Szukaj
Konto

Karol Gac: Zbigniew Ziobro rozegrał komisję, jak chciał

13.02.2025 17:47
Karol Gac
Źródło: Tygodnik Solidarność
Komentarzy: 0
Komisja śledcza ds. Pegasusa, która zdecydowała o doprowadzeniu na przesłuchanie Zbigniewa Ziobrę, zakończyła obrady w momencie, w którym były minister sprawiedliwości czekał pod jej drzwiami. Jakby tego było mało, pospiesznie przegłosowała wniosek o 30-dniowy areszt dla Ziobry za to, że ten... nie stawił się na posiedzeniu komisji. Absurd? Nie, to tylko polska polityka.

Przyznaję, od dawna mam, jeśli chodzi o nasze życie publiczne, postanowienie, by się niczemu za bardzo nie dziwić. Pomijając, że szkoda na to czasu i zdrowia, to powód jest prozaiczny. Nawet jeśli dzieje się coś, co jest absurdalne/głupie/bezczelne/emocjonujące (niepotrzebne skreślić), to i tak jest niemal pewne, że za chwilę coś nowego to przebije. Zawsze gdy w przypływie chwili myślę, że "gorzej już być nie może", to rzeczywistość dosyć szybko wyprowadza mnie z błędu i pokazuje, że owszem, może.

Oczywiście, nie jest mi obojętne to, co się dzieje. I to nie tylko z racji zawodowych obowiązków. Przyznaję jednak, że to, co wydarzyło się w ostatnim dniu stycznia, przeszło ludzkie pojęcie. I nawet jak na standardy obecnego Sejmu było czymś niezwykłym.

Historia z zatrzymaniem byłego ministra

Najpierw policja nie potrafiła znaleźć i zatrzymać Zbigniewa Ziobry, by za chwilę okazało się, że polityk udziela wywiadu w TV Republika. Funkcjonariusze szybko udali się do siedziby stacji, by były minister sprawiedliwości mógł się oddać w ich ręce. To jednak było tylko preludium. Chwilę później okazało się bowiem, że choć Ziobro do Sejmu dotarł i czekał pod drzwiami komisji, to jednak wyjaśnień nie złożył. Tylko dlatego że członkowie komisji, śledząc sytuację na smartfonach, uznali, iż... zakończą obrady. Wcześniej jednak przegłosowali miesięczny areszt dla Ziobry za... niestawiennictwo. Swoją drogą, życzę powodzenia w poszukiwaniu sędziego, który "klepnie" taki wniosek. Istny cyrk na kółkach za nasze pieniądze. Do tego mogliśmy obserwować jeszcze wiele wydarzeń towarzyszących!

Najbardziej zabawne były w tym wszystkim reakcje członków komisji, którzy zarówno przed, jak i po posiedzeniu prężyli muskuły niczym po spektakularnej wygranej. Doprawdy, nie wiem, co siedziało w ich głowach i w jaki sposób stwierdzili, że odnieśli sukces. Może jednak wyjaśnienie tego nie jest zadaniem dla publicystów, lecz dla innych specjalności?

Zwycięstwo Zbigniewa Ziobry nad "komisją"

Zbigniew Ziobro rozegrał komisję, jak chciał. Mało tego, udało mu się to zrobić bez udziału w posiedzeniu, co - trzeba przyznać - jest mimo wszystko sztuką. Koalicja poniosła kolejną wizerunkową porażkę. Nie dziwię się więc, że w obozie władzy komisja ds. Pegasusa wywołuje szczególną irytację i frustrację. Z drugiej strony, może zamiast teraz załamywać ręce, to trzeba było lepiej wyselekcjonować jej skład? Przecież posłowie Sroka, Zembaczyński, Trela... komentują się sami.

[Felieton pochodzi z Tygodnika Solidarność 06/2025]

Komentarzy: 0
Data publikacji: 13.02.2025 17:47
Źródło: Tygodnik Solidarność 06/2025