Marcin Kacprzak: I po Ryszardzie
25.11.2017 17:00

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Dobiegła końca krótka, bo blisko dwuletnia kariera polityczna Ryszarda Petru. Jego dzisiejsza porażka wynosi poprzeczkę kompromitacji jakiej może doznać polski polityk, hen gdzieś pod niedostępne niebiosa.
Oczywiście - casus Ryszarda Petru to mało ważny odprysk tego co dzisiaj dzieje się istotnego w Polsce. Ale jednak jest coś porażającego w tym, jak skończył ten zaraz chyba po Palikocie najbardziej w historii IIIRp - jak to mówi internet - wyhajpowany polityk, mający być skrzyżowaniem Donalda Tuska i Leszka Balcerowicza. Zanim jednak został położony na dechy kobiecym pantoflem na obcasie, zdążył przejść przez istną Golgotę internetowej beki, rozwód, rozpad rodziny oraz kilka obyczajowych skandalików. Nie zostało po tej jego krótkim locie Ikara absolutnie nic wartego zapamiętania. Wszystko, krótko mówiąc, poszło w drobiazgi.
Co będzie dalej z Ryszardem Petru? Nie wiem. Nie jestem w stanie wczuć się w jego postrzeganie rzeczywistości. Czy będzie dalej udawał, że nic się nie stało i czy będzie chciał kolejną dramatyczną porażkę przekuwać w - niezbyt prawdopodobne dodajmy - zwycięstwo? Powtarzam - nie wiem. Nie wiem też, czy on sam do końca jest w mocy, by decydować o swoich dalszych krokach.
A Nowoczesna bez Ryszarda? Jak to co. Rozpłynie się w mgławicach politycznego niebytu, jak wielu przed nimi. Mimo wszystko warto pogratulować pani Lubnauer, ponieważ tak jak od samego początku wydawała się być wśród tego towarzycha jedyną osobą mogącą być uznaną za w miarę zrównoważoną, tak dziś łatwiej jej być będzie syndykiem masy upadłościowej. Dojrzała politycznie, wykonała sprawnie kilka manewrów i przejęła władzę w partii, która bądź co bądź ma posłów w Sejmie. Być może wygrała casting na ministra w przyszłym rządzie Platformy (obym tego nie dożył).
Muszę ją jednak przestrzec. Domyślam się, że jej zwycięstwo nie zostanie dobrze odebrane w środowiskach radykalnie antypisowskich i przyjęcie będzie dosyć chłodne. Wszak rozsmarowała tak długo hodowany post-balcerowiczowski autorytet na przyszłość, a tego tam się nie lubi. Oj nie lubi.
Najbardziej ironicznym i jeszcze bardziej dojmującym dla Ryszarda Petru musi być fakt, że ten jego polityczny zgon jest w tej chwili mniej ważny niż Atlas Kotów.
Co będzie dalej z Ryszardem Petru? Nie wiem. Nie jestem w stanie wczuć się w jego postrzeganie rzeczywistości. Czy będzie dalej udawał, że nic się nie stało i czy będzie chciał kolejną dramatyczną porażkę przekuwać w - niezbyt prawdopodobne dodajmy - zwycięstwo? Powtarzam - nie wiem. Nie wiem też, czy on sam do końca jest w mocy, by decydować o swoich dalszych krokach.
A Nowoczesna bez Ryszarda? Jak to co. Rozpłynie się w mgławicach politycznego niebytu, jak wielu przed nimi. Mimo wszystko warto pogratulować pani Lubnauer, ponieważ tak jak od samego początku wydawała się być wśród tego towarzycha jedyną osobą mogącą być uznaną za w miarę zrównoważoną, tak dziś łatwiej jej być będzie syndykiem masy upadłościowej. Dojrzała politycznie, wykonała sprawnie kilka manewrów i przejęła władzę w partii, która bądź co bądź ma posłów w Sejmie. Być może wygrała casting na ministra w przyszłym rządzie Platformy (obym tego nie dożył).
Muszę ją jednak przestrzec. Domyślam się, że jej zwycięstwo nie zostanie dobrze odebrane w środowiskach radykalnie antypisowskich i przyjęcie będzie dosyć chłodne. Wszak rozsmarowała tak długo hodowany post-balcerowiczowski autorytet na przyszłość, a tego tam się nie lubi. Oj nie lubi.
Najbardziej ironicznym i jeszcze bardziej dojmującym dla Ryszarda Petru musi być fakt, że ten jego polityczny zgon jest w tej chwili mniej ważny niż Atlas Kotów.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 25.11.2017 17:00
Petru o głównych postulatach: "Wprowadzenie w Polsce euro"
25.05.2024 14:55
Petru: „Polska coraz bliżej przyjęcia waluty euro”
07.05.2024 14:06
W obronie wolnych niedziel. Demaskujemy absurdy zwolenników ich zniesienia
14.04.2024 14:17

Komentarzy: 0
Minęło ponad sześć lat od wejścia w życie ustawy, która stopniowo ograniczała handel w niedziele. Masowe zwolnienia, spadek obrotów, paradoksalny upadek lokalnych sklepików – żadna z tych obaw się nie ziściła. Mimo to posłowie Polski 2050 dalej drążą temat i domagają się przywrócenia dwóch handlowych niedziel. Do argumentów ekonomicznych dołożyli tym razem parę absurdów.
Czytaj więcej
Referendum w sprawie tzw. Zielonego Ładu. Zapytaliśmy posłów, czy poprą pomysł Solidarności
23.03.2024 11:42
Koniec z mrożeniem cen prądu? Petru: „Państwo nie może do wszystkiego dopłacać” [WIDEO]
29.01.2024 12:00

Komentarzy: 0
– Nie możemy sobie pozwolić na to, że cały czas państwo dopłaca do cen, aczkolwiek nie jestem zwolennikiem pełnego uwolnienia cen, bo skok cenowy byłby zbyt wysoki – powiedział Ryszard Petru na antenie Radia ZET w kontekście mrożenia cen prądu.
Czytaj więcej


