Były szef SLD opuścił areszt. Sąd odrzucił wniosek prokuratury

Sąd odrzucił wniosek prokuratury
W piątek rano były szef SLD Wojciech O. opuścił areszt. Jak przekazał jego obrońca Jakub Wende, Sąd Rejonowy w Katowicach nie uwzględnił wniosku prokuratury o tymczasowy areszt dla podejrzanego.
Sąd właśnie ogłosił postanowienie w sprawie wniosku prokuratura o zastosowanie tymczasowego aresztowania wobec Wojciecha O. Sąd Rejonowy nie uwzględnił wniosku. Wracamy z klientem do domu
- poinformował mecenas Jakub Wende.
-
Wpadka na spotkaniu Trzaskowskiego. Kamery TVN uchwyciły wymowną scenę
-
"Kobieto na Ciebie już czas odejść". Burza po emisji popularnego programu TVN
-
Meghan i Harry podzielili się radosnymi informacjami. W sieci lawina gratulacji
CBA zatrzymało byłego szefa SLD
Do zatrzymania byłego szefa SLD doszło 27 listopada. W ostatnich latach pracował w spółkach Skarbu Państwa. Był oddelegowany do pracy w zarządzie PZU.
Na te informacje szybko zareagowała Rada Nadzorcza PZU, która w czwartek zdecydowała o odwołaniu Wojciecha O. z czasowego wykonywania funkcji członka zarządu spółki. Uchwała Rady z 28 sierpnia 2024 r. przewidywała jego delegowanie do zarządu spółki na trzy miesiące, liczone od 2 września.
W dniu 28 listopada 2024 r. Rada Nadzorcza Spółki podjęła uchwałę w sprawie odwołania z dniem 28 listopada 2024 r. delegowania Członka Rady Nadzorczej PZU SA Pana Wojciecha O. do czasowego wykonywania czynności Członka Zarządu PZU SA
- podano w komunikacie giełdowym spółki.
Nieoficjalnie sprawa dotyczy udzielenia przez Alior Bank pożyczek zadłużonym Zakładom Mięsnym Henryk Kania w czasie, gdy w banku miał pracować podejrzany. Pomimo wątpliwości dotyczących rzetelności ksiąg finansowych miała zapaść pozytywna decyzja kredytowa, która miała być autoryzowana przez byłego szefa SLD.
Pilna decyzja MSZ ws. ambasadora Polski we Francji

Były wiceminister finansów z zarzutami korupcyjnymi

Akcja CBA w Fundacji „Lux Veritatis”. Zabezpieczono dokumenty ws. Funduszu Sprawiedliwości
Pierwsze czytanie ustawy o końcu CBA. PSL i Polska 2050 jednogłośnie za

Kluzik-Rostkowska zapomniała o włączonym mikrofonie. Powiedziała, co myśli o pracy komisji ds. Pegasusa

