Tyle miał zarabiać "Budda". Szokujące kwoty

Choć nie ma nigdzie oficjalnych informacji nt. zarobków zatrzymanego dzisiaj popularnego youtubera "Budda", serwis "Business Insider" i Money.pl informują o szacunkowych kwotach, jakie kasował influencer. Najprawdopodobniej jest on milionerem.
Samochód
Samochód "Buddy" / screen YT - Budda. TV

Zatrzymanie "Buddy"

W poniedziałek rano w Warszawie doszło do zatrzymania Kamila L., znanego youtubera motoryzacyjnego o ksywie "Budda" i jego partnerki Aleksandry, którą sam influencer nazywa "Grażyną". Prokurator niebawem ma przedstawić im zarzuty i przesłuchać w charakterze podejrzanych. Zaznaczono w komunikacie, że więcej szczegółów zostanie przekazanych po zakończeniu czynności.

W mediach społecznościowych pojawiło się nagranie, na którym widać, jak sprzed hotelu Warszawa w stolicy odholowywany jest należący do "Buddy" samochód marki BMW. Internauta który upublicznił nagranie przekazał, że to jedno z aut "Buddy". W mediach pojawiła się też niepotwierdzona informacja, że do konfiskaty luksusowych aut youtubera dochodzi również w innych miastach.

Czytaj również: Znany youtuber "Budda" zatrzymany. Jest komunikat CBŚP

Tyle miał zarabiać youtuber

Jak podają serwisy Money.pl i "Business Insider", "Budda" jest najprawdopodobniej milionerem. Prowadzi kilka biznesów: rozwija swoją markę odzieżową i markę napojów energetycznych DOZE, a także jest właścicielem toru kartingowego pod Krakowem. 

Najprawdopodobniej największe dochody czerpie jednak z prowadzenia kanału na Youtubie, gdzie obserwuje go niemal 2,5 mln subskrybentów. "Budda" sam ujawnił, że w 2022 roku z samych reklam tylko na tej jednej platformie zarobił 661 tys. złotych. Radio Eska rok później podało, że Budda może zarabiać nawet 90-120 tys. zł miesięcznie tylko z youtubowych reklam. 

Łączna kwota jego zarobków może wynosić nawet 15 mln zł rocznie z działalności na YouTube. Niestety, nie ma publicznie dostępnych informacji pokazujących jego zarobki z innych biznesów

– podaje z kolei "Business Insider". 

Czytaj także: Pałac Buckingham. Pilne doniesienia w sprawie księżnej Kate


 

POLECANE
Trump podczas spotkania z japońską premier rzucił żart o Pearl Harbour polityka
Trump podczas spotkania z japońską premier rzucił żart o Pearl Harbour

Podczas spotkania z japońską premier prezydent USA tłumaczył, dlaczego nie poinformował sojuszników o planowanej operacji przeciw Iranowi. W trakcie odpowiedzi padło zaskakujące porównanie do historycznego ataku na Pearl Harbor.

Indie wycofują się z ideologii gender. Aktywiści wściekli tylko u nas
Indie wycofują się z ideologii gender. Aktywiści wściekli

Indie wycofują się ze wsparcia dla ideologii gender. Nowe prawo ograniczy tam zmianę płci na życzenie i zacznie chronić dzieci przed przymusową tranzycją. Aktywistom gender się to nie podoba – ich protesty wybuchają właśnie w całym kraju.

Koalicja przeciw ETS się rozszerza. Spór na szczycie UE z ostatniej chwili
Koalicja przeciw ETS się rozszerza. Spór na szczycie UE

Na unijnym szczycie wyraźnie zarysował się podział w sprawie systemu ETS. Coraz więcej państw domaga się jego reformy, wskazując na rosnące koszty energii.

Chuck Norris trafił do szpitala. Nagły incydent na Hawajach z ostatniej chwili
Chuck Norris trafił do szpitala. "Nagły incydent" na Hawajach

Niepokojące informacje napłynęły z Hawajów. Legendarny aktor kina akcji miał zostać hospitalizowany po nagłym "zdarzeniu medycznym", mimo że jeszcze chwilę wcześniej był w znakomitej formie.

Opinia rzecznika TSUE. Ekspert: Problem nie w systemie losowania sędziów, ale w ręcznym sterowaniu składami sądów tylko u nas
Opinia rzecznika TSUE. Ekspert: Problem nie w systemie losowania sędziów, ale w ręcznym sterowaniu składami sądów

Opinia rzecznika Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej wskazuje, że sam system losowego przydziału spraw sędziom może być zgodny z prawem UE, ale problemem jest możliwość późniejszej, arbitralnej zmiany składu orzekającego. W kontekście sprawy C-159/25 pojawiają się pytania o rolę decyzji administracyjnych i działania podejmowane m.in. przez Waldemar Żurek.

Sensacja w sklepie. Na półce wśród pluszaków schował się prawdziwy opos [nagranie] Wiadomości
Sensacja w sklepie. Na półce wśród pluszaków schował się prawdziwy opos [nagranie]

Klienci sklepu z pamiątkami na lotnisku w Hobart przecierali oczy ze zdumienia. Wśród pluszowych zwierząt znajdował się żywy opos, którego zdradził dopiero ruch oczu.

Polak zapalił papierosa w parku narodowym w Chile. Dostał mandat o wartości 60 tys. zł z ostatniej chwili
Polak zapalił papierosa w parku narodowym w Chile. Dostał mandat o wartości 60 tys. zł

Polski turysta został ukarany wysoką grzywną po incydencie w jednym z najbardziej znanych parków narodowych w Chile. Oprócz kary finansowej czeka go także zakaz wjazdu do kraju.

Grafzero: Chaos nowej reformy edukacji? z ostatniej chwili
Grafzero: Chaos nowej reformy edukacji?

Grafzero vlog literacki o nowej reformie edukacji - o chaosie proponowanych zmian, ale też o nerwowych komentarzach polskiej prawicy.

NIK zapowiedział bezprecedensową kontrolę w NBP.  W tle projekt SAFE 0 proc. pilne
NIK zapowiedział bezprecedensową kontrolę w NBP. W tle projekt SAFE 0 proc.

Najwyższa Izba Kontroli przygotowuje szeroką analizę działalności Narodowego Banku Polskiego. Sprawdzona ma zostać całość gospodarki finansowej instytucji, a w tle pojawia się kwestia projektu SAFE 0 proc.

Marta Nawrocka poleci do USA. W planie spotkanie z Melanią Trump gorące
Marta Nawrocka poleci do USA. W planie spotkanie z Melanią Trump

Na początku przyszłego tygodnia pierwsza dama uda się do Stanów Zjednoczonych, gdzie weźmie udział w międzynarodowym spotkaniu i inicjatywach charytatywnych.

REKLAMA

Tyle miał zarabiać "Budda". Szokujące kwoty

Choć nie ma nigdzie oficjalnych informacji nt. zarobków zatrzymanego dzisiaj popularnego youtubera "Budda", serwis "Business Insider" i Money.pl informują o szacunkowych kwotach, jakie kasował influencer. Najprawdopodobniej jest on milionerem.
Samochód
Samochód "Buddy" / screen YT - Budda. TV

Zatrzymanie "Buddy"

W poniedziałek rano w Warszawie doszło do zatrzymania Kamila L., znanego youtubera motoryzacyjnego o ksywie "Budda" i jego partnerki Aleksandry, którą sam influencer nazywa "Grażyną". Prokurator niebawem ma przedstawić im zarzuty i przesłuchać w charakterze podejrzanych. Zaznaczono w komunikacie, że więcej szczegółów zostanie przekazanych po zakończeniu czynności.

W mediach społecznościowych pojawiło się nagranie, na którym widać, jak sprzed hotelu Warszawa w stolicy odholowywany jest należący do "Buddy" samochód marki BMW. Internauta który upublicznił nagranie przekazał, że to jedno z aut "Buddy". W mediach pojawiła się też niepotwierdzona informacja, że do konfiskaty luksusowych aut youtubera dochodzi również w innych miastach.

Czytaj również: Znany youtuber "Budda" zatrzymany. Jest komunikat CBŚP

Tyle miał zarabiać youtuber

Jak podają serwisy Money.pl i "Business Insider", "Budda" jest najprawdopodobniej milionerem. Prowadzi kilka biznesów: rozwija swoją markę odzieżową i markę napojów energetycznych DOZE, a także jest właścicielem toru kartingowego pod Krakowem. 

Najprawdopodobniej największe dochody czerpie jednak z prowadzenia kanału na Youtubie, gdzie obserwuje go niemal 2,5 mln subskrybentów. "Budda" sam ujawnił, że w 2022 roku z samych reklam tylko na tej jednej platformie zarobił 661 tys. złotych. Radio Eska rok później podało, że Budda może zarabiać nawet 90-120 tys. zł miesięcznie tylko z youtubowych reklam. 

Łączna kwota jego zarobków może wynosić nawet 15 mln zł rocznie z działalności na YouTube. Niestety, nie ma publicznie dostępnych informacji pokazujących jego zarobki z innych biznesów

– podaje z kolei "Business Insider". 

Czytaj także: Pałac Buckingham. Pilne doniesienia w sprawie księżnej Kate



 

Polecane