Szukaj
Konto

Niemiecka policja zatrzymała polskiego dziennikarza i zarekwirowała mu nagrania

25.09.2024 08:01
Granica polsko-niemiecka, zdjęcie ilustracyjne
Źródło: Wikipedia CC BY-SA 3,0 Mateusz War
Komentarzy: 0
Niemiecka policja podczas kontroli na granicy zatrzymała samochód polskiego dziennikarza, który przygotowywał materiał na temat nielegalnych migrantów transportowanych z Niemiec do Polski, i zarekwirowała mu nagrania.

Do sytuacji doszło na polsko-niemieckiej granicy w Słubicach. Rafał Jarząbek, dziennikarz telewizji wPolsce24, przygotowywał materiał o nielegalnych imigrantach, których niemiecka policja wydala z Niemiec do Polski.

Niemiecka policja zatrzymała polskiego dziennikarza

Polak został zatrzymany na granicy przez niemieckiego policjanta. Gdy Jarząbek przedstawił się się, że jest z mediów, policjant zapytał, czy nagrywa "w tej chwili", a po otrzymaniu pozytywnej odpowiedzi zarekwirował dziennikarzowi nagranie i polecił opuścić granicę.

Sytuację opisał Jarząbek w materiale wyemitowanym w telewizji wPolskce.24, w której podkreślił, że Niemcy wprowadzili kontrolę na wszystkich granicach, o czym ekipa polskiej telewizji przekonała się osobiście.

Niemiecka policja zarekwirowała nasze nagrania, więc posiłkujemy się telefonem. Niech sam ten fakt skłoni państwa do zastanowienia się, kto i co chce przykryć

- powiedział dziennikarz na zakończenie materiału o sytuacji na polsko-niemieckiej granicy.

Zwiększony ruch nielegalnych migrantów

Mimo niemieckiej interwencji polskiemu dziennikarzowi udało się przygotować materiał dla "Wiadomości wPolsce24". Z rozmów, które przeprowadził z mieszkańcami przygranicznych miejscowości wynika jasno, że czują się zagrożeni sytuacją na granicy.

Mieszkańcy Słubic i innych przygranicznych miejscowości zwyczajnie boją się o swoją przyszłość. Rozmawiałem dziś z wieloma mieszkańcami tego przygranicznego miasta i wszyscy mówili mi, że po prostu nie chcą tych nielegalnych migrantów

- relacjonował Jarząbek dla "Wiadomości wPolsce24".

Jest w nich także bardzo dużo złości na rząd Donalda Tuska, który tak naprawdę przymyka oko. Niemcy w tym czasie stawiają kolejne zapory, broniąc się tak naprawdę przed Polakami. Te kontrole graniczne są bardzo uciążliwe dla mieszkańców przygranicznych miast, ponieważ kolejki na przejściach granicznych sięgają nawet kilkudziesięciu minut

- mówił dziennikarz.

Jak podkreślił, na terenie Słubic "od dłuższego czasu można zaobserwować zwiększony ruch nielegalnych migrantów", transportowanych do Polski z Niemiec.

W ostatnich miesiącach to ponad 1,5 tys. przypadków i ani jednej odmowy ze strony polskiego rządu

- ujawnił portal wPolityce.pl.

Niemieckie pushbacki

Niemcy od października 2023 roku całkowicie przeorganizowały kontrolę granic z Polską i Czechami, wprowadzając jednostronne stacjonarne kontrole graniczne wbrew uzgodnieniom Schengen. Na początku była mowa o kontrolach krótkoterminowych, które jednak wciąż trwają, a niemieckie służby coraz ściślej uszczelniają granicę

Zwiększa się nie tylko liczba funkcjonariuszy, ale także różnych urządzeń rejestrujących.

Jak podaje polska dziennikarka Aleksandra Fedorska, powołując się na niemieckie MSWiA - "w okresie od 1 stycznia do 30 kwietnia 2024 r. policja federalna zarejestrowała łącznie 5621 osób, które nielegalnie przekroczyły granicę polsko-niemiecką. Spośród nich zawrócono do Polski 3578 osób".

Komentarzy: 0
Data publikacji: 25.09.2024 08:01
Źródło: wPolityce.pl, Tysol.pl