Szukaj
Konto

Burza w Niemczech po rozpadzie koalicji. "To kpina z wyborców"

09.11.2024 15:03
W środku Olaf Scholz, z prawej Robert Habeck
Źródło: PAP/EPA/CLEMENS BILAN
Komentarzy: 0
Minister gospodarki Niemiec Robert Habeck chce być kandydatem partii Zielonych na kanclerza w przedterminowych wyborach do Bundestagu. Spotkało się to z krytyką ze strony szefa chadeckiej partii CSU i premiera Bawarii Markusa Soedera. Zdaniem Soedera, kandydowanie Habecka to kpina z wyborców.

W piątek wicekanclerz i minister gospodarki Habeck ogłosił, że chce być kandydatem Zielonych na kanclerza.

"To kpina z wyborców"

W rozmowie z portalem dziennika "Bild" w sobotę Markus Soeder stwierdził: "Fakt, że minister gospodarki z Zielonych, który jest odpowiedzialny za katastrofę gospodarczą i upadek przemysłu, ogłosił się kandydatem na kanclerza, jest kpiną z wyborców. Nie tak wygląda pokora".

Soeder kategorycznie odrzuca koalicję z Zielonymi. "Żaden z tych, którzy spowodowali tę porażkę, nie może być częścią nowego rządu federalnego" - powiedział Soeder "Bildowi".

Zieloni mają obecnie około 10 procent poparcia, a chadecka Unia CDU/CSU nieco powyżej 30 procent i przoduje w sondażach.

Rozpad koalicji

Jak zauważają niemieckie media, wraz z rozpadem koalicji w Berlinie rozpoczęła się de facto kampania wyborcza. Bez FDP w koalicji SPD kanclerza Olafa Scholza i Zieloni nie mają większości w parlamencie. Sam Scholz ogłosił, że chce, by głosowanie w sprawie wotum zaufania dla jego rządu - warunek wstępny do rozpisania przedterminowych wyborów do Bundestagu - odbyło się w styczniu. Po ponagleniach opozycyjnego bloku chadecji CDU/CSU w piątek oświadczył, że jest gotów do dyskusji w tej sprawie.

Z Berlina Berenika Lemańczyk (PAP)

Komentarzy: 0
Data publikacji: 09.11.2024 15:03
Źródło: PAP