kto ich tak barbarzyńsko traktował? Odpowiadam: po sowieckim strzale w tył głowy ciała zgładzonych wywoził na Powązki naczelnik więzienia Alojzy Grabicki, a tam przejmował je resortowy grabarz Władysław Turczyński.
Czytaj więcej
[Tylko u nas] Tadeusz Płużański: Komuniści powiesili „Żmudzina”
02.01.2021 01:01

Komentarzy: 0
2 stycznia 1953 r. powieszony w katowni bezpieki przy ul. Rakowieckiej, następnie zakopany potajemnie w nieznanym miejscu. „Aż do dziś nie miałam pewności, co się stało z dziadkiem. Czy został zamordowany w Warszawie, czy może zabrany do Rosji? - mówiła wzruszona prof. Grażyna Kontrym-Sznajd, gdy okazało się, że mjr. Bolesław Kontrym „Żmudzin” został zidentyfikowany na „Łączce” Powązek Wojskowych w Warszawie.
Czytaj więcej
[Felieton "TS"] Tadeusz Płużański: Kaszubska Łączka
06.11.2020 20:26

