Do sądu wpłynął akt oskarżenia przeciw Jarosławowi Kaczyńskiemu

Prowokatorzy na miesięcznicy smoleńskiej
W ubiegłym tygodniu, we wtorek 10 września, miała miejsce kolejna miesięcznica pod pomnikiem ofiar katastrofy smoleńskiej. Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński zamierzał złożyć wieniec oraz oddać hołd ofiarom, między innymi swojemu bratu śp. prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu.
Uroczystości zakłócili jednak prowokatorzy. Doszło do przepychanki, podczas której Zbigniew Komosa - jak sam twierdzi - miał zostać uderzony przez Jarosława Kaczyńskiego. Aktywista postanowił złożyć wniosek do sądu.
"Po konsultacjach z moim mecenasem przygotowaliśmy do sądu akt oskarżenia w trybie prywatno-skargowym o naruszenie nietykalności cielesnej. Z pominięciem policji i prokuratury, gdyż one nie podejmują się działań w takich sprawach kiedy tożsamość sprawcy jest znana" - przekazał na Facebooku Zbigniew Komosa.
Czytaj również: Jarosław Kaczyński wydał oświadczenie
Komosa złożył zeznania na komendzie policji
Aktywista przekazał również, że we wtorek złożył wizytę na komendzie policji na ul. Wilczej w Warszawie. Tam został przesłuchany jako świadek i ofiara pokrzywdzona we wszczętym przez policję postępowaniu.
"Jedno z nich dotyczyło próby kradzieży wieńca. Złożyłem zeznania w których określiłem działania JK i jego ludzi jako usiłowanie rozboju a nie samej kradzieży. Dołączyłem do tego nagrania z tego zajścia. Drugie postępowanie dotyczyło kradzieży wieńca w dn 11 września przez A. Macierewicza" - czytamy we wpisie Komosy.
Jest on przekonany, że policja i prokuratura niewiele zdziałają w tej sprawie.
"Zobaczymy jak zakończą się policyjne i prokuratorskie działania w tych sprawach. Biorąc pod uwagę poprzednie miesiące, nie liczę na wiele" - dodał Komosa.
"Kompromitacja Żurkowców". Sąd zwrócił prokuraturze akt oskarżenia w sprawie Dworczyka
Prokuratura cofnęła apelacje. Aktywiści z granicy uniewinnieni

Strzały w kierunku liceum w Warszawie. Sąd aresztował 43-latka
Rządowa uchwała ws. SAFE. Mocne słowa Kaczyńskiego

Przewodnicząca Solidarności w IMGW wraca do pracy. Sąd wydał zabezpieczenie


