Szukaj
Konto

Ekspert: Adam Bodnar uderza w swojego zastępcę

19.11.2024 18:35
Ważne!
Źródło: grafika własna
Komentarzy: 0
”O obrazie majestatu Adama Bodnara”, czyli jak obecny Prokurator Generalny - Minister Sprawiedliwości doprowadził do przedstawienia zarzutów dyscyplinarnych swojemu zastępcy prokuratorowi Robertowi Hernandowi.

Trochę śmiesznie, trochę strasznie.

Robert Hernand - wieloletni i doświadczony prokurator, będący zastępcą Prokuratora Generalnego od 2010 r., ma usłyszeć wkrótce zarzuty dyscyplinarne.

Za co?

Otóż za nagranie wejścia Prokuratora Generalnego Adama Bodnara do budynku Prokuratury Krajowej w styczniu br., kiedy przybyły obwieścił, że wprowadza do budynku nowego szefa polskiej Prokuratury p. Jacka Bilewicza ("p.o.").

Ta sytuacja - UWAGA ‼️ UWAGA ‼️- miała wprowadzić Pana Ministra Adama Bodnara "w sytuację przymusową i niekomfortową" (serio).

Czyli klasyczna "obraza majestatu" (crimen laesae maiestatis).

Przypomnijmy: chodziło o procesowe zarejestrowanie sytuacji, w której zastępca Prokuratora Generalnego informuje swojego przełożonego, że ten łamie prawo i grozi za to odpowiedzialność karna (rację prokuratorowi Hernandowi przyznał 27.09.2024 r. Sąd Najwyższy w sprawie I KZP 3/24).

Chodziło oczywiście o sytuację, w której p. Minister Adam Bodnar uznawał pana Dariusza Barskiego za Prokuratora Krajowego w momencie jak prosił go o złożenie wniosku o awansowanie prok. Jacka Bilewicza, ale chwilę później już uznał, że jednak pan Dariusz Barski nie powinien już przychodzić do pracy, bo nieskutecznie został przywrócony ze stanu spoczynku, a jego decyzje personalne są nieważne.

I - w praktyce - bez wymaganej zgody Prezydenta Andrzeja Dudy "podmienił" sobie "szefa" Prokuratury, wprowadzając nieprawdopodobny chaos w wymiarze sprawiedliwości.

Zmierzymy się z zarzutami

Zarzut dyscyplinarny dotyczy również tego, że pan prok. Robert Hernand niewłaściwie "zabezpieczył" nagranie, co spowodowało, że zostało ono opublikowane w mediach społecznościowych i każdy mógł zobaczyć jak pan Minister Sprawiedliwości nie tylko nie prosi, aby prok. Hernand przestał rejestrować zdarzenie, ale nawet odpowiada na pytania.

Trzeba jednak przyznać, że pan Minister chyba poczuł się dotknięty, bo praktycznie natychmiast "poskarżył się" rzecznikowi dyscyplinarnemu i zażądał wszczęcia postępowania wyjaśniającego.

Jak widać skutecznie.

Wspólnie z prok. Robertem Hernandem zmierzymy się z tymi zarzutami i - jako obrońca - złożę stosowne wnioski dowodowe.

Być może warto, aby pan Prokurator Generalny odpowiedział także na pytania prok. Roberta Heranda i moje. Mogą wiele wyjaśnić…

[mec. Bartosz Lewandowski jest adwokatem i byłym rektorem Collegium Intermarium]

Komentarzy: 0
Data publikacji: 19.11.2024 18:35
Źródło: tysol.pl