Szukaj
Konto

"Tego jeszcze w Polsce nie było". Trzęsienie ziemi na Netflix

Pilot telewizyjny
Źródło: pixabay.com
Netflix zapowiedział premierę jednej z najbardziej ambitnych polskich produkcji - serialu katastroficznego „Heweliusz”. Produkcja opowiada o dramatycznym zatonięciu promu MF Jan Heweliusz w 1993 roku, które do dziś budzi emocje.

Fabularyzowana historia prawdziwej tragedii

"Heweliusz" nie jest tylko dokumentem, lecz pełnym napięcia serialem opartym na prawdziwych wydarzeniach. Twórcy zamierzają wiernie oddać przebieg katastrofy, która miała miejsce podczas sztormu na Bałtyku. Prom przewrócił się do góry dnem i zatonął, zabierając ze sobą życie 55 osób. Ratownicy dotarli na czas jedynie do dziewięciu pasażerów.

Jak podkreśla reżyser Jan Holoubek:

"To nie tylko opowieść o katastrofie. Chcemy pokazać żałobę, stratę, ale też trudne zmagania rodzin ofiar z dysfunkcyjnym systemem, który nie zapewnił im odpowiedniego wsparcia. To również historia walki o pamięć o tych, którzy zginęli."

Największa polska superprodukcja?

Jak wiadomo, Netflix zainwestował w ten projekt ogromne środki - to najdroższy polski serial w historii platformy. Produkcja trwała ponad rok, obejmując 10 miesięcy przygotowań i 8 miesięcy zdjęć. Materiał kręcono w Polsce oraz w Brukseli, gdzie ekipa korzystała z nowoczesnego basenu filmowego.

W obsadzie zobaczymy plejadę polskich gwiazd: Borysa Szyca, Magdalenę Różczkę, Michała Żurawskiego, Michalinę Łabacz i Tomasza Schuchardta.

Szyc, który wciela się w kapitana statku, przyznał, że była to dla niego wyjątkowo wymagająca rola:

"Myślałem, że niewiele rzeczy w pracy aktora może mnie zaskoczyć, ale ogrom i rozmach tej produkcji przerósł moje oczekiwania. Tego jeszcze w Polsce nie było."

Produkcja będzie liczyć pięć odcinków, a jej premiera na Netflixie planowana jest na koniec 2025 roku.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 01.02.2025 15:57
Źródło: wp film / naekranie.pl