loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Porażające liczby. W Jemenie do końca roku może umrzeć 50 000 dzieci z powodu chorób i niedożywienia
Opublikowano dnia 17.11.2017 15:32
Jak donosi brytyjski "The Independent" eksperci przewidują, że do końca bieżącego roku w Jemenie umrze ponad 50 tys. dzieci. Przyczyną tego stanu rzeczy jest wyczerpanie kraju wojną, głód, a także choroby - w szczególności epidemia cholery, która rozwinęła się w największą epidemię we współczesnej historii.

pixabay.com
Aż 400 000 dzieci potrzebuje specjalnego leczenia z powodu ostrego niedożywienia. Z powodu braku pomocy każdego dnia umiera około 130 z nich. Gazeta opowiada historię matki, która za wszelką cenę chciała ocalić swe dziecko od śmierci, dlatego sprzedała część majątku, by zabrać córkę do szpitala w mieście Hajja.

Liczby te porażają; mimo to organizacje charytatywne alarmują, że są to ostrożne szacunki; zostały one wyliczone jeszcze przed nałożeniem blokady, która znacznie utrudniła dostęp ludności do pomocy humanitarnej i zywności.
 

Nasi pracownicy nie mogą dotrzeć do społeczności, aby zapewnić jej opiekę ratunkową i dostarczyć bardzo potrzebne zapasy (...) Całkowicie niedopuszczalnym jest pozwolić dzieciom umrzeć z powodu zaniedbania i braku woli politycznej. Jeżeli blokada nie zostanie natychmiast zniesiona, umrze jeszcze więcej dzieci


- alarmują organizacje charytatywne.

źródło: swiato-poglad.pl

 
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Tysol.pl wywiad Cezarego Krysztopy z protestującym przeciwko KOD Zygmuntem Poziomką
Blogi
avatar
Marcin
Wątrobiński

Marcin Wątrobiński [prawnik]: Dlaczego kara dla TVN to błąd
Na ten temat napisano i powiedziano już bardzo dużo. Ścierają się różne poglądy, które z reguły oparte są na emocjach. Zapomina się niestety o pewnych zasadach.
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Lis w amoku
Redaktor naczelny "Newsweeka Polska" konsekwentnie walczy o miano największego, a zarazem najgłupszego wroga Zjednoczonej Prawicy.
avatar
Waldemar
Żyszkiewicz

Waldemar Żyszkiewicz: Tatuaż mózgu albo dzicy z naszej ulicy
Był koniec maja 1985 roku. Pamiętam przerażające obrazy ze stadionu Heysel w Brukseli: amok rozszalałych kibiców angielskich, panika zaatakowanych Włochów, bezradność służb porządkowych... To wszystko w połączeniu z brakiem należytego zabezpieczenia obiektu przyniosło skutki katastrofalne: 39 ofiar śmiertelnych, w tym jedenastoletnia dziewczynka z Włoch, ponad sześćset osób poszkodowanych.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.