Szukaj
Konto

Kard. Krajewski zdołał dostarczyć papieską pomoc dla Charkowa na kilka godzin przed bombardowaniem

25.12.2024 15:33
Kard. Konrad Krajewski w Charkowie
Źródło: Vatican Media
Komentarzy: 0
Trwa wizyta kard. Konrada Krajewskiego w kraju nękanym przez prawie trzyletnią wojną. Ludzie wyrażają wdzięczność Papieżowi za pamięć i konkretną pomoc. Wczoraj kard. Krajewski przekazał mieszkańcom Charkowa generatory prądu, a dziś rano w rosyjskich atakach została zniszczona część infrastruktury energetycznej, a temperatura jest na minusie.

Krwawe Święta Bożego Narodzenia na Ukrainie, która obudziła się dziś o świcie pod zmasowanym rosyjskim atakiem. Jak poinformowało moskiewskie Ministerstwo Obrony, użyto precyzyjnej broni dalekiego zasięgu i bezzałogowych statków powietrznych. Główny cel ataku: ukraińska infrastruktura energetyczna.

Czytaj także: Orędzie papieskie: Bóg cię kocha, przebacza ci, powróć do Niego, drzwi Jego Serca są otwarte!

Zmasowany atak na Charków

Celem ataku było w szczególności północno-wschodnie miasto Charków, gdzie trzy osoby zostały ranne. Poinformował o tym lokalny burmistrz, Ihor Terekhov, za pośrednictwem wiadomości na Telegramie. Chersoń również ucierpiał: według lokalnych władz, jedna ofiara została ranna. W poście w mediach społecznościowych prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski nazwał atak "nieludzkim".

Uderzenie w infrastrukturę energetyczną

Ubolewanie z powodu tego, co się stało, wyraził dla serwisu Vatican News Jałmużnik Papieski kard. Konrad Krajewski, który w tych dniach przebywa na Ukrainie, aby nieść pomoc od Papieża Franciszka dla ludności, udręczonej prawie trzyletnią wojną.

- Dziś rano, dokładnie w Boże Narodzenie, Charków został zbombardowany, trzy czwarte mieszkańców - spośród miliona - nie ma prądu. Zbombardowali obszar, na którym znajdują się elektrownie. Są ranni - informuje hierarcha.

Wdzięczność ludności za bliskość Papieża

Kardynał Krajewski wyjaśnia dalej, że opuścił Charków "o 22.45, 15 minut przed godziną policyjną, pociągiem, z zamkniętymi wszystkimi oknami". Wiadomość o ataku dotarła do niego wkrótce potem, podczas podróży. - Przykro mi- mówi.

- Zaledwie kilka godzin temu byłem tam i modliłem się z ludźmi, którzy również dziękowali za generatory podarowane przez Ojca Świętego i wiernych Rzymu. Służą one tak bardzo: temperatury są poniżej zera, a generatory służą tak bardzo, aby ratować życie i móc mieszkać w domach - podkreśla kardynał.

Czytaj także: Abp Adrian Galbas: Bądźmy nadziejodajni, nikogo nie skreślajmy! Podnośmy!

Siła modlitwy w zjednoczonym Kościele

Pomimo ciemności i zniechęcenia spowodowanego wojną, Jałmużnik Papieski zwraca jednak uwagę na pewien szczególny szczegół.

- Jak pięknie było zobaczyć Kościół, który jest zjednoczony - wyjaśnia. - Być może jest to również mocny znak dla nas, dla nas wszystkich: modlić się razem, być zjednoczonym, tak jak Chrystus zawsze chciał, abyśmy byli - dodaje..

- Kiedy jesteśmy zjednoczeni, jesteśmy bardzo silni, i to było widać właśnie w Charkowie - podsumowuje kard. Konrad Krajewski.

Vatican News PL

Komentarzy: 0
Data publikacji: 25.12.2024 15:33
Źródło: vaticannews.va/pl