Szukaj
Konto

Awantura z Applebaum, Holland i Tokarczuk na UMCS w Lublinie

26.11.2024 11:37
Wręczenie
Źródło: PAP/Wojtek Jargiło
Komentarzy: 0
Anne Applebaum, Agnieszka Holland i Olga Tokarczuk zostały doktorami honoris causa Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. Uroczystość jednak nie przebiegła do końca w sposób, jaki życzyliby sobie organizatorzy. 

UMCS: Honoris causa dla Applebaum, Holland i Tokarczuk

25 listopada tytuły doktora honoris causa Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie otrzymały Anne Applebaum, Agnieszka Holland i Olga Tokarczuk. Uroczystość odbyła się w Auli Uniwersyteckiej UMCS; uczelnia świętuje w tym roku jubileusz 80-lecia istnienia.

Applebaum uzyskała tytuł doktora honoris causa za wybitne osiągnięcia naukowe i publicystyczne, mistrzowską naukę rozumienia historii - szczególnie Europy Wschodniej i Polski, a także za wrażliwość badawczą na problemy wartości demokracji i jakości mediów. (…) Agnieszka Holland otrzymała zaszczytny tytuł honorowy za poszukiwanie prawdy i stawianie niewygodnych pytań, pokazywanie w filmach wieloznaczności świata, za odsłanianie skomplikowanych ludzkich relacji i emocji, łączenie poetyki i sztuki filmowej z bezkompromisową postawą obywatelską, za odwagę mówienia pełnym głosem o sprawach trudnych, za wrażliwość na drugiego człowieka i przywracanie mu godności oraz za mądrość i pozostawanie w nieustannym twórczym ruchu. (…) Oldze Tokarczuk, Senat UMCS przyznał tytuł doktora honoris causa za moc kreowania słowem światów, gdzie przeszłość spotyka się z teraźniejszością, by sprostać wyzwaniom przyszłości; za nieustanne poszerzanie granic naszej wrażliwości, wyobraźni i umysłu oraz za konsekwentne promowanie postawy czułości wobec Ziemi i wszystkich istot ją zamieszkujących, szczególnie wobec pokrzywdzonych i podporządkowanych, którym głosu, praw i miłości dotąd odmawiano

- tłumaczy swój wybór UMCS na swojej stronie.

Protesty

Tymczasem, jak donosi "Kurier Lubelski", uroczystość wręczenia odznaczeń nie odbyła się do końca po myśli organizatorów. Uhonorowanie Tokarczuk, Applebaum i Holland spotkało się z ostrą reakcją i protestami; do tego stopnia, że kobiety musiały wejść na uczelnię bocznym wejściem.

Jak podano w relacji serwisu, około 20-osobowa grupa protestujących stała na pl. Skłodowskiej w pobliżu rektoratu. Była też druga grupa - liczniejsza i głośniejsza - która zebrała się u wejścia na Wydział Prawa i Administracji, gdzie odbywała się uroczystość.

Zgromadzeni wznosili pokrzykiwania ("hańba!") i wznosili ręce, parli też na drzwi tak, że osoby z zaproszeniami miały problem z wejściem. W gronie protestujących był m.in. radny miasta z klubu PiS Piotr Gawryszczak, który powiedział, że "nie zgadza się, żeby uniwersytet z takimi tradycjami przyznawał nagrodę osobom, które opluwają Polskę i mówią bardzo źle o Polakach".

Pani Holland robi filmy, w których jest sam fałsz na temat Polski, pani Applebaum to jest zupełne nieporozumienie. Żona ministra spraw zagranicznych pisząca bardzo źle np. o Trumpie. Czy jej mąż będzie mile widziany w jego gabinecie? Raczej nie. Pani Tokarczuk natomiast (…) będąc noblistką, wypowiada się o Polsce i Polakach bardzo źle, więc czuję się z tym niekomfortowo i przyszedłem tutaj, żeby zaprotestować

- podkreślił Gawryszczak.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 26.11.2024 11:37
Źródło: kurierlubelski.pl