loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Polski rząd źle wdraża unijne dyrektywy
Opublikowano dnia 28.11.2017 14:27
Polska odwrotnie wdraża dyrektywę o obowiązku informowania pracowników delegowanych, a w transporcie międzynarodowym powszechnym jest problem zastępowania delegowania pracowników podróżą służbową. Dyskutowano o tym na V Europejskim Kongresie Mobilności Pracy w Krakowie.

Mat. z konferencji
W dniach 20-21 listopada w Krakowie miało miejsce największe wydarzenie w Europie w zakresie delegowania pracowników - V Europejski Kongres Mobilności Pracy, który każdego roku gości kilkaset osób z kraju i zagranicy.

Skala problemów na unijnym rynku pracy jest bardzo duża ze względu na brak krajowych przepisów odnośnie zasad techniczno-organizacyjnych delegowania, jak i z uwagi na konieczność stosowania wielu systemów prawnych państw Unii Europejskiej do których delegowani są pracownicy z Polski. Delegowanie w prawie unijnym uregulowane jest dyrektywą 96/71/WE dotyczącą delegowania pracowników w ramach świadczenia usług. W zakresie minimalnych warunków pracy określonych w art. 3 dyrektywy stosuje się natomiast przepisy kraju przyjmującego np. Francji czy Belgii.      

Inicjatywa Mobilności Pracy będąca organizatorem Kongresu zaprasza do dyskusji o kłopotach delegowania przedstawicieli nauki, polityki, administracji publicznej i związków zawodowych. W tym roku, podobnie jak w poprzednim, do udziału w panelu zaproszona została dr Ewa Podgórska-Rakiel z Zespołu Prawnego. Jej wystąpienie skupiło się na kłopotach z praktycznymi elementami delegowania do innych państw członkowskich, w tym nadal bardzo rozpowszechnionym zastępowaniem instytucji delegowania pracowników przepisami o podróży służbowej. Ponadto, zwróciła uwagę że nadal źle wdrożona do polskiego porządku prawnego jest dyrektywa 91/533/EWG w sprawie obowiązku pracodawcy dotyczącym informowania pracowników o warunkach stosowanych do umowy lub stosunku pracy. NSZZ ”Solidarność” już od kilku miesięcy zwraca uwagę, że art. 29(1) Kodeksu pracy został w Polsce wdrożony odwrotnie. Obowiązki informacyjne pracodawcy zamiast odnosić się do pracowników wysyłanych do innych państw członkowskich, zostały skierowane do pracowników delegowanych do pracy na obszarze państw niebędących członkiem Unii Europejskiej.

Ustawodawca krajowy bezpodstawnie wyłączył także dyrektywę o delegowaniu pracowników w stosunku do zatrudnionych w branży transportu międzynarodowego. W tym zakresie warto zwrócić uwagę na wypowiedź Komisarz ds. transportu Pani Violety Bulc na wspólnym posiedzeniu Komisji do Spraw Unii Europejskiej, Komisji Infrastruktury oraz Komisji Gospodarki i Rozwoju w dniu 24 listopada, która wyraźnie potwierdziła, że już obecnie dyrektywa o delegowaniu pracowników ma zastosowanie do pracowników transportu międzynarodowego od „zerowego” dnia tzn. od przekroczenia granicy. Na poziomie europejskim projektowane są przepisy, które mają powodować stosowanie stawek płacy państw członkowskich od trzeciego dnia delegowania. Na razie jednak kierowca transportu międzynarodowego ma być traktowany jak pracownik delegowany od chwili przekroczenia granicy.       

Drugi dzień wydarzenia był okazją wysłuchania interpretacji ZUS odnośnie procedur związanych z wydawaniem zaświadczeń A1. Pytania uczestników wyjaśniała Pani Anna Siwiecka Naczelnik Wydziału Ubezpieczeń Międzynarodowych w Centrali Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Poinformowano także uczestników warsztatów o powstaniu nowego stanowiska w oddziałach ZUS tzw. doradców ds. ustawodawstwa właściwego. Doradca ma być wsparciem i pomocą dla klientów ZUS, którzy składają wnioski o zaświadczenia A1 w celu ustalenia ustawodawstwa właściwego.

ml

Więcej informacji o V Europejskim Kongresie Mobilności Pracy
Relacja video dostępna jest tu
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Adam Andruszkiewicz [K'15]: Głosowałem w obronie ministra Macierewicza i już tłumaczę dlaczego
Blogi
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Niech szkoły zaopiekują się miejscami pamięci
Umiejętna praca wychowawcza nauczycieli przyniosłaby znakomite rezultaty w tej materii.
avatar
Przemysław
Jarasz

Koniec psychozy strachu wśród kobiet w Zabrzu. Policja wytropiła zboczeńca
Koniec horroru i życia w strachu kobiet w śródmieściu Zabrza. Mężczyzna, który w okolicy podziemnego przejścia pod torami kolejowymi przy ul. Damrota (nieopodal stadionu Górnika Zabrze) napadał na kobiety, został wytropiony i zatrzymany przez zabrzańskich policjantów. Na wniosek prokuratury sąd wysłał go za kraty na co najmniej trzy miesiące. Jednakże za usiłowanie zgwałcenia trzech kobiet i doprowadzenia ich do tzw. innej czynności seksualnej, mężczyźnie grozi do 12 lat więzienia. Kara ta może zostać zwiększona o połowę, gdyż podejrzany działał w warunkach recydywy. Zaledwie w 2015 roku opuścił mury więzienia, gdzie odsiadywał wyrok również za przestępstwa na tle seksualnym.
avatar
Marian
Panic

Marian Panic: Michael Bartsch [TAZ]: "..."Różaniec do granic" został Euroregionowi Nysa oszczędzony"
Straszna, po prostu straszna jest ta niemiecka propaganda. Jest tak nieznośna, tak nachalna, że nawet gdyby się człowiek bronił przed tym rękami i nogami, to jednak trudno nie doszukiwać się analogii do propagandy z tamtych najbardziej mrocznych czasów. Kiedyś miałem w ręku numer wychodzącej przed wojną (i w czasie wojny) bardzo popularnej na Śląsku gazety „Der Oberschlesische Wanderer" (Górnośląski wędrowiec) poświęconej w dużym stopniu tematyce polsko-niemieckiego pogranicza (w latach dwudziestych i wcześnej pojawiały się tam nawet teksty w języku polskim). Wierzcie mi, ale ta dzisiejsza Polen-Hetze bardzo przypomina i w niczym nie ustępuje - przynajmniej pod względem nachalności - tamtej antypolskiej nagonce z lat poprzedzających wojnę, choć oczywiście jej charakter jest nieco inny.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.