loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Cezary Krysztopa dla "TS": Piasek w trybach Małego Czołgu porucznika Grubera
Opublikowano dnia 28.11.2017 21:00
Naprawdę nie chciałem już pisać o gejach i homoseksualizmie. Tym bardziej, że poprzedni felieton również powyższego dotykał. No ale nie dadzą, nie dadzą człowiekowi o sobie zapomnieć. Proszę tylko, żeby nikt później nie ilustrował tego felietonu dumnie powiewającą tęczową flagą, bo naprawdę nie o to w tym wszystkim chodzi.

zrzut ekranu - Youtube.com
Jak już pisałem, znam homoseksualistów. Nie jako homoseksualistów, tylko jako świetnych ludzi, z którymi piłem wódkę w czasach, kiedy jeszcze piłem wódkę. Kwestia homoseksualizmu nie miała tu żadnego znaczenia, dowiedziałem się przypadkiem. Zupełnie nic mi do tego, jak żyją, są dorośli i jeśli potrafią to sobie ułożyć w głowie, to ja się na rolę ich sumienia nie piszę.

Jedyne, co mi w tym wszystkim przeszkadza, to ideologia, jaka wokół homoseksualizmu została zbudowana. Cały ten mechanizm politycznego dyskontowania tego, w jaki sposób kto uprawia seks. Wszystkie te cwaniaczki, które robią karierę nie na tym, kim są, ale na tym, jak się zabawiają, kiedy nikt nie widzi. Lub też, co gorsza, właśnie wtedy, kiedy widzi. Ubierając to w szaty różnych flag, dum i histerii, które mają służyć zmianie świata na ich egoistyczny obraz i podobieństwo. Dlatego bardzo proszę, żeby mi z gołymi zadkami pod oknami nie latać. I od moich dzieci swoje „Pontony” proszę trzymać z daleka.

Ostatnio z hejtem ze strony rozhisteryzowanego tęczowego towarzystwa spotkał się Andrzej Piaseczny, czyli popularny „Piasek”. Ani mi brat, ani swat, jego muzyki nie znam, a programów w telewizji, w których mógłby występować, raczej unikam, ale szkoda mi chłopa w tym wszystkim: „Wypowiedź Piaska jest oburzająca nie dlatego, że traktuje o jego wierze w Boga. Problemem jest zestawianie tego ze społecznością LGBT i ich walką o równe prawa oraz pogardliwy ton” – pisze jakiś bliżej mi nieznany, acz gdzieś tam chyba popularny bloger, który wyrzuca Piaskowi, że nie dokonał „kamingałtu”. „Jesteśmy natomiast zażenowani tym, że ktoś, kto z jednej strony w imię prywatności robi tajemnicę z prawdy o swoim życiu, z drugiej strony ujawnia jakiś bardzo osobisty jego aspekt – dziwnym trafem akurat ten jeden, który może spodobać się obecnej władzy, jej wyborcom i prezesowi telewizji – piszą inni „znani z tego że są homoseksualistami” (nie będę im robił reklamy).

A cóż takiego Piasek powiedział? A Piasek powiedział w jednym z wywiadów: „W czasach, w których wszyscy chcemy wymachiwać różnymi flagami i pokazywać, że jesteśmy z czegoś dumni, organizując uliczne parady, to ja ogłaszam wszem i wobec, że jestem dumny z tego, że wierzę w Boga”. Straszne, prawda? Nikogo nie uraził, stwierdził tylko, że nie będzie z gołym tyłkiem latał pod cudzymi oknami z flagą, która do tego, żeby żyć tak jak chce, nie jest mu potrzebna. I że kocha Boga.

Ot trochę piasku w trybach „Małego (postępowego) Czołgu” Porucznika Grubera z „Allo Allo”.

Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (48/2017) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Adam Andruszkiewicz [K'15]: Głosowałem w obronie ministra Macierewicza i już tłumaczę dlaczego
Blogi
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Niech szkoły zaopiekują się miejscami pamięci
Umiejętna praca wychowawcza nauczycieli przyniosłaby znakomite rezultaty w tej materii.
avatar
Przemysław
Jarasz

Koniec psychozy strachu wśród kobiet w Zabrzu. Policja wytropiła zboczeńca
Koniec horroru i życia w strachu kobiet w śródmieściu Zabrza. Mężczyzna, który w okolicy podziemnego przejścia pod torami kolejowymi przy ul. Damrota (nieopodal stadionu Górnika Zabrze) napadał na kobiety, został wytropiony i zatrzymany przez zabrzańskich policjantów. Na wniosek prokuratury sąd wysłał go za kraty na co najmniej trzy miesiące. Jednakże za usiłowanie zgwałcenia trzech kobiet i doprowadzenia ich do tzw. innej czynności seksualnej, mężczyźnie grozi do 12 lat więzienia. Kara ta może zostać zwiększona o połowę, gdyż podejrzany działał w warunkach recydywy. Zaledwie w 2015 roku opuścił mury więzienia, gdzie odsiadywał wyrok również za przestępstwa na tle seksualnym.
avatar
Marian
Panic

Marian Panic: Michael Bartsch [TAZ]: "..."Różaniec do granic" został Euroregionowi Nysa oszczędzony"
Straszna, po prostu straszna jest ta niemiecka propaganda. Jest tak nieznośna, tak nachalna, że nawet gdyby się człowiek bronił przed tym rękami i nogami, to jednak trudno nie doszukiwać się analogii do propagandy z tamtych najbardziej mrocznych czasów. Kiedyś miałem w ręku numer wychodzącej przed wojną (i w czasie wojny) bardzo popularnej na Śląsku gazety „Der Oberschlesische Wanderer" (Górnośląski wędrowiec) poświęconej w dużym stopniu tematyce polsko-niemieckiego pogranicza (w latach dwudziestych i wcześnej pojawiały się tam nawet teksty w języku polskim). Wierzcie mi, ale ta dzisiejsza Polen-Hetze bardzo przypomina i w niczym nie ustępuje - przynajmniej pod względem nachalności - tamtej antypolskiej nagonce z lat poprzedzających wojnę, choć oczywiście jej charakter jest nieco inny.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.