Szukaj
Konto

Gorąco w Rumunii. Zwolennicy Georgescu wyszli na ulice [WIDEO]

Bukareszt, Rumunia
Źródło: PAP/EPA/ROBERT GHEMENT
Komentarzy: 0
W niedzielę wieczorem Centralne Biuro Wyborcze (BEC) Rumunii unieważniło kandydaturę Calina Georgescu w zaplanowanych na 4 maja wyborach prezydenckich. Kilka godzin później na ulicach Bukaresztu doszło do zamieszek.

Gorąco na ulicach Bukaresztu

Przedstawiciele służb policyjnych przekazali, że do starć tłumów z policją doszło, kiedy kilkusetosobowa grupa niezadowolonych sympatyków Georgescu próbowała wedrzeć się do siedziby Centralnego Biura Wyborczego, forsując ustawione wokół budynku barierki.

Po nieudanej próbie przełamania kordonu policyjnego i odepchnięciu przez funkcjonariuszy demonstrantów od siedziby CBW zamieszki przeniosły się na sąsiednie ulice, gdzie liczne grupy manifestantów rzucały w policjantów butelkami, petardami oraz kamieniami. Niektórzy rozpalili na środku ulic ogniska.

Policja, jak potwierdziły jej władze, kilkakrotnie użyła gazu łzawiącego, aby rozproszyć agresywnych demonstrantów. Zatrzymała też co najmniej dwóch agresywnych manifestantów oraz wylegitymowała kilkadziesiąt osób.

Unieważnienie kandydatury Georgescu

W niedzielę wieczorem Centralna Komisja Wyborcza w Rumunii unieważniła kandydaturę prawicowego Calina Georgescu w najbliższych wyborach prezydenckich w Rumunii. Polityk może zaskarżyć tę decyzję do Trybunału Konstytucyjnego.

Sondaże wskazywały, że gdyby Georgescu wystartował, zdobyłby 40-45 proc. głosów w pierwszej turze, co dałoby mu realną szansę na wygraną.

Powodem odrzucenia wniosku o rejestrację Calina Georgescu miała być niezgodność deklaracji o dochodach z realnymi dochodami tego polityka. Za odrzuceniem było 10 członków CBW, przeciw 4.

Calin Georgescu już poinformował, że złoży odwołanie od tej decyzji do Trybunału Konstytucyjnego.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 10.03.2025 12:14
Źródło: PAP/opracowanie własne