Politico szydzi z niecodziennego zachowania Donalda Tuska na unijnym szczycie

Tusk pakuje kufer.
Jeden słoń mniej w pokoju. Polski premier Donald Tusk opuścił budynek, przerywając dyskusję na temat ram finansowych podczas kolacji.
Nie wyszedł w dramatycznej kłótni, jak poinformowali dwaj urzędnicy POLITICO.
Ale wczesne wyjście wywołało spekulacje, że po prostu może nie lubić awokado jako deseru
- czytamy w relacji na żywo na łamach Politico.
- Ważny komunikat dla mieszkańców Szczecina
- Niebezpiecznie na granicy z Białorusią. Jest komunikat Straży Granicznej
"Silniejsza UE"
Przywódcy państw Unii Europejskiej w czwartek wieczorem na szczycie w Brukseli wezwali do szybkiego wdrożenia planu dozbrajania Wspólnoty w ciągu najbliższych pięciu lat.
W przyjętych konkluzjach znalazł się zapis, że silniejsza Unia Europejska w dziedzinie bezpieczeństwa i obrony przyczyni się do zwiększenia bezpieczeństwa globalnego i transatlantyckiego oraz będzie uzupełnieniem NATO, które pozostaje dla państw będących członkami Sojuszu fundamentem ich zbiorowej obrony.
Biała Księga
Liderzy na szczycie rozmawiali m.in. o tzw. Białej Księdze na temat obronności, którą Komisja Europejska zaprezentowała w środę, a która doprecyzowuje plan dozbrajania Europy zaproponowany na poprzednim szczycie UE 6 marca przez jej przewodniczącą Ursulę von der Leyen.
Jednym z jego filarów są pożyczki w wysokości 150 mld euro, o które będą mogły wnioskować kraje członkowskie oraz Ukraina (a także m.in. Szwajcaria i Norwegia).
Jak donosi Politico, Tusk przed chwilą uciekł ze szczytu Rady Europejskiej w Brukseli. Dziennikarze kpią z Tuska, że może nie chciał zjadać deseru z awokadu na kolacji🤭🤭 pic.twitter.com/vnDQpoupMj
— Paweł Rybicki (@Rybitzky) March 20, 2025
Komentarze
Wrócą regulowane ceny paliw? Jest zapowiedź Tuska

Wojewoda mazowiecki przegrał w sądzie. Marsz Powstania Warszawskiego przejdzie przez Warszawę

Obajtek apeluje do prawicy. „Wrogiem kraju jest Donald Tusk”

Liczby grozy. Kiedy Polska podwoi dług publiczny

Fatalny sondaż dla rządu Donalda Tuska. Wściekli są nawet ich wyborcy

