Szukaj
Konto

Ukraiński ambasador w Polsce zaatakował Przemysława Czarnka. Jest reakcja Karola Nawrockiego

Kandydat na prezydenta RP Karol Nawrocki
Źródło: PAP/Tomasz Gzell
Kandydat na prezydenta Karol Nawrocki wypowiedział się m.in. na temat prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego. Skomentował także atak ukraińskiego ambasadora Wasyla Bodnara na posła Przemysława Czarnka.

Podczas rozmowy w Radiu ZET kandydat na prezydenta RP Karol Nawrocki wypowiedział się m.in. na temat prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego.

Uważam, że prezydent Zełenski zachowuje się w sposób nieprzyzwoity w stosunku do swoich sojuszników, w tym także do Polski. Powiedział, że Ukraina została sama w czasie początku wojny, czyli nie docenił wielkich wysiłków Polaków i polskiego prezydenta. Tak nie buduje się bezpieczeństwa swojego państwa

- stwierdził Karol Nawrocki.

Karol Nawrocki zaznaczył, że "mamy wspólne interesy z Ukrainą - odepchnięcie zagrożenia postsowieckiej, neoimperialnej Federacji Rosyjskiej - ale Ukraina musi nas traktować jak partnera, a nie jak gospodarstwo pomocnicze".

Ja jako prezydent Polski ze względów strategicznych i ze względów architektury bezpieczeństwa też będę wspierał Ukrainę, ale Ukraina musi traktować nas jak partnera

- podkreślił Karol Nawrocki.

Karol Nawrocki o ambasadorze Ukrainy w Polsce

Został również zapytany o ambasadora Ukrainy w Polsce Wasyla Bodnara, który skrytykował słowa posła Przemysława Czarnka.

Pan ambasador Ukrainy powinien zająć się relacjami polsko-ukraińskimi, ambasada Ukrainy powinna reagować bardziej radykalnie na słowa byłego szefa MSZ Kułeby i pan ambasador powinien wpływać na to, by Polska mogła podjąć ekshumacje na Wołyniu, a nie opiniować pana profesora Czarnka

- zaznaczył Nawrocki.

Wasyl Bodnar: "To nie do przyjęcia"

Wszystko zaczęło się od wypowiedzi byłego szefa MEN Przemysława Czarnka, która padła w kuluarach konwencji programowej Karola Nawrockiego w niedzielę. Czarnek krytycznie skomentował działania dyplomatyczne prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego podczas piątkowego spotkania z Donaldem Trumpem i J.D. Vancem w Gabinecie Owalnym; rozmowa zakończyła się międzynarodowym skandalem i wyproszeniem Ukraińców z Białego Domu.

Ktoś taki jak prezydent Ukrainy jadąc do Stanów Zjednoczonych do Waszyngtonu, prosząc o dalszą pomoc, bez której Ukraina nie jest w stanie być niepodległa, powinien zdawać sobie sprawę, gdzie jedzie, i powinien się zachowywać jak każdy. Wyobrażacie sobie państwo prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, który jedzie do Ameryki i mówi: "żądam następnych wojsk amerykańskich, bo jak nie, to będzie w niebezpieczeństwie Ameryka". No głupek, byśmy powiedzieli, tak się zachował niestety i tu nie ma co owijać słów w bawełnę, tak się zachował prezydent Ukrainy, która jest pod bombami rosyjskimi

- mówił Przemysław Czarnek. Właśnie te słowa doczekały się reakcji ambasadora Ukrainy w Polsce Wasyla Bodnara.

Wypowiedzi Pana Posła @CzarnekP o Ukrainie i jej Prezydencie są aroganckie i nie do przyjęcia. Podważanie niepodległości naszego kraju jest świadomym uderzeniem w bezpieczeństwo Polski i Europy. Nie jest to żadną polityką lecz retoryką agresora rosyjskiego

- skomentował Wasyl Bodnar.

Przemysław Czarnek odpowiada ambasadorowi Ukrainy

Drogi Panie Ambasadorze, proszę nie przekręcać moich słów. Powtarzałem i powtarzam, że Ukraina musi być wolna i niepodległa, ale nie będzie taka bez pomocy Stanów Zjednoczonych i Polski

- podkreśla w swoim wpisie Przemysław Czarnek. Polityk dodaje, że "jak się ma od kogoś pomoc, to zwykła kultura wymaga okazywania wdzięczności" i "zrozumienie tych prostych rzeczy jest konieczne dla dalszej współpracy Ukrainy z Polską i USA".

Brak zrozumienia, może świadczyć właśnie o reprezentowaniu interesów rosyjskich. Życzę Panu i władzom Ukrainy mądrych i przemyślanych decyzji i działań

- skwitował Przemysław Czarnek.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 03.03.2025 11:54
Źródło: radiozet.pl