loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Nie będziemy o kwestiach pracowniczych rozmawiać przy kawie
Opublikowano dnia 21.11.2017 16:19
Dziś przed gmachem, w którym obradował Sejmik Województwa Mazowieckiego odbyła się pikieta protestacyjna organizowana przez Sekcję Branżową Pracowników Muzeów NSZZ Solidarność Region Mazowsze. Związkowcy demonstrowali przeciw lekceważeniu związków zawodowych przez Zarząd Samorządu Województwa Mazowieckiego. W czasie pikiety wskazywano również na sposób zarządzania sektorem muzealnym podlegającym Samorządowi Województwa Mazowieckiego oraz niskie płace w placówkach muzealnych.

Tomasz Gutry - Tygodnik Solidarność

Pikieta jest efektem braku chęci porozumienia ze związkowcami ze strony zarządu Województwa Mazowieckie. W czasie pikiety związkowcy wskazywali, że zarząd województwa  powołał specjalny organ, w ramach którego miano rozmawiać ze związkowcami o problemach muzeów. Jednak po pierwszym spotkaniu nikt z zarządu województwa nie chciał podpisać protokołu opisującego jego przebieg. Jednocześnie związkowcom zaproponowano, aby w przyszłości odbywały się jedynie nieformalne spotkania. Związkowcy nie chcą się na to zgodzić, bowiem uważają, że nie można przy kawie rozmawiać o sprawach pracowniczych. 



W czasie pikiety radny Sejmiku Województwa Mazowieckiego Jerzy Wielgus obiecał wnieść  interpelację w sprawie problemów pracowników muzeów podległych Marszałkowi Województwa Mazowieckiego. 

AB
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo "Konstytucja dla obywateli, nie dla elit". Wywiad z Ewą Tomaszewską
Blogi
avatar
Dariusz
Łaszyca

Dariusz Łaszyca: Prymas przyjął nagrodę Tygodnika Powszechnego. Wielka szkoda
Wczoraj prymas Polski abp Wojciech Polak został laureatem „Tygodnika Powszechnego”, otrzymał medal św. Jerzego. Jak opublikowano na stronach tygodnika, otrzymał go „za walkę ze smokiem podziałów, które oddaliły od siebie Polaków. Za to, że jest siłą spokoju naszego Kościoła. Za to, że jednoczy wspólnotę swoim opanowaniem i pokorą – w naszych czasach cechami unikalnymi”.
avatar
Ryszard
Czarnecki

Ryszard Czarnecki: "Bawaria: tradycja, nowoczesność, tożsamość"
Jeżeli miałoby dojść – drugi raz w historii Bawarii – do podzielenia się przez CSU władzą z koalicjantem to będzie to dla Seehofera, Soedera i reszty liderów twardy orzech do zgryzienia. Najbardziej oczywista koalicja z liberałami – przynajmniej według sondaży – nie dawałaby większości rządowej w monachijskim Landtagu. Również odtworzenie ze szczebla centralnego, szereg razy ćwiczonej w całych Niemczech i kilku innych landach, choć w Bawarii nie praktykowanej – „Grosse Koalizion” czyli „Wielkiej Koalicji”, czarno-czerwonego rządu CSU-SPD – jest trudne ze względów nawet nie politycznych a … matematycznych. Po prostu może nie starczyć nie tyle woli, co szabel w lokalnym parlamencie. Teoretycznie − i arytmetycznie − jest możliwa egzotyczna, nigdy nie stosowana na terenie RFN koalicja CSU z „Alternatywą dla Niemiec”. Tyle, że jest ona politycznie wykluczona. Po pierwsze dlatego, że obie partie niesłychanie ostro rywalizują o przynajmniej częściowo podobny elektorat. Po drugie, że taki polityczny mezalians wywołałby wściekłość w Berlinie i pewnie osłabiłby pozycję Horsta Seehofera w niemieckim rządzie. Najbardziej więc prawdopodobny scenariusz to, jak mówił mi mój wysoko postawiony w CDU znajomy, koalicja „schwarz-gruen” czyli CSU z Zielonymi. A więc taka, która była już praktykowana w niektórych niemieckich landach. Ba, CDU i CSU rozważały ją również na szczeblu centralnym przed ostatnimi wyborami do Bundestagu.
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: "Ostre wyrazy w walce politycznej nie są nieparlamentarne"
Słowo „parlamentum” znaczyło pierwotnie tyle, co „sklep z gadaniną” i dlatego nawet bardzo ostre potyczki werbalne w nim nie powinny razić, ani wywoływać zgorszenia.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.