Porozumienie paryskie – USA się wycofują. Von der Leyen: "To największa nadzieja ludzkości"

Bezpośrednio po objęciu urzędu w poniedziałek prezydent USA Donald Trump podpisał decyzję o wycofaniu się Stanów Zjednoczonych z porozumienia paryskiego z 2015 r., mającego rzekomo powstrzymać wzrost temperatury na Ziemi.
Przeciwnego zdania jest wciąż szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen, która podczas 55. Światowego Forum Ekonomicznego w szwajcarskim Davos oświadczyła:
Porozumienie paryskie nadal jest największą nadzieją dla ludzkości. Europa utrzyma kurs i wciąż będzie współpracować ze wszystkimi krajami, które chcą powstrzymać globalne ocieplenie
- zapewniła.
Porozumienie paryskie - USA się wycofują. Von der Leyen: "To największa nadzieja ludzkości"
Opowiedziała się za porozumieniem paryskim i kontynuowaniem walki z emisjami gazów cieplarnianych.
Nadchodzące lata będą kluczowe nie tylko dla Europy. Wszystkie kontynenty będą musiały przyspieszyć przejście na zerową emisję netto i poradzić sobie z rosnącym ciężarem zmiany klimatu
- podkreśliła.
Powodzie od Brazylii po Indonezję, od Afryki po Europę, pożary lasów w Kanadzie, Grecji i Kalifornii, huragany w USA i na Karaibach - zmiana klimatu nadal znajduje się na szczycie globalnej agendy
- uzasadniała swoje stanowisko.
Wszyscy muszą przyspieszyć transformację
Von der Leyen zapowiedziała też, że w pierwszą zagraniczną podróż podczas nowej kadencji uda się do Indii. Dodała, że UE musi zaangażować się w pogłębienie współpracy z Chinami.
Jak mówiła szefowa KE, współpraca UE i Stanów Zjednoczonych przynosi korzyści po obu stronach Atlantyku, ponieważ nie ma dwóch tak mocno zintegrowanych gospodarek na świecie, jak europejska i amerykańska.
Zełenski: Niemcy pomagają nam bardziej niż Amerykanie

Trump ostro o Meloni: Jest inna niż myślałem. Jestem nią zszokowany
Von der Leyen chce ograniczyć popyt na prąd. „Najtańsza energia to ta, której nie wykorzystujemy”

KE chce dodatkowo dotować przemysł z pieniędzy obywateli. Ruszyły konsultacje

Kraje UE stracą prawo weta? Von der Leyen chce zmian po wyborach na Węgrzech

