Szukaj
Konto

Matka zostawiła córkę w oknie życia. Ojciec walczy o dziecko

12.12.2024 20:29
niemowlę
Źródło: pixabay
Komentarzy: 0
Na początku grudnia w oknie życia przy Domu Samotnej Matki i Sanktuarium Matki Bożej Brzemiennej znaleziono dziewczynkę, której wiek oceniano na około 10 miesięcy. Dziecku nadano nowe imię – Helena – i wszczęto procedury adopcyjne.

Siostry zakonne zgodnie z procedurą powiadomiły służby, dziecko zostało zabrane do szpitala i zbadane. Dziewczynka została umieszczona w rodzinie zastępczej, oczekując na adopcję.

Sprawa jednak obrała niespodziewany obrót - portal Trojmiasto.pl publikował informację, że ojciec dziecka, gdy zorientował się, że dziewczynki nie ma z żoną, skontaktował się ze szpitalami i policją. Tam powiedziano mu, że zostało oddane do okna życia.

1 grudnia zostawiłem córeczkę na kilka godzin pod opieką jej mamy, czyli mojej żony. Ponieważ jesteśmy w trakcie rozwodu, to mieszkamy osobno. Musiałem wyjechać, by załatwić swoje sprawy. Wcześniej dziecko było cały czas ze mną

- tłumaczył mężczyzna.

Wyszedł, a dziecko znalazło się w oknie życia

Wyszedłem z domu o godz. 14, a według informacji, jakie uzyskałem później na policji, córka została zostawiona w oknie życia o godz. 21. Byłem w szoku, że można coś takiego zrobić

- dodał.

Mężczyzna, którego na swojej stronie cytuje "Dziennik Bałtycki", mówi, że nie wiedział o sytuacji i nie wyraził zgody na oddanie córki do okna życia. W związku z tym, że nie ma odebranych praw rodzicielskich, będzie walczyć o odzyskanie dziecka.

Matka zostawiła córkę w oknie życia. Ojciec walczy o dziecko

Ojciec dziecka miał okazję zobaczyć się już z córką. Miał na to piętnaście minut, ale jak mówi, dziecko go poznało i ucieszyło się. Następnym razem będzie mógł zobaczyć się z nią dopiero za tydzień - 20 grudnia.

Nie mogę jednak zabrać jej do domu na święta, bo sąd nie zdąży rozpatrzeć wniosku. Nie mogę jej codziennie widywać, bo są wyznaczone terminy, które są odległe i na krótki czas. Moje dziecko zostało bez niczego. To jest chore, że zostało oddane bez zgody ojca i że nie mając ograniczonych żadnych praw, nie mogę zabrać córeczki do domu

- opowiada ojciec dziewczynki.

Ruszyła sądowa machina

Według ustaleń portalu Trojmiasto.pl wszczęte zostało postępowanie w Sądzie Rejonowym Gdańsk-Południe. Dotyczy ono ograniczenia lub pozbawienia władzy rodzicielskiej nad Heleną.

Postanowieniem z dnia 5 grudnia sąd w trybie zabezpieczenia umieścił małoletnią w zawodowej rodzinie zastępczej. Do sądu na bieżąco wpływają informacje z Komisariatu Policji i MOPR, które pozwalają ustalić potencjalne dane małoletniej i jej rodziców. Jednocześnie do komisariatu policji miał zgłosić się mężczyzna podający się za ojca dziecka. Przedmiotowe informacje podlegają weryfikacji, sąd zarządził m.in. przeprowadzenie wywiadów środowiskowych

- informuje sędzia Łukasz Zioła, rzecznik prasowy ds. cywilnych Sądu Okręgowego w Gdańsku.

Do momentu podjęcia przez sąd decyzji dziewczynka pozostanie pod pieczą rodziny zastępczej.

Czy Marsz Niepodległości będzie wydarzeniem cyklicznym? Walka organizatorów trwa

Polacy coraz biedniejsi. Najnowszy sondaż

W piątek w Warszawie spodziewany paraliż. Ostatnie Pokolenie zapowiada wielką akcję

Komentarzy: 0
Data publikacji: 12.12.2024 20:29
Źródło: Dziennik Bałtycki