Szukaj
Konto

Poseł Platformy Obywatelskiej grzecznie przeprasza Karola Nawrockiego

07.01.2025 12:25
Karol Nawocki
Źródło: (amb) PAP/Szymon Łabiński
Komentarzy: 0
Poseł Platformy Obywatelskiej przeprasza kandydata na prezydenta RP Karola Nawrockiego za pośrednictwem platformy X.

Przepraszam pana Karola Nawrockiego, obywatelskiego i niezależnego kandydata na prezydenta Polski za wpis sugerujący jakoby był on w przeszłości kandydatem PiS na prezydenta Gdańska. To mój oczywisty błąd, pan Karol Nawrocki, niezależny I obywatelski kandydat na prezydenta Polski, był jedynie brany pod uwagę jako jeden z kandydatów PiS na prezydenta Gdańska

- pisze Łącki.

Jak dotąd Artur Łącki nie przeprosił za resztę zawartych w swoim wpisie tez.

Komentarze

Warto zrobić zasięgi.

A, jeszcze jedno: połowiczne (właściwie ćwiartkowe) przeprosiny nie sprawią, że interesy p. posła prowadzone od 1982 roku staną się mniej interesujące

- komentuje prezes Fundacji Republikańskiej Marek Wróbel.

O pismo dostarczyli? Jak widać skutecznie

- pisze gdański dziennikarz Maciej Naskręt.

To że poseł Łącki nie rozumie różnicy między sprostowaniem a przeprosinami, nie dziwi. Przynajmniej zrozumiał, że w tej historii wyszedł na, najoględniej mówiąc, osobę o umiarkowanym rozsądku

- pisze poseł PiS Paweł Szrot.

Haniebny wpis Artura Łąckiego

CBA potwierdza: w 2017 r. skierowano 5 agentów do ciągłej kontroli prezydenta Adamowicza na wniosek Karola Nawrockiego - wtedy kandydata PiS na prezydenta Gdańska. Rozpętał hejt, który zakończył się tragedią - śmiercią Adamowicza. Dziś, "obywatelski" kandydat, a wciąż sługa Kaczyńskiego i Nowogrodzkiej!

- napisał polityk PO na platformie X w niedzielę wieczorem.

Wpis Łąckiego - nawiasem mówiąc najbardziej majętnego posła w Sejmie - trudno określić inaczej niż jako kompromitację. Po pierwsze, Karol Nawrocki nigdy nie był kandydatem PiS na prezydenta Gdańska. Po drugie, na jakiej podstawie agenci CBA mieliby w 2017 roku na wniosek Karola Nawrockiego - wówczas dyrektora Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku - decydować o wszczęciu kontroli? Po trzecie, CBA rozpoczęło kontrolę oświadczeń majątkowych Pawła Adamowicza w 2013 r., gdy rządziła koalicja PO-PSL, a szefem CBA był Paweł Wojtunik. Po czwarte, wybory samorządowe w Gdańsku odbyły się w 2018 roku, a nie 2017. Kandydatem PiS na prezydenta Gdańska był wówczas poseł Kacper Płażyński.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 07.01.2025 12:25
Źródło: tysol.pl