REKLAMA

Krysztopa w PR24: Co miał przykryć numer z rekonstrukcją rządu?

- Zdaje się, że daliśmy się nabrać na numer z rekonstrukcją rządu, jak za starych, słusznie minionych czasów magika Tuska. Być może nie pamiętacie, ale osiem lat minęło nam głównie na ogłaszaniu wielkich zmian, które im bliższe były czasu realizacji, tym robiły się mniejsze, aż w końcu znikały. Tak bywało z przeróżnymi reformami, ofensywami legislacyjnymi i wojnami z handlarzami dopalaczy czy pedofilami - mówił w felietonie dla Polskiego Radia 24 Cezary Krysztopa
 Krysztopa w PR24: Co miał przykryć numer z rekonstrukcją rządu?
/ Polskie Radio 24

-  I tak, według wszelkich reguł gatunku, wymyślonych jeszcze przez Alfreda Hitchcocka, na początku gruchnęła wieść. Premier Szydło nie tylko potwierdziła ją w telewizorze, ale zaczęła dziękować za minione dwa lata na Twitterze, co wywołało falę dodatkowych spekulacji, ponieważ wraz z zapowiedzią rekonstrukcji, wyglądało to jakby się żegnała. Natychmiast, a jakże potwierdziły to spekulacje, karmione desperacją „obrońców demokracji”, jakoby premierem miał zostać Jarosław Kaczyński.


- mówił Krysztopa

A potem jakoś tak się zaczęło rozmywać. Plotki o przejęciu sterów rządu przez Jarosława Kaczyńskiego okazały się bzdurą i mokrymi snami politycznych impotentów*, a większość nazwisk ministrów przestała być obiektem spekulacji. Premier Szydło ogłosiła, że to ona będzie dokonywała rekonstrukcji, a od czasu kiedy pytany ww Trójce o rekonstrukcję wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik odpowiedział, cytuję z pamięci, że dziennikarze powinni się cieszyć z zapowiedzi, bo mają o czym gadać, wiedziałem już, że mamy do czynienia z jakimiś przedstawieniem.


- mówił redaktor Tysol.pl

- I teraz pojawia się pytanie czemu to miało służyć, co maskować? Opcje moim zdaniem są dwie. Otóż mam nadzieję, że operacja miała służyć podarowaniu dodatkowego czasu na negocjacje Prawa i Sprawiedliwości z prezydentem w kwestii reformy sądownictwa, natomiast obawiam się, że mogła też maskować ich fiasko. A to niedobrze. Dopiero co słyszeliśmy, że uzgodniono 95% zapisów, co już wtedy mnie niepokoiło, ponieważ równie dobrze mogło oznaczać, że w zakresie jakiegoś zapisu bardzo trudno o kompromis. Podejrzewam, że chodzi o słynne 3/5. Ostatnio zaś mówi się o tym, że dyskusja wróciła na poziom merytoryczny co oznacza, że być może rozmawiają ze sobą prawnicy, ale politycy póki co nie mają o czym.


* - copy right by Rafał Ziemkiewicz
Całości audycji można wysłuchać na stronie Polskiego Radia 24

Ankieta
Czy Polska powinna budować mur na granicy?

 

POLECANE
Wydarzenia

Związek

Ankieta
Czy Polska powinna budować mur na granicy?
Tygodnik

Opinie

Popkultura