Szukaj
Konto

"Ludzkie bestialstwo nie zna granic". Szokujące odkrycie w Warszawie

02.02.2025 10:02
Policja / zdjęcie poglądowe
Źródło: pixabay.com
Komentarzy: 0
Mieszkańcami Warszawy wstrząsnęło przerażające odkrycie - w koszu na śmieci przy placu zabaw na Woli znaleziono martwego psa. Zwierzę, prawdopodobnie potrącone przez samochód, zostało po prostu wyrzucone do pojemnika.

Szokujące odkrycie w Warszawie

Zdjęcie przedstawiające ciało młodej suczki udostępnił jeden z internautów, który nie krył oburzenia. - "Ludzkie bestialstwo nie zna granic!" - napisał na Facebooku.

Na niepokojący post zareagował portal NaTemat, który skontaktował się z policją. Okazało się, że funkcjonariusze wcześniej nie otrzymali żadnego zgłoszenia, ale po informacji od dziennikarzy natychmiast podjęli działania.

- "Najbardziej zależy nam na tym, by dopaść tego drania"

- zapewnił mł. insp. Robert Szumiata, rzecznik Komendy Stołecznej Policji.

Służby prowadzą dochodzenie

Dzielnicowi mają ustalić, do kogo należał pies. Niestety, mimo że zwierzę miało chip, nie było ono zarejestrowane w żadnej bazie. Policja apeluje do mieszkańców o pomoc - każdy, kto posiada informacje w tej sprawie, proszony jest o kontakt.

Zdarzenie miało miejsce przy ul. Monte Cassino 10-12. Ciało psa znajdowało się w śmietniku między budynkami, w pobliżu placu zabaw. Według wstępnych ustaleń był to buldog francuski, amstaff albo staffordshire bull terrier. Eksperci podkreślają, że właściciel miał możliwość godnego pochówku zwierzęcia - mógł oddać je do lecznicy weterynaryjnej w celu utylizacji lub skorzystać z krematorium dla psów. Jednak ktoś wybrał najgorszą możliwą opcję.


Komentarzy: 0
Data publikacji: 02.02.2025 10:02
Źródło: natemat.pl / Fakt.pl